"Kaznodzieja. Tom 1" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
28 października 2017

www.gildia.pl
Kaznodzieja - wyd. zbiorcze tom 1.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 62,90 zł 89,99 zł
dodaj do koszyka

Szerokiej drogi, pielgrzymie!

Piętnaście lat temu Egmont wydał pierwszy tom Kaznodziei. Wtedy komiks robił naprawdę duże wrażenie – był brutalny i obrazoburczy (zdecydowanie nieprzeznaczony dla wrażliwych katolików), wypełniony po brzegi szokującymi zagraniami. Seria mocno wgryzała się w psychikę – zwłaszcza jak ktoś miał te naście lat. Teraz ukazuje się wznowienie. Jak komiks Gartha Ennisa i Steve’a Dillona prezentuje się obecnie?

Nowa edycja wychodzi w twardej oprawie, a pierwszy tom zawiera początkowe dwanaście rozdziałów (które wcześniej w Polsce zostały wydane w trzech albumach: Zdarzyło się w Teksasie, Nowojorscy gliniarze i Aż do końca świata).

Cała historia zaczyna się od zakazanej miłości anioła i demonicy. Z ich związku rodzi się dziecko, które wnika w tytułowego kaznodzieję – Jessego Custera. W efekcie bohater zyskuje moc słowa bożego, sprawiającą, że każdy musi podporządkować się jego rozkazom. Uzbrojony w nią wyrusza na poszukiwanie Boga – żeby sobie z nim poważnie porozmawiać. Razem z nim podróżuje Tulip, jego była dziewczyna (obecnie pracująca jako cyngiel do wynajęcia) oraz Cassidy – irlandzki wampir. Ich śladem podąża Święty od Morderców.

Ennis łączy w swoim komiksie wiele gatunków. Jest tu miejsce na nadnaturalny horror, sensację, thriller, lecz także bardzo czarną, mocno obrazoburczą komedię. Wszystko to wpisane jest w schemat opowieści drogi. Dodatkowo autor serwuje czytelnikom swoje przemyślenia teologiczne – niezbyt głębokie (tak mniej więcej na poziomie liceum), ale odpowiednio podbijające apokaliptyczną atmosferę fabuły.

Kaznodzieja to nie tylko bluźniercze kawałki i bulwersujące momenty. To także bardzo dobrze napisany komiks – przynajmniej na początku. Później jest z tym różnie. Jednak w pierwszym tomie autor ma jeszcze mnóstwo świeżych pomysłów i potrafi je wykorzystać, by utrzymać czytelnika w napięciu. Nic nie jest jeszcze na siłę, fabuła po prostu płynie, czytelnik nie ma wyjścia, jak tylko jej się poddać.

Do tego dochodzą doskonale napisane dialogi. Ennis ma niezwykłe wyczucie – Kaznodzieja to taki komiks, w którym nawet zwykłe rozmowy w barze czyta się świetnie. Nawet jeśli bohaterowie nie gadają o niczym ważnym. Mimo że te rozmowy mogą wydawać się tylko przerywnikiem, to jednak budują klimat całego komiksu. Bez nich seria nie byłaby tak angażująca, a bohaterowie tak dobrze przedstawieni.

Scenarzysta, rodowity Irlandczyk z Belfastu, stworzył fascynujący obraz Ameryki. W całej serii wykorzystał mnóstwo motywów znanych z innych tworów popkultury – przekształcił je na swoją modłę i ulepił z nich w miarę spójny świat. Stany Zjednoczone Ennisa to miejsce pełne grozy i szaleństwa, zaskakujące czytelnika na każdym kroku. Tu jest wszystko. Pozornie spokojne miasteczka na prowincji, seryjni mordercy, światła Nowego Jorku oraz John Wayne. A nie ma przecież niczego bardziej amerykańskiego od Johna Wayne’a. Sposób w jaki autor wplata aktora do swojej opowieści jest doskonały – jednocześnie wiele mówi o charakterze protagonisty, jak również o tym, kim "Duke" jest w świadomości zbiorowej Amerykanów. Wprawdzie pomysł został prawdopodobnie zaczerpnięty z Prawdziwego romansu (gdzie przewodnikiem duchowym głównego bohatera był Elvis), jednak w komiksie został dużo lepiej wykorzystany.

Dillon doskonale rozumie Ennisa, jego rysunki świetnie uzupełniają scenariusz. Pozornie zimne i zachowawcze, tworzą bogatą rzeczywistość. Surowe, mało urodziwe twarze potrafią wyrazić całą gamę emocji. Blade kolory stanowią dobre dopełnienie, podkreślają zwyczajność tego świata, co sprawia, że sceny nadnaturalne mocniej wybrzmiewają. Nie można też zapomnieć o okładkach Glenna Fabry’ego – artysta nie ogranicza się i pokazuje całą ohydę świata Kaznodziei. Epatuje brzydotą, z postaci (nawet tych pozytywnych) wyciąga to, co najgorsze. Sama radość.

Początek cyklu prawie się nie zestarzał. Oczywiście to już nie te emocje, co wtedy, ale wciąż jest to bardzo oryginalny, nieźle napisany komiks. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać wielebnego Custera i jego kolegów, to radzę nadrobić.

Kaznodzieja - wyd. zbiorcze tom 1

Scenariusz: Garth Ennis
Rysunek: Steve Dillon
Kolor: Matt Hollingsworth
Okładka: Glenn Fabry
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2017
Tytuł oryginalny: Preacher
Wydawca oryginalny: DC Comics
Liczba stron: 348
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328119970
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 89,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus