Podróż z Pielgrzymem - recenzja komiksu "Ignacy Loyola"

Autor: Tomasz Nowak
26 września 2014

Zaprawdę dziwnymi drogami chadza komiks. Najlepszym tego świadectwem jest fakt, iż Picanyol, kataloński klasyk, twórca słynnego Ot el bruixot, trafia do nas po raz pierwszy za sprawą wydawnictwa raczej słabo kojarzonego z komiksem – jezuickiego WAMu. A to dlatego, że opowiada o życiu założyciela Towarzystwa Jezusowego – Ignacego Loyoli.

Już we wstępie czytamy, że nie jest to typowa biografia. I faktycznie, skupia się raczej na drodze, jaką Loyola przemierzył do Boga. Tę ścieżkę świętości wyznaczają kluczowe fakty, które zmieniały jego sposób postrzegania świata, hierarchię pragnień i dążeń.

Choć za opracowaniem tekstu całości stoi Toni Matas, to nie on jest w pełni jego autorem. Już na poziomie wyboru prezentowanych wydarzeń udział swój mieli historycy i biografowie zakonu. Z kolei teksty dialogów pochodzą wprost z podyktowanej na niedługo przed śmiercią przez Loyolę Opowieści pielgrzyma – tym mianem określano go ze względu na liczne wędrówki. Mamy tu więc do czynienia z wyraźnym dążeniem do raczej jak najściślejszego oddania klimatu duchowego towarzyszącego świętemu, na przestrzeni drugiej połowy jego życia.

Narracja toczy się stosownym do tego, powolnym, wręcz zadumanym tempem. I to, pomimo iż widać z przedstawianych faktów – wielu podróży do Włoch, Francji czy Ziemi Świętej, trudności w zdobywaniu wiedzy i głoszeniu nauk, kontaktach z Inkwizycją – że samo życie Iňigo takie spokojne nie było.

Do atmosfery tekstu dopasowuje się w pełni Picanyol. Jego rysunki barwne, soczyste, a jednocześnie proste i wymowne, tchną tym samym zamyśleniem, jakąś transcendencją. Pomimo, że niejednokrotnie mowa jest o sprawach niełatwych, bije z nich nieustający optymizm tej wiary, jaką posiadł Ignacy. Ufność, która zaprowadziła go tak daleko.

To właśnie jej nienachalne świadectwo stanowi ta licząca sześćdziesiąt stron, zbudowana ze zgrabnie połączonych ze sobą epizodów odyseja życia założyciela zakonu jezuitów. Zachęca do zastanowienia nad tym, co istotne, a tym, co może i piękne, ale i ulotne. Na końcu, na wzór powieści o samotnych bohaterach Ignacy odchodzi w kierunku słońca symbolizującego wieczną światłość. Nie idzie jednak ku nowej przygodzie – on swoją już przeżył. Zostawia delikatnie czytelnika sam na sam ze sobą, z refleksją, jaką ta lektura winna wzbudzić. A jest o czym myśleć. Jak zawsze.

Ignacy Loyola

Scenariusz: Toni Matas
Rysunek: Picanyol
Tłumaczenie: Maciej Iwański
Wydawnictwo: WAM
Rok wydania polskiego: 10/2013
Tytuł oryginalny: Ignatius of Loyola
Wydawca oryginalny: Barcelona Multimedia
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 64
Format: 225x300 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-7767-968-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł



blog comments powered by Disqus