Komiks w Sieci - Antologia polskiego komiksu internetowego

Prawdziwe życie w sztucznym świecie
(fragment posłowia z antologii)

Czym różni się oglądanie ściągniętego z Sieci filmu, z tym samym filmem widzianym w kinie? Istnieje różnica jakości odbioru, kwestia praw autorskich i wiele innych, ale podstawa jest ta sama: to ten sam film. Jak jest z komiksami ściąganymi z Sieci? Zupełnie podobnie. Zamiast czytać komiks w wersji papierowej, oglądamy go na ekranie komputera. Sprawa się komplikuje, gdy oglądamy w Internecie materiały, które powstały bezpośrednio z myślą o takim właśnie rozprowadzaniu. Jak jest z zamieszczonymi w Internecie komiksami, które powstały nie dla tradycyjnych, drukowanych form przekazu? Czy różnią się lub nie od drukowanego komiksu?
Apostołowie polskiego Net Artu wskazywali właśnie na cechę interaktywności, jako odróżniającą sztukę sieci od sztuki dostępnej, rozpowszechnianej w Internecie. W przypadku komiksu mogą to być różne wersje akcji, zdarzeń, „wchodzenie” w kadry i podążanie dalej tym tropem (jak scena rozszyfrowywania zdjęcia w Blade Runner). Niewątpliwie pojawi się oprawa muzyczna, zapachowa czy ruch. Czy będzie to jeszcze komiks, czy zupełnie odmienny gatunek sztuki?
Prezentowane komiksy w antologii Komiks w Sieci, jak zapewne zauważyliście nie posiadają cech interaktywności. Są wyborem, ukazaniem pewnych tendencji, których jedyną szansą publicznej prezentacji był Internet. Część z nich (komiksy Gonzalesa, Zalibarka czy Dziemskiego) swoją formą i tematyką nie odróżniają się od komiksów papierowych. Zresztą wymienieni rysownicy publikowali i publikują swe prace również w formie papierowej. Tutaj - w Internecie - mają jedynie więcej swobody twórczej, co powoduje, iż niektóre prace są mocno nieobyczajne. To właśnie wolność Internetu. Druga grupa komiksów, choć nie ma funkcji interaktywnych, to jednak oglądana szerzej, wyróżnia się od komiksu drukowanego. A na pewno od polskiego komiksu. (...)
Widziane w całości komiksy sieciowe pokazują po prostu oblicze współczesności. Wiąże się to oczywiście z genezą ich powstawania i umieszczania w Sieci jako blog czy daily. Świetne komiksy Jacka Karaszewskiego, które prezentują codzienność, z jednej strony widzianą przez lupę (widać więcej!), a z drugiej dążące do syntezy. Tak samo prace Endo czy Agatki Raczyńskiej. Oprócz przedstawiania rzeczywistości za oknem, łączy je jeszcze coś. Wykonane są w sposób, który można nazwać „antykomiksowy” bądź świadomie półamatorski. Karaszewski jedynie lekko szkicuje sceny, nie pokazując twarzy swoich bohaterów. Endo do realizacji plastycznych wybrała Painta, jeden z prostszych programów graficznych. Podkreśla tym swoje przywiązanie do Internetu, chociażby poprzez widoczne piksele. Agatce, choć najbliżej do tradycyjnego komiksu (rysuje je ręcznie), to i tak daleko. Jej scenki z życia „komiksowej dziewczyny” bardzo przypominają komiksy Wilhelma Sasnala. Bartek Felczak bardziej bawi się formą komiksu, wykorzystując ją do swoich puent. (...)

Bartosz Kurc



blog comments powered by Disqus