"Łódź. Miejskie historie" – recenzja komiksu

Autor: Paweł Olejniczak
11 stycznia 2017

Co kryje się w Łodzi?

W dobie rozwoju sztuki narracji wizualnej coraz liczniejsze ośrodki miejskie zlecają tworzenie komiksów, które, dzięki umiejscowieniu akcji w ich obrębie, miałyby stać się kolejnym kanałem promocyjnym. Są to mniej lub bardziej udane projekty, choć śmiało można stwierdzić, że przewagę stanowią jednak te pierwsze. Tym razem przyszła kolej na Łódź, czyli miasto chyba najbardziej kojarzone z tą dziedziną sztuki ze wszystkich polskich metropolii. To właśnie tutaj od wielu lat odbywa się największy w tej części Europy festiwal komiksu, to tutaj mają swoją siedzibę organizacje z nim związane. Album Łódź. Miejskie historie przedstawia to miasto i szereg postaci z nim związanych.

Na antologię składa się jedenaście krótkich opowiadań, do których scenariusze stworzył Robert Popielecki, natomiast za oprawę graficzną odpowiadają Michał Arkusiński, Maciej Pałka oraz Tomasz Tomaszewski. Dzięki swojemu doświadczeniu w tworzeniu komiksów dali radę wymyślić i zilustrować niemal sto stron nowelek związanych z byłym centrum przemysłowym kraju. Każda z nich opowiada losy któregoś ze znanych mieszkańców, czy to Maurycego Poznańskiego, Eugeniusza Bodo, czy nawet mafiozów pokroju "Ślepego Maksa" Bornsztajna. Nie zabraknie też opowieści o dwojgu nieznanych kochanków, o których śpiewa Agnieszka Osiecka, czy historii architekta i budowniczego niemal całego miasta Hilarego Majewskiego, twórcy systemu kanalizacji Stefana Skrzywana czy Artura Rubinsteina, znanego muzyka i patrioty. Prócz osób związanych bezpośrednio z rozwojem miasta, można tutaj poznać losy artystów takich jak Karol Heller, Władysław Strzemiński oraz jego żona Katarzyna Kobro, utytułowanego sportowca, jakim był Włodzimierz Smolarek czy początki kariery Krzysztofa Skiby, znanego z zespołu Big Cyc.

Autorom udało się uniknąć typowej dla tego typu produkcji powtarzalności – każda część w trochę inny sposób przedstawia skrawek życia danej postaci. Udało się tego dokonać nie tylko dzięki zróżnicowanym stylom graficznym rysowników, lecz też dzięki temu, że scenarzysta położył ciężar fabuły na odmiennych aspektach tych biografii.

Każdy fragment ma maksymalnie kilka stron, lecz lektura bynajmniej nie męczy, a można powiedzieć, że mimo skrótowości potrafi zainteresować. Zaletę stanowi również fakt, że postaci pojawiające się na kartach komiksu nie są gloryfikowane, co często potrafi zabrać ostatnią nutę realizmu tego typu projektom. Tutaj czytelnik może, zgodnie z ideą przedstawioną we wstępie i głoszącą, że każdy w ciągu roku przeżywa choć jedną historię wartą opowiedzenia, poznać urywki losów bohaterów. Znane i istotne dla losów zarówno miasta, jak i Polski postaci zmieniają się w zwykłych ludzi. Pełni są wad, ale również talentów, dzięki którym stali się kimś więcej niż anonimowymi mieszkańcami.

Ciekawostką są również odniesienia do innych komiksów użyte przez twórców – choćby porównanie Eugeniusza Bodo do Małego Nemo. Dla przypadkowego czytelnika, do którego album ten jest z założenia kierowany, nie jest to znaczna różnica, ale z pewnością ucieszy starych komiksowych wyjadaczy.

Zróżnicowanie prac i ich oryginalny charakter, w żaden sposób nie wychwalający ani miasta, ani osób sprawiają, że Łódź. Miejskie historie jest jednym z ciekawszych komiksów w swoim gatunku. Interesująca dla oka i zmieniająca styl z rozdziału na rozdział grafika w połączeniu z niebanalną historią sprawiają, że komiks ten można śmiało polecić każdemu fanowi fabuł traktujących o okruchach życia.

Łódź - Miejskie historie

Scenariusz: Robert Popielecki
Rysunek: Michał Arkusiński, Maciej Pałka, Tomasz Tomaszewski
Wydawnictwo: Stowarzyszenie Twórców "Contur"
Rok wydania polskiego: 10/2016
Liczba stron: 96
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
ISBN-13: 978-83-940533-4-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 20 zł


blog comments powered by Disqus