"Lucky Luke" - recenzja szóstego zbiorczego tomu serii

Autor: Tomasz Nowak
26 kwietnia 2016

Naprawdę dobry Dziki Zachód

Szósty już integral z serii Lucky Luke przynosi na tle wcześniejszych wyraźne wytchnienie. Trzy samodzielne albumy ledwie zahaczają tym razem o wytarty do bólu wątek Daltonów, a Luke'owi trafia się do wykonania kilka naprawdę poważnych zadań. Przyda mu się w nich jego tytułowe szczęście.

Do niniejszego integrala trafiły się trzy części serii: 27 – Dwudziesty pułk kawalerii, 28 – Eskorta i 29 – Zasieki na prerii z lat 1965-67. W pierwszej Luke występuje z ramienia rządu USA w roli rozjemcy pomiędzy wodzem Czejenów Żółtym Psem a pułkownikiem Mac Stragglem, dowodzącym tytułowym pułkiem. Ktoś narusza warunki rozejmu. Oczywiście obie strony oskarżają się wzajemnie. Wraz z narastającym konfliktem sytuacja komplikuje się i zaognia, jak się wkrótce okaże nie przypadkiem.

Rewelacyjna satyra na kulturę Indian splata się tu z obrazem wbitej w regulaminowe normy armii. To właśnie zaściankowość i brak woli szukania porozumienia piętnowane są tu najbardziej. I choć pewne zmiany z czasem zachodzą, innych doczekać nie sposób.

Część druga przynosi motyw już znany – eskortę więźnia. Tyle że tym razem Luke proszony jest o przetransportowanie z więzienia w Teksasie do Bronco Pueblo w Nowym Meksyku słynnego Billy'ego the Kida. A ten, pomimo podłej postury, zawsze gotów jest ściągnąć kłopoty, byle tylko zyskać szansę na uwolnienie.

Lucky Luke popisuje się tutaj swym niezwykłym kunsztem „opiekiˮ nad więźniem. W satyryczny sposób dowodzi tym samym, że opór przeciwko prawu nie ma sensu. Nawet najstraszliwszy bandzior, którego imię budzi wielokrotnie powszechną grozę, znajdzie w końcu miejsce, gdzie ludzie zwyczajnie się go nie boją.

W części ostatniej Luke wplątany zostaje w konflikt pomiędzy farmerami i hodowcami. Sprawa rozchodzi się o prerię i prawo do swobodnego pędzenia bydła. Jako, że przy okazji pojawia się kwestia własności i zarobków (oraz steki), wszystko szybko zmierza ku agresywnej próbie sił.

Tutaj Goscinny dotyka kwestii przemocy. W opozycji do niej stawia wspólny interes i wspólne korzyści, jakie daje kooperacja. Jednocześnie sugeruje, że nie jest to droga łatwa i wymaga nie tylko otwartości umysłu, ale również konkretnej dozy wyobraźni.

Choć wszystkie części szóstego integrala nasycone są tradycyjną ironią, w rzeczywistości dotyczą spraw jak najbardziej poważnych. Pojawiają się tu konflikty wybuchające faktycznie co rusz przy zasiedlaniu Dzikiego Zachodu. Ich konsekwencje, jak uczy poetyka westernów, były zwykle dotkliwe.

No, ale Morris i Goscinny mają przecież swojego super-kowboja! Paradoksalnie, choć wiadomo, że Luke'owi, jako Lucky'emu, udać musi się wszytko, to nieprzejednana postawa Indian czy podszyty wiatrem entuzjazm farmerów okażą się nawet dla niego wyzwaniem. A Billy, choć przecież więźniów Samotny Kowboj prowadzał nie raz, będzie umiał go zaskoczyć.

Zważywszy na powagę sytuacji, tym bardziej docenia się przeciwwagę, jaką dla niej stanowi humor – słowny, sytuacyjny, międzypokoleniowy. Nawet ten najprostszy w postaci komentarzy Jolly Jumpera. Konkretne problemy nabierają wówczas charakteru lżejszego, choć nie maleje przecież ani ich waga, ani zacietrzewienie stron czy potencjalne konsekwencje.

Lucky Luke ma jeszcze jedną niepodważalną zaletę. Gdy powstawały te albumy nie imała się ich poprawność polityczna. Dlatego w tych historiach dostaje się głównie głupocie, a nie konkretnym ludziom czy „kastomˮ społecznym. Nikt nie boi się nazywać spraw po imieniu i to pomaga zdecydowanie dobrnąć do szczęśliwego końca. Ludzie dogadują się między sobą i nikt na tym nie traci, a zyskują wszyscy. I to bez stosownej ustawy! Tak, szósty integral, to naprawdę ciekawy, przyjemny w lekturze zbiorek. Tylko ten tragicznie mały format...

Lucky Luke - Dwudziesty pułk kawalerii, Eskorta, Zasieki na prerii

Scenariusz: Rene Goscinny
Rysunek: Morris
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 7/2014
Tytuł oryginalny: Lucky Luke: Le 20ème de cavalerie (27), L'escorte (28), Des barbelés sur la prairie (29)
Wydawca oryginalny: Dupuis
Rok wydania oryginału: 1965, 1966, 1967
Liczba stron: 144
Format: 155x225 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13: 978-83-281-0234-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 50,00 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus