Morska intryga - recenzja komiksu "Long John Silver: Neptun"

Autor: Mirosław Skrzydło
27 czerwca 2012

A ty walcz! Za zwycięstwo w bitwie tej
A ty walcz! Niechaj wroga płynie krew
A ty walcz! Zmień na złoto życie swe
Kiedy zginiesz na dnie morza znajdziesz się

Słowa, którymi pozwoliłem sobie rozpocząć recenzję drugiego tomu Long John Silvera Xaviera Dorisona (scenariusz) i Mathieu Lauffeay'a (współodpowiedzialnego za scenariusz i ilustracje), to refren szantowej piosenki "A ty walcz!" popularnego zespołu Róża Wiatrów (specjalizującego się w tego typu, wpadających w ucho, przyśpiewkach). W pełni oddają one ducha wciągającej serii awanturniczej, w której słowo "bohater" nie istnieje, a głównym motorem napędowym wszystkich postaci jest legendarne złoto ukryte w odległej dziczy. Co tam kapitan Jack Sparrow i jego wesoła menażeria. Nadeszła era Long John Silvera!

Long John Silver został powołany do życia przez Roberta Louisa Stevensona, szkockiego pisarza, specjalizującego się w powieściach przygodowych oraz czystej grozie (legendarna nowela Doktor Jekyll i pan Hyde). Silver to typowy szwarccharakter, który ma w głębokim poważaniu innych ludzi. Bestialsko obchodzi się z potencjalnymi przeciwnikami, a swych kompanów traktuje wyłącznie jako mięso armatnie. Jednonogi pirat stał się inspiracją dla całej rzeszy morskich przestępców, a jego wygląd – stereotypowym wizerunkiem śmiałego pirata z gadającą papugą na ręce, utraconą kończyną (niekoniecznie nogą), rubasznym poczuciem humoru oraz zamiłowaniem do wysokoprocentowych trunków.

Do tych też cech odwołują się autorzy komiksowej serii. Na szczęście nie ograniczają się tylko do przedstawienia postaci Long Johna; ich opowieść graficzna aż skrzy się od pełnokrwistych rzezimieszków. Pierwszy tom był popisem makiawelicznych działań pięknej damy, Lady Vivian Hastings, która w drugim albumie kontynuuje swą mroczną krucjatę. Swoją rolę odgrywa także jej szwagier kapitan Hastings, który pragnie zdobyć legendarny skarb, choćby za cenę zawarcia nieuczciwego paktu z samym Diabłem (ukrywającym się pod postacią tytułowego złoczyńcy). Kapitan korzysta z rad porucznika Dantziga, bodaj najbardziej praworządnego załoganta Neptuna. Wielce interesujące są także rozważania doktora Livesey. Czy sędziwy uczony nadal będzie stał przy Lady Vivian, czy może przeciwstawi się jej manipulacjom? Jedno jest pewne. Nie wszystkim będzie dane dotrzeć żywym do Amazonii, gdzie ukryty jest maniakalnie poszukiwany skarb Guyanacapaca.

Akcja drugiego tomu Long Johna Silvera w całości rozgrywa się na potężnym galeonie Neptun. W niczym to jednak nie umniejsza wagi opowieści, a można nawet powiedzieć, że takie zagranie fabularne jeszcze bardziej potęguje napięcie oraz brudne rozgrywki między poszczególnymi postaciami. Ważne są także warunki atmosferyczne na morzu – to właśnie podczas sztormu dojdzie do śmiertelnego pojedynku na szpady, a zakończenie albumu podsyca wyłącznie apetyt na więcej.

Na koniec warto docenić, pełne detali ilustracje Mathieu Lauffeay'a, bezbłędną kolorystykę i cały wachlarz emocji odciskających swe piętno w mimice twarzy nikczemników. Plastyczne i dynamiczne pojedynki, słowne przepychanki oraz zaskakujące wolty – to dodatkowe atuty Neptuna. Bez dwóch zdań, najlepsza seria awanturnicza wydawana obecnie na rodzimym rynku komiksowym. Do abordażu czytelnicy, zatem!

Ocena: 9/10

Long John Silver - 2 - Neptun

Scenariusz: Xavier Dorison, Mathieu Lauffray
Rysunek: Mathieu Lauffray
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 4/2012
Tytuł oryginalny: Long John Silver: Neptune
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 56
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60298-74-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus