"Horimiya" tom 6. Recenzja mangi


www.gildia.pl
Horimiya - 6.
Dostępność: 7 dni roboczych
Cena: 13,90 zł 19,99 zł
dodaj do koszyka

Uroku pod korek

To już szóste spotkanie z chyba najbardziej uroczą mangą shoujo wydaną w Polsce. W tym tomie autorzy pokazują nam kilka scen z życia Hori i Miyamury, nie zapominając o ich szkolnych przyjaciołach – a jednocześnie, pod kołderką komedii, prezentują, jak ewoluuje nie do końca typowy związek głównych bohaterów.

To pierwszy raz, gdy Horimiya pojawia się na łamach Gildii, warto więc przypomnieć, o czym w ogóle piszemy. Wydawana przez Waneko manga duetu HERO (scenariusz) i Daisuke Hagiwara (kreska) rozpoczęła się jak bardzo typowe romansidło: śliczna, żywiołowa dziewczyna, Hori, ma pewien sekret, mianowicie w domu chodzi w dresach, bez makijażu i generalnie lubi nosić się w stylu à  la kocmołuch. Przypadkiem odkrywa to Izumi Miyamura, jej wycofany, lekko ponury, dziwaczny kolega z klasy. Jak musiało się to skończyć – wiadomo. Tyle, że potem pojawia się zaskoczenie: ten związek rozwija się realistycznie, a wraz z nim zmieniają się sami bohaterowie.

W szóstym tomiku Horimiyi w kilku epizodach obserwujemy już całkiem ustalone relacje między Hori – gwałtowną, czasami agresywną, niechętnie przyznającą się do silnych uczuć do Izumiego dziewczyną – a Miyamurą, który stopniowo zapomina o kompleksach i odnajduje się w społeczności uczniów liceum. Z jednej strony mamy tu sceny, które pokazują, że w tej parze dominuje Hori, narzucając ton ich relacji, wciągając Izumiego w swoje domowe życie i niejako przyjmując go do rodziny (zresztą jej ojciec też bardzo go lubi). Jednocześnie jesteśmy świadkami, jak Miyamura uczy się nowych ról w związku, niejako wychowując Hori (chociaż kosztuje go to sporo stresu i strachu, że nie przeżyje gwałtownej reakcji swojej ukochanej). Zobaczymy też, w jaki sposób Hori walczy z demonami Miyamury, czasem nawet nieświadomie.

Poza dotyczącymi dojrzewającego związku bohaterów epizodami, w szóstym tomiku Horimiyi znajdziemy także rozdział dotyczący przyjaciółki głównej bohaterki, Yuki, i jej skrytego na razie uczucia do Ishikawy – ten wątek rozwija się swoim torem i ma niezły potencjał. Do tego możemy dołożyć komediowy rozdział o tym, jak Miyamura i przewodniczący samorządu, Sengoku, za wszelką cenę starają się uniknąć obowiązkowych zajęć na basenie.

Horimiya także i w tym tomie niesie ze sobą spory ładunek pozytywnych emocji. Jest ciepła, urocza i zabawna, a przy tym bardzo spokojna – nie mamy tu charakterystycznych dla gatunku rozwinięć fabularnych, niemal punktów obowiązkowych, jak chociażby „ten trzeci”, wycieczka na plażę czy podobne motywy. Możliwe, że dzięki temu mangę czyta się świetnie, a narracja poprowadzona jest tak, że trudno nie być ciekawym, jak potoczą się dalsze losy tego nietypowego dla shoujo związku – trzeba przyklasnąć scenarzyście, Hero, bo doskonale zna się na swojej robocie. Urzeka też ładna, prosta kreska Hagiwary, bardzo delikatna i świetnie pasująca do historii. No i wydawniczo dostaliśmy mały bonus pod okładką – krótką scenkę.

Jeśli poszukujecie fajnej historii obyczajowej z komedią i romansem w tle, to Horimiya sprawdzi się doskonale. Co ważne, powinna przypaść do gustu także starszym odbiorcom, nie tylko nastolatkom – opowiadana w niej historia jest dojrzała i interesująca. Tom szósty nie ustępuje w niczym poprzednim – daje doskonały wgląd w kolejny etap rozwoju świetnie napisanych postaci.

Horimiya - 6

Scenariusz: Hero
Rysunek: Daisuke Hagiwara
Wydawnictwo: Waneko
Rok wydania polskiego: 7/2016
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offset
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365229120
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł



blog comments powered by Disqus