"Jonah Hex. Garbate szczęście" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
8 stycznia 2018

www.gildia.pl
Jonah Hex - 5 - Garbate szczęście.
Dostępność: 24h
Cena: 34,90 zł 49,99 zł
dodaj do koszyka

Hex też człowiek

To już piąty tom serii Jonah Hex, jaki nakładem wydawnictwa Egmont ukazał się na polskim rynku. Fani bohatera doskonale wiedzą, czego się spodziewać po tych komiksach. Ale Garbate szczęście potrafi momentami zaskoczyć.

Na album składa się sześć różnych historii. Każda z nich jest krwawa i mroczna, ale też każda z nich pokazuje jakiś fragment jaśniejszej duszy Hexa. Bohater jawił się do tej pory jako człowiek bezwzględny - tak też jest tym razem, ale na tej masce odrażającego twardziela pojawia się sporo pęknięć. Bo potrafi być sentymentalny i nie chodzi tylko o bliskich, których kiedyś utracił, a po latach spotyka, ale także o konia, do którego się przyzwyczaił. Ten nowy Hex mięknie gdy pomyśli co skorumpowani stróże prawa mogą zrobić z dzieckiem, które odważyło się do nich strzelić. Żal mu też bandytów, których ścigał, gdy okazuje się, że kara jaką im wymierzono jest niewspółmierna do popełnionego przewinienia. Ale najbardziej wścieka się, gdy samozwańczy mściciel morduje niewinnych. Hex zawsze miał zasady, a ten tom jest jakimś nowym krokiem w życiu bohatera. Ale przecież zawód, który wykonuje sprawia, że zawsze będzie miał kontakt ze złem i zawsze będzie musiał dokonywać moralnych wyborów. Wyborów, które może nie zawsze są rozsądne, a częściej podejmowane pod wpływem impulsu. Scenarzyści próbują jednak przekonać, że nawet w takich momentach dobro wraca. Nie od razu, czasem w dość zaskakujący sposób, a bywa, że i dobrem staje się nagroda pieniężna – którą można czasami dostać także za uratowanie czyjegoś życia.

Scenariusze jak zazwyczaj w tej serii potrafią zaskoczyć albo rozwiązaniami fabularnymi, albo poziomem przemocy pojawiającej się często znienacka. Bo ten Dziki Zachód od samego początku był przerysowany do granic możliwości. Jeśli znacie krwawe westerny Sama Peckinpaha czy Sergio Leone, to w komiksach z Hexem możecie spodziewać znacznie więcej trupów i znacznie więcej wymyślnych sposobów mordowania.

Przy okazji recenzji poprzednich tomów narzekałem na nierówny poziom rysowników. Tym razem w całym albumie jest co najmniej dobrze. Najlepiej prezentują się prace dobrze znanego w Polsce Jordiego Berneta, ale także rozdział, który zilustrował Rafa Garres robi duże wrażenie, zwłaszcza dzięki szaleńczo powykrzywianym twarzom bohaterów. Najsłabiej w tym albumie prezentuje się Russ Heath, ale nadrabia nieco, nadając Hexowi na niektórych kadrach twarz Clinta Eastwooda.

Garbate szczęście to kolejny dobry tom tej specyficznej serii. A w zapowiedziach Egmontu na 2018 rok jest już kolejny, zatytułowany Kule nie kłamią.

Ocena: 7,5/10

Jonah Hex - 5 - Garbate szczęście

Scenariusz: Justin Gray, Jimmy Palmiotti
Rysunek: Jordi Bernet, Russ Heat
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2017
Tytuł oryginalny: Jonah Hex, Volume 5:
Wydawca oryginalny: DC Comics
Liczba stron: 144
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328127104
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,99 zł


blog comments powered by Disqus