Rewolucja w skali mini – recenzja komiksu "Jeremiah. Dzicy spadkobiercy"

Autor: Dominik Szcześniak
Korekta: Jerzy Łanuszewski
21 czerwca 2015

www.gildia.pl
Jeremiah - 3 - Dzicy spadkobiercy.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

Brak pracy to dość istotny minus świata po apokalipsie – wiedzą o tym Jeremiah i Kurdy, główni bohaterowie serialu Hermanna Huppena. Kiedy więc cudownym zrządzeniem losu robota znajduje tych, którzy jej poszukiwali, czytelnik wie, że zaraz zaczną się kłopoty, że nie będzie to praca marzeń i że postapokalipsa ustąpi miejsca opowieści o rewolucji. Tak też się dzieje na kartach Dzikich spadkobierców – trzeciego tomu Jeremiaha.

Hermann pospiesznie buduje intrygę, na pierwszych kilku stronach umieszczając wszystkie osoby dramatu, lecz nie do końca wyjaśniając ich motywacje. Skutkiem tego "wejście" w komiks do najłatwiejszych nie należy. Przy odrobinie spostrzegawczości i umiejętności łączenia nazwisk i faktów dość szybko można jednak rozeznać się w sytuacji. Osią fabuły jest konflikt rodzinny, który zburzył sielankowy tryb działania lokalnej społeczności, a także spowodował wysłanie większości szczęśliwych obywateli na wegetację, a pozostałym zaoferował stosunek poddańczy, oparty na wyzysku i poniżeniu. Pikanterii dodaje fakt, że po przeciwnych stronach familijnej barykady znaleźli się bracia, z których jeden mieszka obecnie w wiejskiej chatce, drugi natomiast w wieżowcu ze szkła. Wieżowcu, przyzywającym łasych na pracę wędrowców niczym latarnia morska. Trafiają więc tu też nasi bohaterowie. Czy zdołają odnaleźć się w zastanym świecie i zaakceptować niewolnicze układy? Przystępując do odpowiedzi na to pytanie, Hermann ma spore pole do popisu, ponieważ Jeremiah i Kurdy są jak ogień i woda. Pierwszy szlachetny, dobroduszny, drugi – maksymalnie wycofany z życia. Do tej pory połączenie tych odmiennych charakterów dawało pozytywne efekty. A jak będzie tym razem?

Dzicy spadkobiercy to podtytuł adekwatny. Trzeci tom serii sygnalizuje temat zachłyśnięcia się władzą, zezwierzęcenia i sfiksowania ludzi, którzy z racji braku kontroli sami sobie nadali prawo do siania zniszczenia, beztrosko odrzucając jednocześnie odpowiedzialność za podtrzymanie dobrze prosperującej społeczności w trudnych czasach. Anonsowana na okładce rebelia zmienia nieco sytuację, ale czy na lepsze? Za komentarz niech wystarczy mina Jeremiaha na jednym z ostatnich kadrów opowieści.

O tym, że graficzne poszukiwania nie zawsze są dobre, świadczy choćby pierwsza plansza omawianego komiksu, na której Hermann dokonuje bardzo kuriozalnego podziału kadrów. Cała reszta jest już wykonana klasycznie i zawiera się w dość prostym, ale wystarczającym kadrowaniu. Niestety, zmieniając klimat opowieści z kameralnej oraz pustynnej, na – w pewnym sensie – miejską i zatłoczoną, artysta uniemożliwił sobie rysowanie tego, w czym jest najlepszy: plenerów, gór, lasów, itp. W albumie nie ma za dużo przestrzeni. Jest duszno i gorąco.

Dzikich spadkobierców napędza charyzma głównych bohaterów. Obserwowanie sposobu, w jaki Hermann buduje relację między "przyjaciółmi mimo woli" należy do najciekawszych przeżyć omawianego tomu. Jest tu również mnóstwo akcji i wybuchów, które zapewne usatysfakcjonują czerpiących przyjemność z tego typu atrakcji. Całość pozostawia dość mieszane wrażenia. Lub inaczej: uczucie niedosytu. Lecz – jako, że "Jeremiah" jest serią – aby się nasycić wystarczy po prostu sięgnąć po kolejny tom.

Jeremiah - 3 - Dzicy spadkobiercy

Scenariusz: Hermann Huppen
Rysunek: Hermann Huppen
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Elemental
Rok wydania polskiego: 11/2014
Tytuł oryginalny: Jeremiah: Les héritiers sauvages
Wydawca oryginalny: Fleurus
Rok wydania oryginału: 1980
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-938845-6-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus