Recenzja komiksu "Hellboy: Opowieści niesamowite"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Bartosz Czartoryski
18 kwietnia 2010

Przypuśćmy, że wszystkie wymyślone postaci komiksowe biorą udział w wyborach na Najsympatyczniejszego Superbohatera. Z całą pewnością w pierwszej trójce (jak nie samym zwycięzcą) w tej zaszczytnej kategorii zostałby łebski Hellboy. Ten narodzony przed ponad piętnastoma laty as Biura Badań Paranormalnych i Obrony to bez wątpienia najbardziej popularny heros stworzony przez niezastąpionego Mike'a Mignolę. Prawie pięćdziesięciu zdolnych artystów w albumie Opowieści Niesamowite prezentuje krótkie historie z uniwersum Hellboya. Jak wyglądają te nowele na tle mrocznych opowieści Mignoli i czy dodają one coś nowego do mitycznego dziedzictwa Piekielnego Chłopaka i jego wesołej menażerii?

Gdyby liczyć ludzkie lata to Hellboyowi wkrótce stuknie siedemdziesiąt wiosen. Jak na swój wiek prezentuje on wysoką witalność. Z cynicznym uśmieszkiem, przy użyciu ogromnej spluwy i twardego niczym stal przedramienia, rozprawia się z niezliczoną grupą demonów. Lista jego przeciwników nie ogranicza się jedynie do krwiożerczych bestii wprost z piekielnych otchłani. "Czerwony" na łamach komiksów Mignoli zmagał się: z szalonymi nazistami (moim ulubieńcem jest niejaki Herman von Klempt, a konkretnie mówiąc jego głowa), wiedźmami, duchami, wampirami, a nawet samym Grigorijem Rasputinem, który de facto sprowadził go na Ziemię. Ponadto listę tą uzupełniają potężne kreatury o gargantuicznych rozmiarach, jakby żywcem wyjęte z mitologii Cthulhu Howarda Philipa Lovecrafta: siedmiogłowy smok Ogdru-Jahad oraz cała rzesza mitologicznych bóstw i stworzeń. Jak zatem widać Piekielny Chłopiec ma pełne ręce roboty, co wcale nie umniejsza jego doskonałego poczucia humoru i wyjątkowej charyzmy.

Opowieści Niesamowite zabierają nas w pasjonują podróż po diametralnie różniących się od siebie gatunkach literackich oraz sposobach prezentacji Hellboya i jego najbliższych współpracowników - rybiego inteligenta Abe'a Sapiena (m.in. Teatr trupów), duszy nazistowskiego naukowca Johanna Strausa ukrytej w stroju płetwonurka (Rozmowa zamiejscowa), czy posiadającą pirokinetyczne zdolności Liz Sherman (Wewnętrzny lękPiątek). Album zawiera zarówno wodewilowe opowieści komediowe (chociażby Przedstawienie galowe), jaki dramatyczne nowele (Żar) i historie wojenne (Love story), czy w końcu klasyczny horror (Hellboy w cyrku).

W albumie mamy okazję poznać świetnych artystów, których osiągnięcia do tej pory nie były znane szerokiej grupie miłośników komiksów w naszym kraju. Kłaniają się przed nami: Simeon Wilkins, któremu powierzono narysowanie storyboardów do filmu Hellboy, Doug Petrie (scenarzysta filmu Fantastyczna Czwórka), czy uhonorowany prestiżowymi nagrodami  Eisnera oraz Harveya - Evan Dorkin, a także Kevin Walker (projektant kart Magic the Gathering oraz autor strony artystycznej filmu Sędzia Dredd). Ponadto w tym zacnym gronie pojawia się kilku starych wyjadaczy: Randy Stradley (scenarzysta rozgrywającego się w uniwersum Gwiezdnych Wojen - Karmazynowego Imperium), Craig Thompson (wysoko oceniana i wielokrotnie nagradzana obyczajowa powieść graficzna Blankets. Pod śnieżną kołderką) oraz P. Craig Russel  (scenarzysta i ilustrator doskonałego Pierścienia Nibelungów na podstawie opery Ryszarda Wagnera o tym samym tytule).

To właśnie prace tych artystów prezentują najwyższy poziom albumu. Zwłaszcza: klimatyczne Przedstawienie galowe (W. Pfeifer, P. Craig Russel), oszczędne w słowa, acz diabelsko urocze Moje wakacje w Piekle (Craig Thompson), Profesjonalne wsparcie z psychopatyczną kapelą death metalową i upiorną mumią w roli piekielnych demonów (Evan Dorkin) oraz przejmująca nowela w stylu ghost stories Hellboy w cyrku (John Cassaday).   

Antologia Hellboya, jak większość tego typu pozycji, zawiera kilka spektakularnych wpadek. W miejscu tym należy wymienić: rysunkowe dziwadło Nawiedzony dom, nudnawą Klątwę nawiedzonej serwetki, czy nazbyt mangowego, skierowanego do najmłodszego czytelnika Żołnierzyka.

Z całą pewnością Hellboy poradziłby sobie bez krótkich noweli zaprezentowanych w recenzowanym albumie. Jednakże Opowieści Niesamowite dodają nieco gabarytu Czerwonemu i jego paczce, odrobinę wzbogacając ich mitologiczną rzeczywistość. Album utwierdza również w przekonaniu, iż Mignola jest praktycznie niemożliwy do zastąpienia przez żadnego innego artystę. Mignola i Hellboy to niezawodny tandem w stylu Gaimana i Sandmana, czy Franka Millera i Sin City, którego nikt nie zdoła rozłączyć.  Ocena cztery z plusem powinna zadowolić największych malkontentów.     
 

Hellboy - Opowieści niesamowite

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 1/2010
Tytuł oryginalny: Weird Tales
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Rok wydania oryginału: 2003-2004
Liczba stron: 216
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-3628-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 89,00 zł


blog comments powered by Disqus