Korfanty

okładka
Scenariusz: Sławomir Zajączkowski
Rysunek: Krzysztof Wyrzykowski

Od autorów

Górny Śląsk przełomu wieku XIX i XX. To wtedy, w 1903 roku, młody Wojciech Korfanty rozpoczyna swoją polityczną działalność. Z ówczesnych zdjęć, spogląda na nas przystojny mężczyzna w meloniku, z przystrzyżonym wąsikiem i lekko falującymi włosami, w nienagannie skrojonym fraku. Aż się wierzyć nie chce, że ten spokojnie wyglądający człowiek już wtedy porywa tłumy, i że stanie się symbolem mieszkańców Górnego Śląska.

Oglądamy zdjęcia i ryciny z epoki. Na jednej z nich widzimy chłopca pasącego krowy, a za nim dymiąca fabrykę.

Nowo budowane budynki z czerwonej cegły, turkot pracujących maszyn, drewniane stemple w czarnych kopalnianych tunelach, karczowane lasy, kolej żelazna. Pranie rozwieszone na sznurkach między familokami. Miasto-potwór zabierające przestrzeń żyjącej w zgodzie z naturą ludności wiejskiej. Obok kościoły - miniaturki gotyckich katedr.

Czasy niezwykłe. Czasy, w których otoczenie zmieniało się z dnia na dzień.

Równolegle do zmian w przestrzeni wizualnej, przebiegały zmiany w umysłach. Z razu powoli, bez widocznego efektu. W warunkach biedy, braku wykształcenia i niewolniczego 12 -godzinnego dnienia pracy, nikt nie znajdował zbyt wiele czasu do namysłu nad własnym życiem. Szczęśliwie swoją pracę wykonywał kościół katolicki i prężnie funkcjonowała lokalna prasa. Dzięki tym instytucjom rozszerzała się świadomość mieszkańców Górnego Śląska, w tym tożsamość kulturowa.

W latach 1918-1920 wielkimi wydarzeniami na tych ziemiach był wybuch kolejnych powstań śląskich. Powstania były także efektem odkrywania przez mieszkańców Górnego Śląska miłości do Polski, ale też pierwszych nią rozczarowań.

Na powstańczych fotografiach widzimy młodych, uzbrojonych powstańców w kowbojskich kapeluszach niczym z Dzikiego Zachodu. Tak jakby z Teksasu, bo w tle kopalniane szyby i dymiące kominy. Towarzyszą im pancerne pociągi i auta własnej produkcji. Na maskach samochodów dostrzegamy bogactwo graffiti z napisem "Korfanty" na czele. Chodziło o odnajdywanie własnej symboliki, utożsamianie się z lokalnym bohaterem. Stąd Korfanty.

Cieszymy się bardzo, że mogliśmy w komiksowej formie, na tle fragmentu historii Górnego Śląska, przedstawić losy Wojciecha Korfantego.

To wyjątkowa postać, łącząca w sobie tak dużo: doświadczenia zwykłego chłopaka, bohatera historycznych wydarzeń, polityka z realnymi osiągnięciami, postaci na poły mitycznej już za życia, wreszcie osoby przeżywającej w swoich ostatnich latach osobisty dramat.

Sławomir Zajączkowski

Wydawnictwo: Ars Cameralis
6/2010
Liczba stron: 52
Format: 210x290 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
ISBN-13: 9788392879305
Wydanie: I
Cena z okładki: 25 zł


Inne komiksy z serii:

Podyskutuj o tym komiksie na forum!

blog comments powered by Disqus