Marynarzem być! - recenzja komiksu "Kapitan Sheer"

Autor: Mirosław Skrzydło
11 maja 2011

www.gildia.pl
Kapitan Sheer.
Dostępność: 24h
Cena: 26,90 zł 29,90 zł
dodaj do koszyka

Kapitanie! Mój Kapitanie! Minął lęku czas;
Nasz okręt rozbił mnogość fal, by dobyć z głębin skarb;

"Kapitanie! Mój Kapitanie!"  Walt Whitman

Ach, nie ma to jak życie marynarza! Wezbrane fale, niebezpieczne przygody, ukryte skarby oraz wszechobecny ocean i przyjaciele, za których oddałbyś wszystko co dla ciebie ważne to podstawowe elementy tego trudnego fachu. Bezkresna żegluga sprawdza się jako forma ucieczki od szarej rzeczywistości i problemów dnia codziennego. Czy ta utarta przez popkulturę zasada ma swoje odwołanie w opowieści graficznej Marcina Podolca i Roberta Wyrzykowskiego Kapitan Sheer?

Dzięki przepysznej animacji komputerowej Ratatuj, wizerunek szczura uległ całkowitej zmianie. Każde dziecko oglądające tą wzruszającą bajkę zapragnęło mieć takiego pociesznego, gryzoniowatego przyjaciela, który w dodatku (ku uciesze dorosłych) byłby niekwestionowanym mistrzem patelni. Podobny pozytywny obraz szkodnika mamy przyjemność oglądać w serii jednostronicowych historyjek o dwóch dzielnych szczurach, stworzonych przez początkującego artystę Marcina Podolca w asyście bardziej doświadczonego Roberta Wyrzykowskiego.  W tym jednak przypadku, zamiast utalentowanego kucharza, dostajemy duet nieposkromionych marynarzy. Trzeba przyznać, iż kapitan Sheer i bosman Bosman są równie rozbrajający i uroczy jak Remy (szczurek z Ratatuj), a ich rozmowy są tyleż zabawne, co pouczające.

Opowieść graficzna Podolca i Wyrzykowskiego sprawdza się jako urokliwa celebracja ulotnego życia. Scenarzyści Kapitana Sheera uniknęli przy tym nachalnego moralizatorstwa, kopiowania cudzych pomysłów, a nawet najbardziej błaha rozmowa ma w sobie ogromną moc oddziaływania. Recenzowany album posiada pierwiastek niesamowitości ukryty w pozornie normalnej żegludze, wyrazistych i charakterystycznych bohaterów oraz odrobinę zadumy nad ponurym losem zwyczajnego gryzonia. To tak, jakbyśmy połączyli ze sobą zwariowane kreskówki o piratach (w stylu chociażby rodzimej produkcji Podróże kapitana Klipera) z bajkami i opowieściami z uczłowieczonymi zwierzętami w rolach głównych (O czym szumią wierzby?, czy Fantastyczny Pan Lis) i podali to w formie krótkich epizodów, połączonych w spójną całość.

W sumie dostajemy ponad siedemdziesiąt dobrych opowiastek, z których zdecydowana większość ma wartościową puentę i ukryte przesłanie. Kilka z nich, jak np. Kapitan Sheer i jesień oraz Kapitan Sheer i elegancja to prawdziwe perły wśród światowych stripów, które bez większych problemów mogą konkurować z błyskotliwymi paskami Fistaszków Schulza, czy Garfielda. Ponadto godne podkreślenia są eksperymenty graficzne, jakie podejmuje młody twórca: prezentacja poszczególnych nowel jako puzzli, czy labiryntu oraz autoironia w stosunku do własnej pracy (Bosman uparcie rysuje i wydaje komiks).

Album wzbogacony jest o galerię plakatów, których twórcami są docenieni rodzimi artyści komiksowi, m.in. Przemysław Truściński, Tomek Leśniak, Wojciech Birek, czy Bartłomiej Kuczyński. Niespodzianką jest gościnny występ samego Stana Sakai z krótką notką od twórcy serii Usagi. Jest to spore wyróżnienie dla początkującego pomysłodawcy Sheera i dobry prognostyk na przyszłość.

Marcin Podolec to jedno z największych odkryć polskiego komiksu ostatnich kilku lat, a  cykl przygód Kapitana i Bosmana to doskonały debiut zwiastujący kolejne sukcesy, ledwie dwudziestoletniego ambitnego scenarzysty.  Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy, bo to że para szczurów do nas jeszcze powróci jest bardziej, niż oczywiste. Bosmanie, do steru!

ocena 8/10

Kapitan Sheer

Scenariusz: Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski
Rysunek: Marcin Podolec
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 7/2010
Liczba stron: 92
Format: 165x230 mm
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 97883-60915-48-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus