Recenzja komiksu "Inu Yasha" #22

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
6 września 2011

Feudalna Japonia to czasy samurajów, gejsz i drewnianych zamków. To także epoka, w której dominowała wiara w starych bogów i demony chodzące po świecie. Mangacy uwielbiają sięgać do tego okresu historii. Motywy z czasów średniowiecznej w sumie Japonii przewijają się w wielu komiksach i anime. Najsłynniejszym - a na pewno najdłuższym - jest tutaj "Inu-Yasha" autorstwa Rumiko Takahashi.

Pół-demon, pół-człowiek z psimi uszami i ogonem, Inu-Yasha, towarzyszy głównej bohaterce w podróży po alternatywnym świecie Japonii. Kagome została tam przeniesiona po upadku du studni w rodzinnym chramie. Musi odnaleźć fragmenty magicznego kryształu posiadającego wielką moc. W tym tomiku bohaterowie muszą się zmierzyć z tajemniczym i bardzo potężnym przeciwnikiem - demonem bez twarzy, którego poznaliśmy w poprzedniej części. Dodatkowo Naraku odzyskuje władzę nad swoim ciałem i jest w pełni sił... A z opresji naszych bohaterów może wybawić tylko zabicie małej dziewczynki!

Jak zwykle autorka dostarcza stałym czytelnikom mnóstwa wrażeń. Mimo że seria jest bardzo długa, każdy tom dostarcza sporo akcji i odrobinę posuwa do przodu całą monstrualną fabułę. Tak samo ta część - kto przeczyta, zobaczy, że mimo pozorów "tasiemcowatosci", każda opowiedziana historia rozwija skomplikowane wątki, a niektóre znacząco przyblliża ku ich końcowi.

Trzeba też przyznać, że to jeden z ciekawszych tomików serii. Bohaterowie są już na tyle ze sobą - i z czytelnikiem - zżyci, że można pokusić się o wprowadzanie nowych postaci bez szkody dla fabuły i robienia zamieszania. Uchylony zostaje również całkiem duży rąbek tajemnicy otaczającej Naraku, prawdopodobnie najsilniejszego przeciwnika, z jakim przyjdzie się zmierzyć naszym bohaterom. Nieco rozjaśniają się także mroki otaczające rodzinę Inu-Yashy - jego brat pojawia się częściej i w bardziej znaczący sposób.

Fanom serii, na pewno zniecierpliwionym, pozostaje tylko czekać na kolejne tomiki aby sprawdzić, jak potoczy się rozpoczęta tutaj historia. Urocza, ciepła, nieco staromodna kreska pani Takahashi na pewno wynagrodzi to czekanie. Wyjątkowo zadowoleni będą mniej zapalczywi fani gatunku shoujo, zarówno męscy, jak i damscy: w tym tomie mamy do czynienia zarówno z momentami wyjątkowo romantycznymi, poznajemy dylematy bohaterów, jak i obserwujemy sporą ilość walk. Można powiedzieć, że dla każdego coś miłego. Dziewczęta szukające typowo romantycznej, szkolnej historii raczej powinny trzymać się od "Inu-Yashy" z daleka.

Co będzie dalej? Zakończenie pozostawia czytelnika w stanie pełnego pytań niezadowolenia, że tomik się tak szybko skończył! O tym, co będzie dalej, mogą dowiedzieć się bardzo szybko - kolejny tom już jakiś czas temu wszedł do księgarń.

Inu Yasha - 22

Scenariusz: Rumiko Takahashi
Rysunek: Rumiko Takahashi
Tłumaczenie: Monika Nowakowska
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 3/2010
Wydawca oryginalny: Shogakukan, Inc.
Liczba stron: 184
Format: 115x180 mm
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-3643-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 17 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus