Dramat w małej wsi – recenzja komiksu "Koziorożec. Chińczycy"

Autor: Maciej Jasiński
Korekta: Jerzy Łanuszewski
4 sierpnia 2015

www.gildia.pl
Koziorożec - 11 - Chińczycy.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,50 zł 37,91 zł
dodaj do koszyka

W tym albumie Andreas nie kontynuuje wątków z poprzednich części serii. To jakby niezależna opowieść, oderwana od tego, co do tej pory mogliśmy przeczytać śledząc losy Koziorożca. Jej tematem są ludzkie dramaty rozgrywające się w wiejskiej scenerii.

W poprzednim tomie astrolog rozwikłał tajemnicę Konceptu i przyczynił się do jego upadku. Teraz próbuje powrócić do Nowego Jorku, ale zadanie to nie będzie łatwe. Skutkiem niedawnych wydarzeń są bowiem problemy z funkcjonowaniem wszelkich maszyn na całym świecie. Nie działają telefony i telegrafy, nie pracują silniki większości samochodów, więc Koziorożec jest zmuszony do pieszej wędrówki w stronę wybrzeża Atlantyku. I już na samym jej początku trafia do pewnej wsi, której mieszkańcy skrywają wiele tajemnic.

Jestem przekonany, że tworząc ten komiks Andreas inspirował się bardzo interesującym i jednocześnie brutalnym filmem W matni w reżyserii Yvesa Boisseta. Jego akcja rozgrywa się na francuskiej prowincji. Do jednego z gospodarstw trafia uciekający przed policją gangster Jimmy Cobb, grany przez Lee Marvina.

Wieś u Andreasa wygląda podobnie: stroje ludzi pracujących na roli z obowiązkowymi czapkami, traktor przypominający te z początków rozwoju maszyn rolniczych i nawet gospodarstwo, w którym mieszka dziwna rodzina. Koziorożec to także obcy w tej społeczności, człowiek z Nowego Jorku. Tak jak Jimmy Cobb próbuje zrozumieć specyfikę ludzi, których spotkał, ale ponosi klęskę, bo te jednostki są przesiąknięte zepsuciem, chorobami, które dotknęły ich ciała i umysły. W przypadku filmu i komiksu pojawia się też postać małego chłopca z rewolwerem (w obrazie kinowym wcielił się w niego David Bennent, czyli pamiętny Oskar z Blaszanego bębenka), a finał obu dzieł jest bardzo podobny, choć niesie inne skutki dla obu głównych bohaterów.

Chociaż, jak wspomniałem, podobieństw jest wiele, to jednak nie można stwierdzić, że dzieło Andreasa jest wtórne względem filmu. Artysta sięgnął po pewne wątki, ale przerobił je na opowieść utrzymaną w charakterystycznym dla niego stylu. Są tajemnice, które próbuje rozwikłać Koziorożec, jeden z bohaterów ma nadprzyrodzone wizje, w których pojawia się mówiący kot, jest też postać wioskowej staruszki, jako żywo przypominającej wiedźmę.

Niemiecki artysta bardzo umiejętnie skonstruował ten album. Od samego początku czuć w nim dziwną, duszną atmosferę. Gdy Koziorożec trafia do wsi strzałem ze strzelby wita go staruszek polujący całymi daniami (i nocami też) na tytułowych Chińczyków, mających dokonać inwazji. Czytelnik wie, że tu zaraz, za moment dojdzie do nieszczęścia. I tak się faktycznie dzieje. Gdy jednak wydaje się, że wszystko co najgorsze już się bohaterom przytrafiło, scenarzysta podkręca akcję wywołując jeszcze większe emocje.

To bardzo ciekawy album, inny niż wcześniejsze z tego cyklu. Adreas zachowując swój styl stworzył zamkniętą, kameralną opowieść, którą można spokojnie przeczytać i zrozumieć bez znajomości całej serii. Potwierdził po raz kolejny swoją klasę, pokazując, że równie dobrze radzi sobie z opisywaniem fantastycznych zjawisk, jak i ludzkich emocji.

Ocena: 8,5/10

Koziorożec - 10 - Chińczycy

Scenariusz: Andreas
Rysunek: Andreas
Wydawnictwo: Sideca
Rok wydania polskiego: 2/2014
Tytuł oryginalny: Capricorne: Les chinois
Wydawca oryginalny: Le Lombard
Rok wydania oryginału: 2005
Liczba stron: 48
Format: 210x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788393796731
Wydanie: I
Cena z okładki: 37,91 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus