"Rewolucja według Ludwika" #4 - recenzja mangi


www.gildia.pl
Rewolucja według Ludwika - 4.
Dostępność: 24h
Cena: 17,30 zł 25,20 zł
dodaj do koszyka

Wejście (i wyjście) smoka

W tomie trzecim pozostawiliśmy Ludwika w dość nieciekawej sytuacji: jego przybyły  znikąd przyrodni brat i kochanka króla chcą go zabić, wynajmując zabójców. W tomie czwartym jest jeszcze gorzej. Ludwik i Wilhelm wracają do królestwa, gdzie niemal od razu trafiają przed oblicze księcia Juliusza, despotycznego małolata, który najwyraźniej usiłuje otruć swojego starszego brata (o ile są w ogóle spokrewnieni). Wilhelm trafia do więzienia, król znajduje się pod wpływem zaklęć podstępnej Petroneli, a Dorothea w ogóle się ulatnia. Co dalej?

W tym tomiku Kaori Yuki odchodzi od formuły pojedynczych historii co rozdział. Na cztery rozdziały czwartego tomu Rewolucji według Ludwika, trzy to opis tarapatów, w które wpadł Ludwik w rodzinnym zamku. Dokonuje się też prawdziwe wejście smoka – sami się przekonacie, kogo sprowadzi Czerwony Kapturek jako wsparcie. Całość okrojona jest z typowych dla wcześniejszych części licznych gagów, dowcipów i zabiegów związanych z łamaniem konwencji (w końcu miała to być manga niejako historyczna, więc czemu rozmawiacie o telewizji?) i "czwartej ściany”, czyli wychodzenia postaci poza rolę bohatera mangi. Skupiamy się na akcji, a tej jest masa. Do tego Yuki dorzuciła trochę poważniejszych, nieco emocjonalnych motywów, którym ulega Ludwik, co też nieczęsto się zdarzało. Trudno ocenić jednoznacznie, czy wyszło to historii na dobre, czy na złe. Dość, że nasz ulubiony książę ma znienacka sporo na głowie – i tym razem nie jest to związane z cyckami.

Ostatni, czwarty rozdział miał być zamknięciem mangi, ale pozostawia pewien niedosyt. W sumie całkiem spory. Najwyraźniej mangaczka postanowiła zostawić sobie otwartą furtkę do tworzenia kolejnych kontynuacji czy spin-offów Ludwika. W sumie jeden takowy powstał – Ludwig Gensoukyoku, liczący sobie trzy rozdziały tomik – ale J.P.F. nie wspominał o jego wydaniu. Zresztą, ten też nie kończy historii Ludwika definitywnie. Co jest tak naprawdę największą wadą mangi – bo jako całość Rewolucja według Ludwika to świetna rozrywka, rysowana w charakterystycznym, barokowym stylu Kaori Yuki, z mroczniejszymi motywami, ale przy tym zabawna, lekka, do tego ładnie wydana. Tylko ten brak podsumowania, jakby ostatnie strony rysowane były na kolanie, psuje odbiór całości. Nie zanosi się także, by Yuki wróciła do tego projektu. Sama Rewolucja została zamknięta w 2007 roku. Wspomniany Ludwig Gensoukyoku wydany został w 2013, jego status jest raczej "zawieszony” niż "zakończony”, ale od trzech lat nic w tym zakresie nie drgnęło, a mangaczka zajęła się innymi seriami. Cóż.

Nie ma też chyba sensu rozwodzić się nad kreską Kaori Yuki. To autorka na tyle wyrobiona, że rysunkowi trudno coś zarzucić, ale też nie można nic nowego o nim powiedzieć. W samym wydaniu zwracają na niego uwagę notki od rysowniczki – na marginesach – w których wspomina od czasu do czasu o problemach z kolorowaniem czy tworzeniem postaci. Warto w te uwagi zerknąć, przyjemnie urozmaicają lekturę.

Czwarty Ludwik jest całkiem miłą lekturą, która jednak zdenerwuje swoim zakończeniem wielu fanów nietuzinkowego, sadystycznego księcia ze skłonnością do wgapiania się w duże biusty i snucia intryg. Mangę jako całość polecam z czystym sercem, z powodów, które już nakreśliłam wyżej, zwracam jednak ponownie uwagę: to projekt, który jeszcze czeka na dokończenie.

Rewolucja według Ludwika - 4

Scenariusz: Kaori Yuki
Rysunek: Kaori Yuki
Wydawnictwo: JPF - Japonica Polonica Fantastica
Rok wydania polskiego: 4/2015
Format: A5
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offset
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788374713955
Wydanie: I
Cena z okładki: 25,20 zł



blog comments powered by Disqus