Od perwersji to się ledwie zaczęło. Recenzja 1. tomu mangi "Rewolucja według Ludwika" Kaori Yuki


www.gildia.pl
Rewolucja według Ludwika - 1.
Dostępność: 1 tydzień
Cena: 21,40 zł 25,20 zł
dodaj do koszyka

Oznaczenie mangi "od 16 roku życia” już dawno nie było tak adekwatne, jak przy Rewolucji według Ludwika Kaori Yuki. Ten mający już ponad 10 lat tytuł – oryginalnie wydawany w latach 2004-2007 – zaskakuje od samego początku. Autorka serwuje nie tylko niesztampowego głównego bohatera (którego nie sposób nie lubić nawet mimo jego antypatycznej osobowości), ale też cały przegląd, delikatnie mówiąc, społecznych i seksualnych dewiacji.

Czego tu nie ma! Pedofilia, nekrofilia, tortury, okrucieństwo, morderstwa, wykorzystywanie, chore ambicje, manipulacja. Ale od początku. Ludwik – przystojny, bystry książę – dostaje od ojca polecenie znalezienia sobie żony. A dokładnie uwiedzenia, bo król już znalazł odpowiednią wybrankę, infantkę Blanche z sąsiedniego królestwa. Jej uroda przyćmiewała ponoć nawet gwiazdy na niebie, a ze względu na cudownie białą skórę nazwano ją Królewną Śnieżką. Tak, TĄ Śnieżką. Ludwik wyrusza więc, skuszony nie tylko wizją pięknej dzierlatki, ale też woalem tajemnic, jakie narosły wokół jej postaci. Bo widzicie, Lui nie tylko jest niegłupim przystojniakiem, to także perwersyjny kobieciarz, cyniczny egoista i wiecznie zblazowany arystokrata, uwielbiający zagadki (i cycate pięknotki). Sama Śnieżka zaś okazuje się nie tak urocza, jak głoszą wieści.

To tylko początek opowieści o poszukiwaniach żony dla Ludwika. Jednak już sam ten rozdział daje niezły wgląd w pomysłowość Kaori Yuki oraz jej uwielbienie do dziwacznych, mrocznych klimatów. Jednocześnie mangaczka nie przejmuje się specjalnie realiami epoki – ani język postaci, ani stroje, w sumie nic nie pasuje jednoznacznie do czasów, plus minus, Europy anno domini 1800. Stroje wielu bohaterek nawiązują do stylu gothic lolita, panowie mają charakterystyczne żaboty, peleryny i koronkowe rękawy. Po baśniowej krainie podróżni poruszają się konno lub w karocach, na zamkach widzimy klasyczne kandelabry i świeczniki. Jednocześnie sama autorka przyznaje, że rysuje to, co akurat wyda jej się ładne – więc możemy trafić i na lampy gazowe, i na neonowe drogowskazy. Ot, taki urok.

Rewolucję według Ludwika należy jednocześnie, mimo całej mrocznej zawartości, traktować z przymrużeniem oka. Bohaterowie co chwila mrugają do czytelnika, rzucając tekstem w stylu "Powinni mi płacić za występowanie w tej mandze”. Same dialogi także wskazują na luźniejszy charakter scen – są dynamiczne, kolokwialne, całkowicie współczesne i nie raz wywołają parsknięcie śmiechem. Kaori Yuki wkłada w usta postaci wiele co najmniej nieodpowiednich fraz ("cyckodetektor” to jedna z ciekawszych). Tego typu kadry przeplatają się z tymi poważnymi, mrocznymi i nawiązującymi do europejskiego literackiego gotyku. 

A kreska i wydanie? Większość fanów zna charakterystyczny styl Kaori Yuki: pełen detali, pięknych mężczyzn, szczegółowo zaplanowanych kadrów; można powiedzieć, że jest wręcz romantyczny. Wydanie od J.P.Fantastica w sumie stanęło na wysokości zadania: powiększony format, obwoluta, dobrej jakości druk i fajne tłumaczenie (ukłony dla Pawła Dybały). Jednak zdarzyły się i wpadki, jak nieco rozmazane (rozpikselowane?) dwie grafiki z tych rozpoczynających kolejne rozdziały. Szkoda, bo są naprawdę ładne.

Ponownie – to tytuł, który nie każdemu przypadnie do gustu (chociażby ze względu na humorystyczne wstawki na różnym poziomie), jednak można się nim zachwycić. Podróż Ludwika przez legendarne królestwa zdecydowanie warta jest uwagi.

Rewolucja według Ludwika - 1

Scenariusz: Kaori Yuki
Rysunek: Kaori Yuki
Wydawnictwo: JPF - Japonica Polonica Fantastica
Rok wydania polskiego: 4/2014
Format: A5
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offset
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788374713146
Wydanie: I
Cena z okładki: 25,20 zł



blog comments powered by Disqus