"Legion. Kroniki" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
17 grudnia 2017

www.gildia.pl
Legion - Kroniki.
Dostępność: 24h
Cena: 111,50 zł 123,99 zł
dodaj do koszyka

Było ich dwóch

Akcja komiksu Jam jest legion rozgrywała się w czasie II wojny światowej. Album Legion. Kroniki opowiada o tym, co działo się wcześniej. Dużo wcześniej.

To czteroczęściowa, zamknięta seria, którą wydawnictwo Słowoobraz wypuściło w jednym zbiorczym tomie. Za scenariusz ponownie odpowiada Fabien Nury, jednak John Cassaday został zastąpiony przez czterech innych artystów: Mario Albertiego, Tirso, Mathieu Lauffraya, Zhanga Xiaoyu i Erika Henninota. Każdy z nich odpowiada za inną epokę historyczną – od średniowiecza, poprzez czasy konkwistadorów, dziewiętnastowieczny Londyn, aż po pierwszą połowę XX stulecia. Komiks przedstawia bowiem dzieje walki Vlada Draculi z jego bratem Radu. A jako, że obaj są wampirami, obdarzonymi darem nieśmiertelności oraz straszliwymi mocami, starcie to trwa przez kolejne wieki.

Legion. Kroniki to bardzo sprawnie napisana seria rozrywkowa. Autor umiejętnie buduje fabułę, powoli odsłaniając historię obu braci. Zręcznie żongluje różnymi miejscami i okresami. Nie prowadzi fabuły linearnie, ale wcale nie przeszkadza to w odbiorze komiksu. Mimo sporej objętości (dobrze ponad dwieście stron), album spokojnie można połknąć za jednym zamachem.

Jak łatwo się domyślić, fabuła jest ponura i brutalna. Autorzy wykreowali świat, gdzie ludzkie życie nie jest zbyt wiele warte. Wszyscy śmiertelnicy są przecież tylko pionkami w grze dwóch potężnych istot. Trup ściele się gęsto, plansze pływają we krwi.

Nury nie wnosi wiele do opowieści o wampirach, ale też nie ogranicza się do najbardziej typowego przedstawienia tych stworów i całkiem sugestywnie przedstawia temat. Przewracając kolejne strony komiksu czuje się obcość obu antagonistów oraz ich nieludzką naturę. Te charaktery oddano naprawdę dobrze. Bracia składają się wprawdzie z wielu klisz, jednak czytając komiks prawie tego nie czuć. Nury dołożył wystarczająco dużo od siebie. Gorzej jest z pozostałymi postaciami, które przy dwóch wampirach wypadają blado. Także sam pomysł na fabułę nie był przesadnie oryginalny, ale także z tego scenarzysta ładnie wybrnął. Historię udało mu się zajmująco opowiedzieć

Cassaday był bardzo dużym atutem komiksu Jam jest legion – jego brak jest tutaj wyraźnie odczuwalny, żaden z artystów, obecnych w prequelu nie może się z nim równać. Ich plansze nie są złe, ale też nie można powiedzieć, by wybijali się ponad frankofońską średnią. Spełniają swoją rolę – przekazują opowieść Nury’ego. To najważniejsze. Niestety, nie dali przy tym wielu scen, które szczególnie zapadałyby w pamięć (a za zdecydowaną większość z nich odpowiada Zhang Xiaoyu, znany w Polsce z cyklu Krucjaty).

Legion. Kroniki to solidna produkcja, nie mająca pretensji do bycia czymś więcej niż chwilową rozrywką. Nie tak dobrą jak Jam jest legion, ale jeśli macie ochotę na porządną serię o wampirach, to sięgnijcie po komiks Nury’ego i spółki. Wypada dodać, że drugi album Słowoobrazu został wydany równie starannie, co pierwszy – mała oficyna przykłada się do swojej roboty. Pozostaje czekać niecierpliwie na ich kolejne produkcje.

Legion - Kroniki

Scenariusz: Fabien Nury
Rysunek: Mario Alberti, Tirso, Mathieu Lauffray, Zhang Xiaoyu
Okładka: Mathieu Lauffray
Tłumaczenie: Jakub Syty
Wydawnictwo: OMG! Wytwórnia Słowobrazu
Rok wydania polskiego: 9/2017
Tytuł oryginalny: Les chroniques de Légion: Livre I - IV
Wydawca oryginalny: Glénat
Rok wydania oryginału: 2011 / 2012
Liczba stron: 232
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788394411015
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 124 zł


blog comments powered by Disqus