"Jonah Hex. Mściciel" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
15 października 2016

www.gildia.pl
Jonah Hex - 2 - Mściciel.
Dostępność: 24h
Cena: 34,90 zł 49,99 zł
dodaj do koszyka

Dobry, zły i jeszcze gorszy

Pierwszy album z serii Jonah Hex, wydany przez Egmont kilka miesięcy temu, był brutalną opowieścią ze świata Dzikiego Zachodu. Drugi tom jest jeszcze mocniejszy, ale przy tym zawiera znacznie ciekawsze historie, w których nic nie jest takie oczywiste, a nawet człowiek za którym wystawiono list gończy, może okazać się zupełnie niewinny.

Autorzy tej serii nie ukrywają swojej fascynacji filmami Sergio Leone. Ten reżyser i scenarzysta podobnie konstruował swoje dzieła – zwyczajne na pozór sceny kończył zaskakującymi puentami, w których okazywało się, że nie wszystko jest takie, na jakie wyglądało. W tym albumie prawie każda krótka opowieść opiera się na takim założeniu. I zazwyczaj zanim Hex zdoła dojść prawdy na planszach znajdzie się kilkadziesiąt trupów. Faktycznie pod względem zamordowanych ludzi to chyba rekordowy komiks. Już na pierwszej stronie mamy dymek z liczbą mieszkańców pewnego miasteczka, na której widnieje przekreślona liczba 511 i dopisek "zero". Później jest podobnie, a może nawet jeszcze bardziej krwawo.

To wszystko oczywiście ma pewne uzasadnienie, bo Hex ściga największych drani, jacy zamieszkują Dziki Zachód. Ci z kolei, dla ratowania siebie, są bez mrugnięcia gotowi poświęcić życie niewinnych ludzi, w tym kobiet i dzieci.

Odpowiedzialni za scenariusze Justin Gray i Jimmy Palmiotti sięgają nie tylko do spaghetti westernów ale także do innych klasycznych dzieł filmowych, jak np. Dziwolągi (Freaks) z 1932 roku. Hex ponownie (choć tylko w niektórych opowieściach) ma twarz Clinta Eastwooda, takiego ogarniętego szałem zemsty jak choćby w filmie Wyjęty spod prawa Josey Wales czy Powiesić go wysoko. Można odnieść wrażenie, że tytułowy bohater wcale nie kieruje się chęcią zarobku, tymi tysiącami dolarów zapisanymi na listach gończych. On jakby chciał oczyścić cały Dziki Zachód z ludzi, którzy są źli i łamią zasady, których Hex przestrzega. Dlatego decyduje się na pewne zadania, nawet gdy nie wiąże się to z gwarantowanym zyskiem, albo gdy nagrodę i tak zamierza przekazać komuś, kto bardzo będzie jej potrzebował.

Pod względem graficznym jest podobnie, jak w poprzednim tomie. W sumie nad poszczególnymi historiami pracowało aż ośmiu rysowników i w zasadzie styl każdego z nich pasuje do tych brutalnych historii. Chyba najlepsza jest oprawa ostatniej opowieści, którą stworzył Paul Gulacy, znany w Polsce chociażby z komiksu Karmazynowe Imperium.

Powszechnie wiadomo, że Dziki Zachód to nie było miłe i bezpieczne miejsce, ale obraz przedstawiony w tym albumie jest celowo przesadzony. Tak samo robił w swoich filmach wspomniany już Leone czy Sam Peckinpah – autor Dzikiej bandy. I może dlatego jest to świat tak interesujący.

Ocena: 8/10

Jonah Hex - 2 - Mściciel

Scenariusz: Jimmy Palmiotti
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 8/2016
Tytuł oryginalny: Jonah Hex:
Wydawca oryginalny: DC Comics
Liczba stron: 144
Format: 165x255 mm
Oprawa: twarda w obwolucie
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118010
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,99 zł


blog comments powered by Disqus