"Lucky Luke. Łowca nagród" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
29 czerwca 2017

www.gildia.pl
Lucky Luke - 39 - Łowca nagród (wyd. 2016).
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 17,40 zł 24,99 zł
dodaj do koszyka

Lee Van Cleef w komiksie

Na przestrzeni kilku dekad autorzy serii Lucky Luke zajmowali się różnymi mitami Dzikiego Zachodu. W tomie Jesse James rozprawili się z wizerunkiem szlachetnego bandyty, a w Żółtodziobie udowodnili, że nie każdy przybysz z Europy musi być nieudacznikiem, który nie przetrwa tygodnia na prerii. Tym razem Rene Goscinny oraz Morris zajęli się problemem łowców nagród.

Zabawny wstęp przybliża czytelnikom na czym polegał ten zawód oraz jak byli traktowani przedstawiciele owej profesji. Otóż okazuje się, że cieszyli się podobnym zaufaniem i szacunkiem, jak we współczesnej Polsce politycy czy dziennikarze. Gdy łowca zamawia whiskey w saloonie, barman nalewa mu ją prosto na blat, stwierdzając, że co prawda musi go obsłużyć, ale nikt nie powiedział, że musi dać mu kieliszek. Ludzie ścigający przestępców dla pieniędzy, każdego dnia doświadczają ostracyzmu ze strony zwykłych obywateli. Ale nie porzucają zawodu, bo choć sławy on nie przynosi, to zapewnia jednak godziwe zarobki.

Jednym z najlepszych i zarazem najpodlejszych łowców jest niejaki Elliot Belt, któremu Morris nadał wizerunek aktora Lee Van Cleefa z jego najlepszej roli w filmie Sergio Leone Dobry, zły, brzydki. Podobnie jak ekranowy Anielskie Oczko, komiksowy bohater także nosi okrągły kapelusz, popala fajkę, na jego twarzy widać takie samo mrużenie oczu oraz charakterystyczne "przenikliwe spojrzenie", z którego był znany od czasu filmu W samo południe, w którym całą rolę oparł na mimice i grze ciałem.

Elliot Belt już od dzieciństwa zdradzał predyspozycje do zawodu łowcu. Za niewielką opłatą donosił na kolegów oraz porywał zwierzęta i zwracał je właścicielom w zamian za nagrodę. Więc gdy dorósł, dosłownie musiał zostać zawodowcem. Bohatera poznajemy w momencie, gdy stoi przed ogromną szansą – lokalny bogacz wyznacza nagrodę w wysokości 100 tysięcy dolarów w zamian za odnalezienie swego rasowego konia oraz dorwanie Indianina, którego oskarża o kradzież. W ślad za podejrzanym wyrusza także Lucky Luke, którego łowcy oskarżają o psucie rynku, gdyż nie bierze pieniędzy za złapanie przestępców.

Goscinny, podobnie jak w wielu innych komiksach z tej serii, stworzył historię pełną zabawnych sytuacji i żartów słownych. Tym razem najlepsze teksty dostał Jolly Jumper, który komentuje fakt ścigania koniokrada. Nieco słabiej wypadają sceny w wiosce Indian, ponownie powielające pewne stereotypy o rdzennych mieszkańcach Ameryki, włącznie oczywiście z zamiłowaniem do "wody ognistej".

Łowca nagród to udana próba zmierzenia się z kolejnym mitem Dzikiego Zachodu. Komiks zyskuje dzięki nawiązaniom do kultowych westernów i postaci wybitnego aktora. Swoją drogą ciekawe czy Lee Van Cleef widział ten komiks? Jeśli tak, to pewnie podobało mu się w jaki sposób go w nim przedstawiono.

Ocena: 7,5/10

Lucky Luke - 39 - Łowca nagród (wyd. 2016)

Scenariusz: Rene Goscinny
Rysunek: Morris
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2016
Tytuł oryginalny: Chasseur de primes
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 1972
Liczba stron: 44
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118416
Cena z okładki: 24,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus