"Hellboy. Nasienie zniszczenia / Obudzić diabła" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
22 grudnia 2017

www.gildia.pl
Hellboy - Wydanie zbiorcze, tom 1: Nasienie zniszczenia / Obudzić diabła.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 55,90 zł 79,99 zł
dodaj do koszyka

Nasz diabeł

Pierwszy zeszyt Hellboya ukazał się ponad dwadzieścia lata temu, w marcu 1994 roku. Historia czerwonego diabła została w zeszłym roku zakończona w miniserii Hellboy w piekle. Przez ten czas uniwersum stworzone przez Mike’a Mignolę bardzo się rozrosło i wciąż się rozrasta. Wszystkie części głównego cyklu zostały już opublikowane w Polsce w wersji miękkookładkowej, teraz Egmont powraca z kolejnym wydaniem – tym razem w grubszych tomach i na twardo.

Hellboy został sprowadzony na Ziemię w wyniku dziwacznego rytuału/eksperymentu nazistów. Mały diabeł trafił jednak pod skrzydła aliantów i został wychowany przez profesora Trevora Bruttenholma. Gdy dorósł, dołączył do Biura Badań Paranormalnych i Obrony – szybko stał się cenionym pogromcą potworów oraz ekspertem od zjawisk niewyjaśnionych. Pierwszy tom zawiera historie Nasienie zniszczenia oraz Obudzić diabła, w których Hellboy pozna część historii swojego pochodzenia, spotka człowieka, który przyzwał go do naszej rzeczywistości, a także zmierzy się z kosmiczną grozą oraz z zagrożeniami, pozostającymi w uśpieniu od czasów II wojny światowej.

Hellboy jest dziełem bardzo eklektycznym, tworząc go Mignola czerpał z olbrzymiej ilości źródeł. Mitologie, historia, folklor, popkultura, okultyzm, poezja – to wszystko się u niego łączy w jedną spójną całość, "alchemiczną miksturę", jak to określił Alan Moore we wstępie do Obudzić diabła. Rasputin i Baba Jaga. Naziści i bóstwa rodem z tekstów Lovecrafta. Wampiry i potwory pochodzące z mitów. Te, a także inne motywy funkcjonują u niego na równych prawach i razem tworzą to unikalne uniwersum. To już nie jest jedynie wykorzystywanie znanych motywów, Mignola idzie dalej i przekształca je na swoją modłę, tak by stały się integralnymi częściami jego dzieła.

Typ grozy, jakim operuje autor jest subtelny i bardzo "lovecraftowski". Horror nie wiąże się tu wyłącznie z makabrycznymi wydarzeniami, czy przerażająco wyglądającymi istotami (których oczywiście nie brakuje) – strach wywołuje uświadomienie sobie, w jak obcej i nieludzkiej przestrzeni funkcjonują bohaterowie. Już w tych dwóch pierwszych historiach autor zarysował wszechświat, w którym człowiek jest bardzo mały i niemalże całkowicie bezbronny. Prawie nic nie wie o otaczającej go rzeczywistości, większość spraw rozgrywa się poza granicami ludzkiego pojmowania. Hellboy przesiąknięty jest tajemnicami. Wiele z nich znajdzie rozwiązanie dopiero w późniejszych częściach i seriach pobocznych. Teraz pomagają wytworzyć atmosferę niesamowitości.

Kontrastem do mrocznego scenariusza jest postać tytułowego bohatera. Hellboy to taki swojski facet, kumpel, jakiego każdy z nas chciałby mieć. Czasem szorstki, czasem sarkastyczny, ale w razie czego – do rany przyłóż. Tworząc jego charakter, Mignola częściowo bazował na postaci swojego ojca. To nie psuje ponurego wydźwięku historii, ale daje czytelnikowi jakiś punkt zaczepienia, coś, z czym może się utożsamiać. I tym czymś jest prawie dwumetrowy, czerwony diabeł z wielką kamienną ręką, paradoksalnie stanowiący ostoję normalności w świecie nadnaturalnego horroru.

Jednym z powodów, dlaczego to wszystko działa jest niesamowity styl graficzny Mignoli. Tworzone przez niego plansze to jedna z najlepszych rzeczy, jaka spotkała komiks rozrywkowy w ostatnich 30 latach. Artysta posługuje się grubą krechą, unika niepotrzebnych ozdobników, niezwykle sprawnie operuje cieniami. Przy tym jego rysunki są bardzo dynamiczne, gdy akurat jest taka potrzeba – a gdy nie trzeba, zachowują dostojne piękno antycznych rzeźb. "Pomnikowość" plansz szczególnie widoczna jest na świetnie zaprojektowanych drugich planach. Artysta mistrzowsko wykorzystuje gotyckie budowle i toporne, nadgryzione zębem czasu rzeźby. Te elementy naprawdę budują klimat całej historii i podkreślają zakorzenienie fabuły w odległej przeszłości.

Nie wiem ile razy czytałem pierwsze tomy Hellboya. Na pewno dużo. Znałem te komiksy prawie na pamięć. A jednak powtórka przy okazji nowego wydania wcale nie była nudna. Dobrze było znowu zanurzyć się w świat Mignoli.

Nie wahajcie się – kupcie Hellboya. Jeśli jeszcze nie mieliście do czynienia z tym komiksem, to jak najszybciej nadróbcie. Zwłaszcza, że Egmont powrócił również do wydawania BBPO, pobocznej serii, która jak najbardziej zasługuje na uwagę.

Hellboy - Wydanie zbiorcze, tom 1: Nasienie zniszczenia / Obudzić diabła

Scenariusz: John Byrne, Mike Mignola
Rysunek: Mike Mignola
Kolor: Matt Hollingsworth, James Sinclair
Tłumaczenie: Miłosz Brzeziński, Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2017
Tytuł oryginalny: Hellboy Library Edition, Volume 1: Seed of Destruction and Wake the Devil
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 288
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328127289
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 79,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus