Zwariowane perypetie krasnoludów – recenzja komiksu "Krasnoludy. Tom 1"

Autor: Mirosław Skrzydło
2 lipca 2015

Krasnoludy na stałe zagościły w literaturze fantasy. Te niewielkich rozmiarów istoty wywodzą się z mitologii nordyckiej i germańskiej - miejsce honorowe w książkach zawdzięczają twórcy Hobbita, J. R. R. Tolkienowi. Są mistrzami górnictwa, a ich wiodące atrybuty stanowią: gęste brody, topór, złoto i umięśnione ciała. Uwielbiają nie tylko złoto czy kosztowności, ale również napoje wyskokowe. To właśnie przedstawicieli tej rasy Katarzyna i Andrzej Pilipiukowie uczynili bohaterami albumu komiksowego. W jakich kategoriach należy rozpatrywać ich opowieść?  

Andrzej Pilipiuk, jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy, słynie z ciętego języka, surowej krytyki współczesnego świata i celnych spostrzeżeń odnośnie naszego kraju. Największą popularność przyniósł mu przezabawny cykl o Jakubie Wędrowyczu – egzorcyście-amatorze, miłośniku tanich, wysokoprocentowych trunków oraz urodzonym awanturniku. Satyryczny twórca ma na swoim koncie gros równie udanych książek i opowiadań, jak choćby: magiczny cykl Kuzynki, wampiryczną parodię rozgrywającą się w czasach PRL-u, czyli Wampira z M-3, a także barwną antologię 2586 kroków. Warto również zauważyć, iż Pilipiuk stworzył szereg historii stanowiących kontynuację przygód Pana Samochodzika Zbigniewa Nienackiego. W niniejszym komiksie wsparła go żona, Katarzyna, a oprawą graficzną zajął się Zbigniew Larwa, odpowiedzialny za rysunki w trzecim wydaniu kultowej książeczki dla dzieci Beaty Krupskiej, zatytułowanej Sceny z życia smoków.  

Krasnoludy to stosunkowo prosta historia, prezentująca perypetie trójki rozbrykanych braci krasnoludów – pełna gagów słownych i sytuacyjnych. Baryła, Jemioł i Krasny przebywają w uniwersyteckim miasteczku, o jakże chwytliwej nazwie, Moczymordy Wielkie. Swawolnie roztrwaniają pieniądze ojczulka na wszelakie uciechy, głównie koncentrujące się wokół pijackich imprez i obżarstwa. Hedonistyczne podejście do życia i wieczna sielanka dobiegają w pewnym momencie kresu, a bohaterowie są zmuszeni opuścić mury wiekowej uczelni. Obawiając się powrotu w rodzime strony, a także reakcji ojca na ich hulaszczy tryb życia oraz nieszczęsne zakończenie nauki, postanawiają odnaleźć stosowne skarby, mające na celu udobruchanie surowego rodziciela. W tym celu przeczesują okolice, spotykając na swej drodze masę niebezpieczeństw (wygłodniałe wilki czy ożywione kościotrupy), zdradliwą wróżkę o paskudnej facjacie oraz chciwych przedsiębiorców i biuralistów. Słowem – pierwszorzędna zabawa w stylu wcześniej wspomnianych dzieł Pilipiuka.

Najlepiej w recenzowanym albumie wypadają komediowe smaczki oraz ukazanie w krzywym zwierciadle motywów charakterystycznych dla literatury fantastycznej. Na początkowych stronach komiksu dowiadujemy się, w jaki też oryginalny sposób bracia podchodzą do studiowania, dobre wrażenie sprawia ich spotkanie z podstępną wróżką i niecodzienne życzenia krasnoludów, przynoszące jedynie dodatkowe kłopoty (vide: miska zawsze pełna kaszy), a także praca w kopalni węgla. Twórca cyklu Oko jelenia zaprezentował wzorcowy przykład łapówkarskiej korporacji z odbijającymi się na wypłacie szarego pracownika, urojonymi podatkami. Umiejętnie wplecione do fabuły niebywale prawdziwe wątki, podnoszą końcową ocenę komiksu i świadczą o jego atrakcyjności.

Ilustracje Zbigniewa Larwy prezentują się nad wyraz udanie. Rysownik wyśmienicie oddał komiczny wygląd krasnali i cechy dla nich charakterystyczne – iście kartoflane nosy, cudaczne brody czy krzaczaste brwi. Można oczywiście marudzić na niesmaczną twarz wróżki, masę pryszczy i wągrów pokrywających nochale rodziców protagonistów oraz dziwnie sterczące wąsy Jemioła, ale są to wyłącznie drobne skazy na eleganckiej szacie graficznej. Kolosalną rolę odgrywają żywe barwy, dynamika poszczególnych kadrów, bogaty drugi plan, kolorowy wachlarz dobrze przedstawionych bohaterów i baśniowa estetyka. Prawdziwy kunszt artysty widać wyraźnie na całostronicowym kadrze ukazującym rozweselonych, pijanych braci w towarzystwie równie podchmielonych profesorów.

Recenzowany komiks nie należy może do najlepszych rodzimych produktów AD 2014, ale jego lektura dostarcza sporo frajdy. Małżeństwo Pilipiuków stworzyło ciekawych bohaterów, których przygody (momentami) rozśmieszają do łez, dobór rysownika okazał się właściwy, a otwierający zeszyt zaostrza apetyt na planowaną kontynuację. Warto bowiem czasami przeczytać coś lekkiego, śmiesznego i rozbrajającego.   

Krasnoludy - 1

Scenariusz: Andrzej Pilipiuk, Katarzyna Pilipiuk
Rysunek: Zbigniew Larwa
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania polskiego: 5/2014
Liczba stron: 56
Format: 220x305 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788375749090
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus