Ahoj przygodo! - recenzja komiksowej serii "Lautremer"

Autor: Radosław Bolałek
4 lutego 2010

Młoda kobieta o imieniu Marcia zostaje osierocona przez przybranego ojca. Mężczyzna umierając zabiera ze sobą do grobu informację o jej pochodzeniu. Dziewczyna postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i swojej prawdziwej rodzinie. Nie przypuszcza jednak, że mroczne sekrety z przeszłości bardzo wpłyną na jej życie.

Tak pokrótce można streścić fabułę komiksu Lautremer stworzoną przez Yvesa Leclercqa (scenariusz) i Stéphanea Heurteau (rysunki). W styczniu 2009 roku ukazał się drugi i ostatni tom tej historii rozpoczętej w marcu poprzedniego roku. Leclercq współpracował wcześniej przy serii Falkenberg oraz przy komiksie La nuit du lievre. Heurteau natomiast jest autorem Miroir des fantasmes oraz dwóch tomów powieści graficznej WIinston Hoggart. Komiks fabularnie jest dość przeciętny. Ot, historia awanturnicza poprzeplatana wątkami ponadnaturalnymi (z nawiązaniami do Aleistera Crowleya - brytyjskiego okultysty i mistyka) oparta na jednym z bardziej oklepanych w komiksach i literaturze motywów.

Graficznie Lautremer również specjalnie się nie wyróżnia. Kreska jest realistyczna. Kadry i tła dość szczegółowo opracowane. Koncepcja kolorystyczna poszczególnych plansz zależna od miejsca akcji, ale przeważają przydymione barwy lub rysunki pełne odcieni błękitów i koloru morskiego. Kadrowanie typowe dla komiksów frankofońskich.

Komiks wydany jest na kredowym papierze i w twardej oprawie. Podsumowując Lautremer jako całość zarówno pod względem treści, jak i warstwy graficznej, stanowi spójną, ale mało odkrywczą historię.

Lautremer - 2 - L'héritage

Scenariusz: Yves Leclercq
Rysunek: Stéphane Heurteau
Kolor: Stéphane Heurteau
Tytuł oryginalny: L'héritage
Wydawca oryginalny: Casterman
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 46
Format: A4
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I


blog comments powered by Disqus