"Lucky Luke. Jesse James" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
3 kwietnia 2017

www.gildia.pl
Lucky Luke - 35 - Jesse James (wyd. 2017).
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 17,40 zł 24,99 zł
dodaj do koszyka

Robin Hood na Dzikim Zachodzie

Jesse James to jeden z najciekawszych albumów w serii o przygodach Lucky Luke’a i to nie tylko ze względu na oryginalny humor, ale także z tego powodu, że tytułowym bohaterem uczyniono postać historyczną. James jest jednym z tych bandytów, którzy już za życia stali się sławni dzięki setkom publikacji, w których fakty z ich życia mieszały się z czystą fikcją literacką. W nurt ten wpisuje się też opowieść, którą stworzył Rene Goscinny. Jaki w jego wykonaniu jest legendarny bandyta z Dzikiego Zachodu?

Jesse w tym komiksie to marzyciel i trochę takie duże dziecko. Zafascynowany średniowieczną historią Robina Hooda, postanawia wcielić jego idee w brutalną rzeczywistość Dzikiego Zachodu. Sherwood zastępują bezdroża stanu Missouri, a banitów ukrywających się w lesie, członkowie własnej rodziny – starszy brat Frank oraz kuzyn Cole Younger. Jesse będzie miał w nich nie tylko wspólników w przestępczym procederze, ale także wsparcie duchowe, gdy będą go dopadać pewne wątpliwości natury moralnej – np. co zrobić z biednym gdy otrzyma już wsparcie finansowe i stanie się bogaty. Tu z pomysłem przychodzi Frank, który proponuje "dobroczynność w obiegu zamkniętym": "Daj te pieniądze mnie, bo jestem biedny, a że wtedy ty staniesz się biedny, oddam je tobie... I tak bez przerwy bogaty będzie dawał biednemu, a pieniądze nie opuszczą rodziny!".

Wyjątkowo dużą rolę w tym albumie otrzymał koń Lucky Luke'a – Jolly Jumper. Jego znaczeniu w życiu kowboja poświęcony jest cały dwustronicowy prolog, a w dalszej części wielokrotnie odgrywa ważną rolę: bierze udział w niebezpiecznym dla zdrowia i życia pokazie mającym przestraszyć bandytów, zajmuje się pościgami, wyborem odpowiedniej podkowy, a nawet gra w szachy, choć jak zauważają obserwatorzy – trochę zbyt wolno wykonuje swoje ruchy.

To co jednak najlepsze i najzabawniejsze w tym komiksie to jednak sposób w jaki Goscinny przedstawił ludzkie charaktery. Przoduje oczywiście Frank, który przez cały komiks cytuje dzieła Szekspira, choć zazwyczaj są to po prostu pojedyncze, wyrwane z kontekstu wyrazy, które zupełnie nie wskazują na pochodzenie cytatu. Świetnie sportretowano także mieszkańców Nothing Gulch – to typowi Teksańczycy, którzy udają odważnych, ale gdy tylko widzą przestępców wpadają w panikę, która może prowadzić do dość nieoczekiwanych działań – jak chociażby zamiar zlinczowania jedynego ubogiego w mieście, aby Jesse nie okradł reszty mieszkańców, by to jemu oddać zrabowane pieniądze.

Jesse James to znakomity komiks humorystyczny. Prawdziwy popis talentu Goscinnego i Morrisa. Zdecydowanie polecam ten album.

Ocena: 9/10

Lucky Luke - 35 - Jesse James (wyd. 2017)

Scenariusz: Rene Goscinny
Rysunek: Morris
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 1/2017
Tytuł oryginalny: Lucky Luke: Jesse James
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 1969
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118843
Cena z okładki: 24,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus