Komiksowy Świat Dysku

Autor: Mirosław Skrzydło
5 lutego 2008

Scott Rockwell (adaptacja) i Steven Ross (ilustracje) podjęli się karkołomnego zadania. Postanowili przenieść pierwszą książkę Terry'ego Pratchetta z serii Świat Dysku na komiksowe plansze. Wyszło im to nadspodziewanie udanie.

Oczywiście konieczne było okrojenie kilku pobocznych wątków i kapitalnych opisów. Nie sprawiło to jednak większych strat w jakości tej fantastyczno-humorystycznej historii.

Rysunki podtrzymują wysoki poziom albumu. Postacie na nich zaprezentowane są karykaturalne, niczym ich książkowe odpowiedniki. Rincewind to cherlawy cynik i fajtłapa, nie tylko sprawia takie wrażenie, ale faktycznie jest najgorszym magiem na Dysku; Dwukwiat to wiecznie głodny nowych, mrożących krew w żyłach (zwłaszcza Rincewinda) przygód, pierwszy znany na Dysku podróżnik. No i jest oczywiście także Bagaż, chodzący na stu nóżkach i pożerający, co i kogo tylko się da, żywy przedmiot, stworzony z drzewa myślącej gruszy (najbardziej magicznej z dyskowych roślin).

Cały album składa się z czterech krótkich nowelek, których głównymi bohaterami jest wspomniana trójka. Jest to jedyny wyjątek w całej serii. Kolejne książki osadzone w magicznym Świecie Dysku są zwartymi w spójną całość opowieściami.

Tytułowy Kolor Magii to swoiste wprowadzenie do uniwersum Pratchetta, pozwalające dokładnie poznać charakterystyczne dla niego cechy: wyszukany humor sytuacyjny, kapitalne dialogi, umiejętne łączenie fikcji z rzeczywistością.

W prologu Posłania Ośmiu poznajemy grających ludzkimi figurami (w tym przypadku, rzecz jasna, bohaterami albumu) Bogów. Dalej jest już tylko zabawnie, inteligentnie, a nawet trochę strasznie. Rincewind i Dwukwiat spotykają na swej drodze dyskowego odpowiednika Conana, Hruna Barbarzyńcę, i jego gadający miecz. Rincewindowi depcze po piętach sam ŚMIERĆ, niecierpliwie czekający na jego ostateczne potknięcie.

Przynęta Zmoka przenosi niesfornych bohaterów na magiczny, odwrócony trójkąt, będący siedzibą przywoływanych przez ludzkie umysły smoków. Rincewind i spółka zostają wplątani walkę o władzę nad tą krainą, toczoną przez trójkę rodzeństwa. Podstępna wojowniczka Liessa pragnie wykorzystać Hruna do zdobycia tronu. Oczywiście jej plany niweczy Rincewind, który po raz kolejny (i, zapewniam, nie ostatni) przez ciąg niezwykłych przypadków wypełnia bohaterską misję (choć trzeba dodać, sam siebie uważa za wielkiego tchórza). Moim zdaniem, jest to najciekawsza z zaprezentowanych w albumie opowieści. Udowadnia ona, że Practhett potrafi budować interesujące, pełne niebanalnych pomysłów, historie.

Na krawędzi to czysty absurd, czyli to, w czym angielski bajarz czuje się najlepiej. Rincewind i Dwukwiat dostają się na krawędź Świata Dysku (Dysk, w przeciwieństwie do Ziemi, jest całkowicie płaski. Znajduje się on na plecach czterech słoni, które z kolei stoją na gigantycznym żółwie, Wielkim A'Tuinie). Tam spotykają morskiego trolla, Tethisa, którego zadaniem jest zbieranie szczątków i osób, należących od tej pory do królestwa Krull. Następnie zostają przetransportowani do Krull jako niewolnicy. Z czasem dowiadują się, że zostali wybrani jako pasażerowie pojazdu, który ma zostać wysłany poza krawędź, w celu zbadania płci A'Tuina.

Kwestią, która mocno mnie zastanawia jest sensowność przenoszenia i tak bardzo już plastycznych książek na komiksowe plansze. Opowieści, które snuje, nie bez kozery nazywany następcą Dickensa, brytyjski bajarz, są pisane bardzo przystępnym, acz wyszukanym językiem. Intrygujące opisy, ciekawe postaci i przezabawne dialogi sprawiają, że lektury te są bardzo lekkie i szybko się je czyta. Nie są to teksty nazbyt oporne, by istniała konieczność ich komiksowego upraszczania. Możliwe, że miało to na celu przekonanie do Pratchetta zatwardziałych maniaków wszelakich komiksów. A może to zwyczajny chwyt marketingowy? W końcu książki Pratchetta, nie tylko w naszym kraju i na wyspach, sprzedają się jak świeże bułeczki.

Dla fanów twórczości tego angielskiego pisarza-cynika, pozycja obowiązkowa! Pozostałych, także do tego gorąco zachęcam.

Świat Dysku - 1 - Kolor magii

Scenariusz: Scott Rockwell
Rysunek: Steven Ross
Tłumaczenie: Piotr Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Rok wydania polskiego: 10/2007
Tytuł oryginalny: The Colour of Magic
Liczba stron: 128
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-7469-585-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus