Dzieci i Koziorożec głosu nie mają – recenzja komiksu "Koziorożec. 12"

Autor: Maciej Jasiński
Korekta: Jerzy Łanuszewski
27 września 2015

www.gildia.pl
Koziorożec - 13.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,50 zł 37,91 zł
dodaj do koszyka

Dwie poprzednie części serii były pewnego rodzaju eksperymentami, a treść i forma odbiegały znacznie od tego, do czego Andreas przyzwyczaił czytelników. Jednak dopiero w dwunastym tomie (u nas wydanym z numerem 13) artysta postanowił sobie poszaleć.

Już okładka – cała biała i pozbawiona podtytułu tego albumu – zwiastuje, że będzie tu działo się coś dziwnego czy nietypowego. I tak faktycznie jest. Pod koniec poprzedniej części Koziorożec stracił głos. Andreas rozwinął teraz ten pomysł i cały dwunasty album jest pozbawiony dymków. Niemy protagonista trafia do niewielkiej społeczności mieszkającej w mroźnej krainie tuż pod śnieżnym nasypem, który pod wpływem hałasu (jak sugerują, nawet rozmowy) mógłby się oderwać, a lawina z całą pewnością zmiotłaby prymitywne namioty i ich mieszkańców.

Mamy więc klasyczny "nuff said", jaki swego czasu przerabiało – z lepszym lub gorszym skutkiem – wiele serii z wydawnictwa Marvel. Andreas nie robi jednak tego na siłę, bo taki był nakaz wydawcy – on bawi się formą i tę radość twórczą widać w całym albumie, dosłownie od pierwszej jego sceny.

O ile w poprzednich dwóch częściach było niewiele odniesień do wcześniejszych historii, to w tym albumie niemiecki artysta postanowił domknąć pewne wątki. Zdradza między innymi co się stało z balonem, którym w tomie Fragment odlecieli dwaj z założycieli Konceptu.

W ciekawy sposób Andreas przedstawił to, co się dzieje z małą, odizolowaną od świata, społecznością, gdy dociera do niej obcy i przebywa w niej przez jakiś czas. Obecność Koziorożca u jednych wywołuje ciekawość, u innych nieracjonalny strach przez przybyszem. Jednak gdy bohater wreszcie opuszcza tych ludzi, pozostawia cząstkę siebie, a największy wpływ – jak się okazuje – zdołał wywrzeć na dzieciach.

Od strony graficznej ten album jest dosyć ciekawy. Dominujący śnieg sprawia, że większość plansz jest utrzymana w biało-niebieskiej kolorystyce. Drugi plan to zazwyczaj po prostu śnieżne tło. Jednak są sceny – jak chociażby opuszczona stacja kolejowa – w których Andreas bardzo drobiazgowo rozrysowuje elementy architektury wydobywając w tym przypadku niezwykły klimat miejsca, do którego od dawna nie dotarł żaden pociąg.

Dwunasta odsłona serii Koziorożec to kolejny bardzo oryginalny komiks w dorobku niemieckiego artysty. Bez słów potrafił zbudować dramaturgię i opowiedzieć wielowątkową historię. Jedyna wada tego albumu jest taka, że bardzo szybko się go czyta, czy raczej ogląda. Można za to do niego wracać z przyjemnością wiele razy.

Ocena: 8/10

Koziorożec - 12

Scenariusz: Andreas
Rysunek: Andreas
Wydawnictwo: Sideca
Rok wydania polskiego: 4/2014
Tytuł oryginalny: Capricorne: Tome 12
Wydawca oryginalny: Le Lombard
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 56
Format: 210x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-937967-1-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 37,91 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus