"Kapitan Żbik #18: Czarny parasol" - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
5 maja 2017

www.gildia.pl
Kapitan Żbik - 18 - Czarny parasol.
Dostępność: 24h
Cena: 8,00 zł 12,00 zł
dodaj do koszyka

Żbik w służbie techniki

Czarny parasol / Studnia to żbikowska dylogia, która wyróżnia się na tle całej serii. A to za sprawą dobrze podanej historii, niebanalnego, a jakże prostego sposobu na skok bez nadmiaru śladów, jak również duetu autorów, dla których ten zeszyt był debiutem w pracy nad Żbikiem.

Złodzieje okradają magazyn Centrali Sprzętu Medycznego. Jako że dokonują tego wyrafinowaną metodą "na parasol", do sprawy włącza się Komenda Główna MO w osobie kapitana Żbika. Śledztwo zaczyna się prawie "od niczego", jednak sprawcy zostawili parę trudno uchwytnych śladów. Staną się one łupem dzielnych milicyjnych techników... Finału tej historii trzeba jednak szukać gdzie indziej, gdyż znajduje się on w części drugiej podserii (Studnia).

Obie ilustracjami opatrzył Andrzej Kamiński. Rysował inaczej niż chwilę przedtem Rosiński, a zaraz potem Polch, Nieporównywalnie lepiej niż Sobala. Widać u niego ogromne wyczucie w kadrowaniu, perspektywie, detalu, zwłaszcza architektonicznym. Świetnie zarysowuje postaci i ich fizjonomie. Dynamicznie snuje tę niezbyt spieszną przecież, a pełną drobnych niuansów opowieść.

Kamiński to postać, którą trudno dziś rozszyfrować, gdyż zdaje się, iż rysowanie Żbika było dla niego jednorazową przygodą. O ile w przypadku wspomnianych wyżej sztandarowych rysowników serii, "żbikowanie" stało się trampoliną do dalszych sukcesów komiksowych, o tyle Kamiński jakby przepadł gdzieś w czeluściach ówczesnej wydawniczej rzeczywistości. Nasuwa to zarazem podejrzenie, że może to być też zwyczajnie pseudonim, któregoś z dotychczasowych twórców, którym "nie wypadało przekroczyć normy". A może postać Kamińskiego naświetli w końcu wreszcie tak długo wyczekiwana już książka o Żbiku?

Nieco inaczej sprawa ma się ze scenarzystą. Zbigniew Gabiński Czarnym parasolem również debiutował w serii, ale w kolejnych latach napisał jeszcze scenariusze do kilku innych zeszytów. Robił to rzadziej niż Krupka, gdyż najważniejszym jego dokonaniem była o dekadę wcześniejsza, a opracowywana również z Krupką, koncepcja opowiadań z cyklu Ewa wzywa 07. Kiedy w połowie lat 70. ten drugi zaangażował się bardziej w Żbika, Gabińskiego ograniczał udział w roli konsultanta przy realizacji serialu 07 zgłoś się.

W Czarnym parasolu fabuła Gabińskiego zasadza się w dużej mierze na szczegółach technicznych, planie opracowania skoku, a następnie działaniach milicji i sposobie rozpracowania sprawy. Akcja toczy się swoim tempem, bardzo uważnie, a technicy odgrywają rolę równie istotną, co oficerowie operacyjni. Nie może to dziwić, skoro scenarzysta pracował przez wiele lat w Oddziale Kontroli, Badań i Analiz KG MO.

W ostatecznym rozrachunku nurtować może, zwłaszcza dzisiejszego czytelnika. co też złodzieje mogli wynieść cennego z Centrali Sprzętu Medycznego? Otóż w 1971 roku, kiedy komiks pojawił się po raz pierwszy w sprzedaży, mogli wynieść i spieniężyć praktycznie wszystko. Gospodarka socjalistyczna opierała się na gromadzeniu zapasów, co równało się z nieustannym niedoborem podaży wszelakiej. Stąd też poszukiwane było tak naprawdę wszystko. To ten mniej przyjemny aspekt tamtych czasów. Wart przypomnienia, zanim ktoś nad lekturą Czarnego parasola nadmiernie się rozrzewni.

Kapitan Żbik - 18 - Czarny parasol

Scenariusz: Zbigniew Gabiński
Rysunek: Andrzej Kamiński
Wydawnictwo: Ongrys
Rok wydania polskiego: 10/2016
Rok wydania oryginału: 1971
Liczba stron: 32
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361596875
Wydanie: II
Cena z okładki: 12 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus