Postapo na Dzikim Zachodzie – recenzja komiksu "Jeremiah. Usta pełne piasku"

Autor: Dominik Szcześniak
Korekta: Jerzy Łanuszewski
21 maja 2015

www.gildia.pl
Jeremiah - 2 - Usta pełne piasku.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

Belgijski twórca, Hermann Huppen od jakiegoś czasu jest ulubieńcem polskich wydawców komiksowych, którzy wręcz nałogowo sięgają zarówno po jego starsze (Wieże Bois-Maury), jak i najnowsze (Stacja 16, Bez przebaczenia) prace. W ubiegłym roku do zacnego grona edytorów, zafascynowanych twórczością płodnego artysty, dołączyła oficyna Elemental, sprowadzając tytuł, który bawi czytelników na całym świecie od 1979 roku. Czy Jeremiah jest kolejnym strzałem w dziesiątkę i udanym powrotem do przeszłości, czy wręcz przeciwnie?

Na wstępie warto nadmienić, że Jeremiah nie jest w Polsce komiksem anonimowym i startujący na rynku wydawca, wybierając ten właśnie tytuł, mógł kierować się sentymentem czytelników, pamiętających rok 2002. Wtedy to na naszym rynku ukazały się dwie części serialu – Najemnicy i Noc na bagnach. Wprawdzie w chronologii przygód tytułowego bohatera odcinki te zajmowały dalekie pozycje (odpowiednio – 20 i 22),  lecz zważywszy na zamkniętą formułę każdego albumu, ich lektura nie nastręczała odbiorcom żadnych trudności. Wówczas jednak tytuł nie przyjął się. Nawet mimo tego, że równocześnie na ekrany telewizorów trafiła serialowa adaptacja cyklu, której współscenarzystą był znany ze świata komiksu J. Michael Straczyński, a główne role zagrali Luke Perry (Dylan z Beverly Hills 90210) i Malcolm Jamal-Warner, kojarzony przede wszystkim z Bill Cosby Show.

Wsparcie gwiazd szklanego ekranu nie nagoniło czytelników, a wybrane na oślep odcinki serii nie zyskały przychylności kolekcjonerów. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że sukces został (lub niebawem zostanie) osiągnięty, bowiem nowa oficyna postawiła na konsekwencję, chronologię i dość sprawny cykl wydawniczy. Ponadto, istotnym jest fakt, że publikacja kolejnych komiksów idealnie wpasowuje się w gorączkę związaną z premierą kolejnej części filmu Mad Max, której to bohater był ponoć wzorowany na serii Hermanna.

Usta pełne piasku konotacji z sagą George’a Millera jednak nie ujawniają. Standardowe postapokaliptyczne motywy – pogoń za wodą, wszędobylski piasek – Hermann wykorzystuje do opowiedzenia historii rodem z Dzikiego Zachodu. Jest tu bowiem i szlachetny bohater, i podstępny przyjaciel, i ukryty skarb konfederatów. A do tego pustynna sceneria, meksykańskie czarne charaktery oraz pościgi konne z rewolwerami w dłoniach. Po prostu western pełną gębą. Jeremiah i jego kompan Kurdy wplątani zostają w sam środek intrygi, której punktem centralnym jest złoto skradzione z milicyjnego konwoju, wędrującego z wioski do wioski. Jak na 1979 rok, komiks napisany został bardzo sprawnie, a poziom komplikacji scenariusza powinien zadowolić tych, którzy od historii obrazkowych nie oczekują odgrzewania na nowo tych samych schematów. Hermann nadaje opowieści ton awanturniczo-przygodowy, często pozwalając sobie na wstawki humorystyczne. Zdarzają się archaizmy – jak chociażby gadanie do siebie – lecz mając na uwadze czas powstania dzieła, można przymknąć na nie oko.

Nie po raz pierwszy Hermann udowadnia, że Dziki Zachód to dla niego bardzo wdzięczny temat do rysowania. Skąpane w słońcu skały w ujęciu Belga wyglądają zjawiskowo. Nie gorzej jest z architekturą czy postaciami. Hermann hołduje klasycznej szkole rysunku, w związku z czym Jeremiah na pewno spodoba się tym, którzy cenią solidną, realistyczną kreskę.

Stali czytelnicy komiksów Huppena znajdą zapewne w Ustach pełnych piasku kilka patentów, które autor wykorzystał w innych swoich dziełach. Najbardziej rzucającym się w oczy jest motyw "wioskowego głupka", stanowiący tak naprawdę oś dramaturgiczną odcinka i implikujący dość sentymentalne zakończenie. Tę powtarzalność traktuję nie jako zarzut, a możliwość obserwowania stopniowego dochodzenia autora do perfekcji. Podobnie, po stronie plusów umiejscowiłbym rysowane od lat te same plenery, które jednak zamiast nudzić, pozwalają czerpać przyjemność z każdej kreski, jaka się na nie składa.

Jeremiah to porządne postapokaliptyczne fantasy, które się nie zestarzało. Świetna lektura w odcinkach, tak dla fanów klasycznych komiksów, jak również współczesnej, wyzbytej archaizmów narracji. Usta pełne piasku zadowolą dodatkowo miłośników westernu i historii przygodowych. Strzał w dziesiątkę? No raczej.

Jeremiah - 2 - Usta pełne piasku

Scenariusz: Hermann Huppen
Rysunek: Hermann Huppen
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Elemental
Rok wydania polskiego: 10/2014
Tytuł oryginalny: Jeremiah: Du sable plein les dents
Wydawca oryginalny: Fleurus
Rok wydania oryginału: 1979
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-93884-53-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus