"Lucky Luke. Fingers" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
23 maja 2017

www.gildia.pl
Lucky Luke - 52 - Fingers.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 17,40 zł 24,99 zł
dodaj do koszyka

Kleptoman na Dzikim Zachodzie

Głównym bohaterem tej historii jest niejaki Fingers. To iluzjonista nazywany w Europie "Niepodrabialnym Gastonem" lub "Królem magii". Jego umiejętności w połączeniu z chorobliwą kleptomanią to mieszanka wybuchowa, która na Dzikim Zachodzie powoduje masę kłopotów, ale może być także sposobem na przeżycie.

Fingersa poznajemy w momencie, gdy ten zakuty w kajdanki zmierza w asyście szeryfa do więzienia. Jednak nie zostanie w środku na długo, bo jeszcze tej samej nocy – dzięki ukradzionym strażnikowi kluczom – ucieknie w towarzystwie braci Daltonów. W pościg za niebezpiecznymi zbiegami wyruszy oczywiście Lucky Luke. I już wkrótce trafi na pierwsze ślady – okradzione sklepy i obrabowane banki. Choć tym razem styl w jakim dokonano napaści różni się od typowego obrazu działań Daltonów.

I tu niestety ujawnia się nienajlepsza konstrukcja całej fabuły, bowiem Lucky Luke dopada uciekinierów już po kolejnych dziewięciu stronach, co mogłoby być finałem całego albumu, ale w tym przypadku jest jedynie punktem rozpoczynającym niejako historię od nowa. Otóż Fingers znów, dzięki swoim zdolnościom, ucieka z więzienia. Jednak tym razem Lucky Luke nie będzie go musiał łapać, a zostanie kimś w rodzaju niańki dla iluzjonisty – będzie odpowiadał za to, żeby "Król magii" nie zszedł na ścieżkę zła i występku.

Jak łatwo się domyślić nie będzie to proste w przypadku osoby, która jest kleptomanem i nie panuje nad własnymi rękoma. Doprowadzi do wielu naprawdę zabawnych scen (zdecydowanie najlepszy jest proces, w trakcie którego Fingers przekonuje sąd iż nie powinien być osądzony) i kilku mniej śmiesznych (prawie cały wątek związany z Indianami, ukazujący ich przy pomocy stereotypów, doprawiony kilkoma ciężkimi żartami). Szkoda też, że ta historia nie zmierza do jakiegoś wyrazistego i zabawnego finału. Mam wrażenie, że odpowiedzialny za scenariusz Lo Hartog van Banda nie za bardzo wiedział jak zakończyć opowieść i co zrobić z Fingersem. Wybrane rozwiązanie mogłoby być jednak ciekawsze.

Fingers nie jest jakimś wybitnym albumem, to po prostu całkiem fajny, zabawny komiks. Jestem przekonany, że z takiej wyrazistej postaci, jak magik-kleptoman, można było wycisnąć znacznie więcej i stworzyć rewelacyjny odcinek, ale do tego byłby chyba potrzebny talent Goscinny’ego.

Ocena: 7,5/10

Lucky Luke - 52 - Fingers

Scenariusz: Lo Hartog Van Banda
Rysunek: Morris
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 1/2017
Tytuł oryginalny: Lucky Luke: Fingers
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 1983
Liczba stron: 44
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118980
Cena z okładki: 24,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus