"Jonah Hex. Oblicze pełne gniewu" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
8 lipca 2016

www.gildia.pl
Jonah Hex - 1 - Oblicze pełne gniewu.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 34,90 zł 49,99 zł
dodaj do koszyka

To nie jest Dziki Zachód dla mięczaków

Pierwszy tom serii Jonah Hex to chyba najbardziej brutalny spośród komiksowych westernów wydanych w Polsce. Jego zawartość przywodzi na myśl krwawe filmy Sama Peckinpaha czy Sergio Leone.

Jonah Hex to łowca nagród, który dopadnie każdego, jeśli ma na niego zlecenie. A gdy ktoś mu w tym spróbuje przeszkodzić, marnie się to dla tej osoby skończy. Bohater jest zabójczo skuteczny, nic więc dziwnego, że jego reputacja obiegła cały kraj. Gdy tylko ktoś ma gotówkę, a chce mieć gwarancję sukcesu, to zwraca się do tego łowcy ze zleceniem. I właśnie cały ten album składa się z takich krótkich misji skonstruowanych na bazie pewnego schematu – wiadomo, że Hex osiągnie swój cel, jedyną zmienną jest tylko liczba trupów i sposób w jaki oni zginą.

Historie nie są jakoś specjalnie skomplikowane, niektóre z nich nawiązują do pewnych tematów obecnych w klasycznych westernach (np. atak bandytów przebranych za Indian). Pełno na stronach tego albumu drani – niektórzy z nich otwarcie przyznają się do tego co robią, inni kryją się pod postacią stróżów prawa czy zakonnic. Wszystkich ich łączy to, że z Hexem nie mają większych szans, nawet gdy wydaje im się, że odniosą sukces działając w grupie. Najciekawsza fabularnie jest opowieść Boże Narodzenie z rabusiami – główny bohater zajmuje się tu eskortowaniem bandyty, którego z zasypanej śniegiem stacji kolejowej mają odebrać strażnicy. Mamy tu nieco zbliżony klimat do ostatniego filmu Quentina Tarantino zatytułowanego Nienawistna ósemka, choć pewnie jest to zbieżność zupełnie przypadkowa.

Przypadku nie ma natomiast w zamyśle artystycznym Luke'a Rossa. Z całą premedytacją nadał on Hexowi fizjonomię Clinta Eastwooda. I przyznam, że to naprawdę dobry pomysł. Eastwood grywał bowiem w swojej karierze bohaterów, którzy trudnili się podobnym zawodem (Za garść dolarów, Za kilka dolarów więcej czy Dobry, zły, brzydki) albo byli ogarnięci szałem zemsty (Wyjęty spod prawa Josey Wales oraz Powiesić go wysoko). Taki brzydki Clint z bliznami na twarzy oraz swoimi charakterystycznymi minami pasuje do tej komiksowej postaci. Co ciekawe, Ross rysując bohaterów sięgnął też po innych aktorów – jeden z szeryfów ma np. twarz Christophera Lamberta w wersji z wąsami.

Oprawa graficzna jest mocną stroną tego komiksu. Wszystkie historie, poza jedną, zilustrował Ross, bardzo dobrze radzący sobie z realistycznym stylem. Na twarzach postaci są emocje, nie zdarzają mu się większe błędy w anatomii, nieźle też  oddaje konie i architekturę. Dzięki temu plansze ogląda się z prawdziwą przyjemnością.

Oblicze pełne gniewu to solidna dawka emocji w klimatach Dzikiego Zachodu. Przydałyby się bardziej skomplikowane i dłuższe fabuły, ale ogólnie patrząc jest naprawdę nieźle. Dla miłośników krwawych westernów pozycja obowiązkowa.

Ocena: 7,5/10

Jonah Hex - 1 - Oblicze pełne gniewu

Scenariusz: Justin Gray, Jimmy Palmiotti
Rysunek: Lynn Varley
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 5/2016
Tytuł oryginalny: Jonah Hex:
Wydawca oryginalny: DC Comics
Liczba stron: 144
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328116870
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,99 zł


blog comments powered by Disqus