Reklamowo-fajowo - recenzja komiksu "Kapitan Niepalny"

Autor: Tomasz Nowak
17 stycznia 2013

I kto uważa, że w reklamie nie można fajnie zabawić się komiksem? Kapitan Niepalny też coś reklamuje, ale bardziej niż jakiś konkretny produkt, jest to pewna idea i stojąca za nią korzyść. To dogłębnie marketingowe podejście sprawia, że jego przygody można poczytać nie przejmując się, że przy okazji, ktoś próbuje nam coś "wcisnąć".

Oto przy pożarze domu pojawia się ktoś niesamowity. Jest niczym olbrzym, który ratuje ludzi i pomaga strażakom. Po cichu szepce się, że to Kapitan Niepalny, nowy superbohater, mający stawić czoło podpalaczowi próbującemu zastraszyć Pogorzelice...

Na kolejnych dwudziestu trzech stronach obserwujemy zmagania Kapitana z Piro-Manem – lokalnym złym charakterem i jego sługami, chcącymi zapanować nad miastem. Poznamy też bliskich Niepalnego, jego osobiste perypetie, zaskakujące rodzinne tajemnice.

Każda z plansz przygotowana została jako niezależny komiks. Tak wiec mimo, iż składają się one na jedną opowieść, przypominają raczej serial złożony z pojedynczych epizodów niż jeden zwarty album. Nie to jest tu jednak najważniejsze. Liczy się głównie pomysł i oryginalna realizacja.

Kapitan swymi nadzwyczajnymi możliwościami dorównuje przynajmniej połowie Wspaniałej Czwórki czy niektórym X-Menom. Wyznaje także podobne wartości jak Superman. No i przeżywa masę zapierających dech przygód.

Zgrabne, dynamiczne rysunki rozmyślnie nasycone zostały intensywnymi barwami. Jeszcze bardziej podkreśla je druk na wysokiej jakości papierze. W efekcie wręcz porażają oczy. I o to wszak chodzi – o ostrzeżenie przed ogniem i związanym z nim niebezpieczeństwem. Owszem niekiedy Kapitan staje się nieco dydaktycznie nachalny, ale, jak zauważają sami autorzy we wstępie – taka jest cena tego, żeby w ogóle mógł powstać. Zresztą jego zadaniem jest szerzenie przeciwpożarowej profilaktyki, a więc edukacja właśnie, zatem czemu się dziwić?

Kapitan Niepalny powstał na potrzeby sieci. Tam też można poczytać (www.kapitan-niepalny.pl) czy pooglądać "zaanimowane" jego przygody. Ba, można go było nawet spotkać osobiście przy okazji rozmaitych imprez takich jak targi Budma. Dla koneserów oldskulowych komiksów to jednak wydanie w postaci drukowanej będzie gratką największą. Troszkę można by tu pokręcić nosem nad ostatecznym kształtem albumu – miękkością okładki, czy przycięciem arkuszy (w jednym miejscu także tekstu), ale to detale. Tym bardziej, że trudno oczekiwać, iż jako samizdat, choć wydany bardzo solidnie i efektownie, w dużym formacie, stanie się dostępny w jakimś szerszym obiegu. Ot, reklamowy biały kruk. Taki paradoks.

Kapitan Niepalny

Scenariusz: Marek Starosta
Rysunek: Szymon Teluk
Rok wydania polskiego: 9/2012
Liczba stron: 28
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
Wydanie: I
Cena z okładki: 20 zł



blog comments powered by Disqus