Sensacyjne potyczki z demonami - recenzja komiksu "Kamień Przeznaczenia"

Autor: Mirosław Skrzydło
21 czerwca 2011

www.gildia.pl
Kamień Przeznaczenia - 1.
Dostępność: 24h
Cena: 30,60 zł 34,00 zł
dodaj do koszyka

Polska to kraj paradoksów. Z jednej strony mówi się o zapaści rodzimego rynku komiksowego, rosnącym spadku sprzedaży i ustawicznym pomijaniu tej ważnej gałęzi sztuki w projektach o globalnym wymiarze (patrz akcja "Komiks bękartem kultury" związana z Europejskim Kongresem Kultury). Z drugiej natomiast mamy coraz większą grupę osób, które poświęcają swój czas na tworzenie opowieści graficznych, ryzykując końcowy sukces takich projektów. Stworzenie oryginalnej i wciągającej historii może (ale nie zawsze musi) przynieść zamierzony efekt. Jak prezentuje się debiut artystyczny Tomasza Kleszcza, czyli 1 tom cyklu Kamień przeznaczenia?

Boston. Rok 1988. Dwóch zbirów po napadzie na bank, ucieka przed policją. W końcu udaje im się zgubić pościg, co jednak nie jest niczym dobrym dla niejakiego Duxa, który zostaje postrzelony przez swego wspólnika. Dwadzieścia lat później Dux pracuje dla posępnego staruszka Sama, a jego pracą jest eliminowanie kreatur zamieszkujących Stany Zjednoczone (jakże by inaczej). Okazuje się bowiem, że na świecie żyją wszystkie możliwe potwory (wilkołaki, yeti, etc.). Po latach nieobecności powraca potężny demon Marduk, który zamierza rządzić światem (co za zaskoczenie). Ażeby tego dokonać musi zdobyć kamień przeznaczenia, niezbędny do zadziałania tajemniczej piramidy (broń ostateczna). Przedmiot ten związany jest ze śliczną prostytutką. Warstwa fabularna jest nazbyt powierzchowna i ogranicza się wyłącznie do pościgów i strzelanin z wymuszonymi elementami fantastycznymi, których równie dobrze mogło by wcale nie być.

Tomasz Kleszcz z popkulturowego śmietnika wyciąga kilka zakurzonych i zużytych rupieci, które przypominają pewne kultowe produkcje. Czego zatem w Kamieniu przeznaczenia nie znajdziemy: heroicznego siłacza, ponętną kobietę w potrzebie (obowiązkowo z dużym biustem), spektakularne pościgi, przebrzydłe monstra z tanich horrorów klasy B, szalonych naukowców, humanoidalnego robota i niedorzeczną teorię na temat powstania rasy ludzkiej. Wszystko to już kiedyś widzieliśmy (np. słynna ucieczka przed olbrzymią ciężarówką wprost z Terminatora 2, czy do bólu stereotypowe postaci), tylko w zdecydowanie lepszym wydaniu. Można zatem śmiało powiedzieć, że recenzowanej pozycji brakuje świeżości i choćby elementu nowości, mającego na celu zawładnięcie wyobraźnią czytelników, a przez to zainteresowanie końcowym produktem większą grupę komiksomaniaków. Młody rysownik ma również duże problemy z perspektywą, przez co niektóre kadry są chaotyczne, praktycznie niezrozumiałe.

Chwała Maciejowi Pałce, Rafałowi Szłapie oraz Piotrowi Nowackiemu, że wzbogacili album o kilka interesujących ilustracji. Dzięki temu i odważnej samokrytyce scenarzysty i rysownika, który takimi słowami określa swe dzieło - "Komiks jest daleki od poziomu, do jakiego staram się dążyć", końcowa ocena Kamienia przeznaczenia została podniesiona o dwa punkty i w skali dziesięciostopniowej wyniosła naciągane sześć.

Mam nadzieję, że kolejny tom będzie o wiele bardziej intrygujący, co zbliży sensacyjną opowieść Tomka Kleszcza do bardzo dobrego Blera Rafała Szłapy. Polski rynek komiksowy w ostatnich latach zaliczył o wiele lepsze debiuty (chociażby sentymentalny Kapitan Sheer Marcina Podolca i Roberta Wyrzykowskiego), co powinno tylko motywować autora Kamienia przeznaczenia do cięższej pracy. Bo to, że w naszym kraju twórcy komiksów nie mają łatwo, wie każdy kto choć trochę interesuje się tym zagadnieniem.

Ocena: 6/10

Kamień Przeznaczenia - 1

Scenariusz: Tomasz Kleszcz
Rysunek: Tomasz Kleszcz
Wydawnictwo: Tomasz Kleszcz
Rok wydania polskiego: 4/2011
Liczba stron: 120
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: satyna+kreda
Druk: cz.-b. + kolor
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
ISBN-13: 978-83-86383-37-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 34

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus