"Kosmiczne rupiecie" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
23 lipca 2017

www.gildia.pl
Kosmiczne rupiecie.
Dostępność: 24h
Cena: 98,00 zł 140,00 zł
dodaj do koszyka

Zagubieni w kosmosie

Craig Thompson to autor, któremu sławę oraz popularność przyniosły komiksy obyczajowe, takie jak Blankets czy Habibi. Postanowił jednak stworzyć także album dla dzieci, a do tego w stylistyce science fiction. Jak sobie poradził z tym tematem?

Główną bohaterką komiksu jest dziewczynka o imieniu Fiolet. Mieszka wraz z rodzicami w czymś co przypomina kosmiczną przyczepę kempingową. Jej ojciec jest drwalem, który zbiera opał, a mama zajmuje się projektowaniem ubrań. Mała Fiolet chodziłaby do szkoły, ale zjadły ją gigantyczne wieloryby pływające w przestrzeni kosmicznej, musi więc towarzyszyć mamie w miejscu jej pracy. Gdy pewnego dnia tata dziewczynki znika w trakcie swojej wyprawy, wyrusza ona wraz z przyjaciółmi aby go odnaleźć.

Thompson stworzył oryginalny świat, który zapełnił interesującymi postaciami. Właściwie każdy z bohaterów przyciąga uwagę czy intryguje. Kurczak Elliot Marcel Opgenorth, który ma prorocze sny, pilnujący złomowiska Radcliffe z podwójną osobowością, wykazujący nadpobudliwość psychoruchową Zacheusz podający się za ostatniego przedstawiciela swojego gatunku – to tylko niektóre z bogatej galerii postaci tego albumu. Autor zadbał o dużą różnorodność bohaterów – stacje kosmiczne zamieszkują liczne rasy, często o oryginalnym wyglądzie. To także świat bardzo zróżnicowany pod względem warunków bytowych. Biedniejsi mieszkają w przyczepach dryfujących wokół stacji transportowych, z których każdego dnia odlatują promami do zakładów pracy. Bogaci mają do swojej dyspozycji olbrzymie stacje takie jak O-słonia, która jest określana jako "ostatni krzyk mody w astralnym komforcie i bezpieczeństwie".

Szokuje bogactwo tego kosmicznego świata. Wszystko to Thompson rozrysował niezwykle starannie. Wszelki pojazdy, statki czy promy są pełne szczegółów, wystarczy jednak zajrzeć do znajdujących się na końcu albumu szkiców aby zobaczyć jak to było zaplanowane i że każdy z tych obiektów zanim trafił na plansze komiksu, był zaprojektowany z każdej strony, włącznie także z przekrojem.

Historia poszukiwania ojca Fiolet jest wciągająca i obfituje w zwroty akcji. Dlatego komiks czyta się bardzo przyjemnie, jednak pod koniec autor stosuje pewnego rodzaju skróty narracyjne – jakby chciał już szybko zakończyć całość. Z tego powodu kilka wątków (jak chociażby los pracowników stacji badawczej) nie zostało wyjaśnionych i zakończonych. Jednak cała opowieść sprawia wrażenie dobrze zaplanowanej i przemyślanej. Sporo w niej także humoru. Przeważa ten sytuacyjny związany z bohaterami i ich zachowaniem, ale bywają też żarty bardziej rozbudowane – jak np. cała scena poszukiwania nowej szkoły dla Fiolet.

Kosmiczne rupiecie to tego rodzaju komiks, którym w trakcie lektury będą zachwyceni zarówno młodsi, jak i starsi czytelnicy. Dzieci z pewnością zainteresuje bogactwo świata, kosmiczna przygoda oraz bohaterowie, którzy są ich rówieśnikami. Dorośli docenią natomiast precyzję rysunków. Thompson udowodnił, że ma bardzo bogatą wyobraźnię, będącą w stanie wymyślać nawet kosmiczne światy.

Ocena: 9/10

Kosmiczne rupiecie

Scenariusz: Craig Thompson
Rysunek: Craig Thompson
Kolor: Dave Stewart
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 9/2016
Tytuł oryginalny: Space Dumplins
Wydawca oryginalny: Graphix
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 320
Format: 170x220 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-65527-13-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 140 zł


blog comments powered by Disqus