Toksyczna miłość - recenzja komiksu "Maczużnik"

Autor: Zachary Zepsuty
29 sierpnia 2013

www.gildia.pl
Maczużnik.
Dostępność: 24h
Cena: 35,90 zł 39,90 zł
dodaj do koszyka

Depresja. Toksyczna miłość. Nienawiść. Utracone uczucie. Apatia. Cierpienie. Podejrzliwość. Beznadzieja. Frustracja. O tych i o tożsamych, równie negatywnych kwestiach, mówi pesymistyczna powieść graficzna, niebywale uzdolnionego duetu: Michał Rzecznik (scenariusz) oraz Daniel Gutowski (ilustracje). Nie spodziewajcie się niczego dobrego i pozytywnego – poszukiwanie odrobiny szczęścia i radości zakończy się nieuniknioną katastrofą. Maczużnik to bowiem rasowy dramat psychologiczny, wstrząsający niczym filmy Wojciecha Smarzowskiego (w szczególności Wesele i Dom zły).

Sprawa przedstawia się następująco. Pogodny i dobroduszny Zdzisiek – miastowy pierdoła, który ponad wszystko uwielbia przyrodę (można wnioskować, iż z wykształcenia jest biologiem), zakochuje się z wzajemnością w prostolinijnej wieśniaczce, Hance. Album rozpoczyna się od hucznego weseliska, na którym jadła i wódki pod dostatkiem, goście bawią się na całego, a wścibska matka panny młodej, podejrzliwie spogląda na wybranka swej ukochanej córy. Poszczególne przedmioty rozważnie rozmieszczone na kadrach (chociażby legendarne syfony z sodówką), świadczą o tym, że przenieśliśmy się do niepewnych czasów PRL-u. Idealna wprost sceneria do ukazania swoistej przepaści między miastem, a wsią oraz wyciągnięcia na światło dzienne typowo polskich cech (m.in. niechęci go obcych, czy zacietrzewienia).

Wścibska teściowa słyszy w rozmowie pana młodego z gośćmi makabryczne zdania: "Chcę jej krzywdy... Musiałbym się nauczyć zabijać". W te pędy dzieli się tymi strasznymi wieściami z córką. Ta postanawia ukrócić mordercze zapędy męża. Do tego celu wykorzystuje przekazywaną z pokolenia na pokolenie zabójczą truciznę z wywaru tytułowego maczużnika, którą skrupulatnie (przez kolejne lata) podtruwa, coraz bardziej otępiałego, ukochanego. Niepostrzeżenie weselna opowiastka przekształca się w solidny dramat wycieńczonego, zatraconego w szarej codzienności człeka, którego psychika została perfekcyjnie ukazana. Jego wrogość w stosunku do sparaliżowanej teściowej osiąga niebezpieczne apogeum wytrzymałości, a jego symboliczna katorga ukazana została z prawdziwym kunsztem. Ostatnie kadry Maczużnika dosłownie hipnotyzują, a zarazem przerażają.

Michał Rzecznik stworzył jeden z najlepszych, rodzimych scenariuszy komiksowych ostatnich lat, który aż prosi się o ekranizację (odpowiednik kandydatem na stanowisku reżysera, byłby wspomniany w pierwszym akapicie, Smarzowski). Charakterystyczne ilustracje Gutowskiego są niezwykle wciągające, niepokojące, a przede wszystkim psychodeliczne, za każdym razem odkrywam nowe elementy tej majestatycznej układanki. Strzałem w dziesiątkę okazał się właściwy dobór dominującej kolorystyki w danym rozdziale – związane jest to  z nastrojem panującym na konkretnych stronach.   

Maczużnik to trzymający w napięciu thriller, stanowiący najlepszy dowód na renesans polskiego komiksu oraz mnogość utalentowanych, młodych artystów zajmujących się tą (niestety) marginalizowaną na rodzimym podwórku, gałęzią sztuki. Dawno nie czytałem tak dołującej, realistycznej i makabrycznej przypowieści o ludzkiej niedoli. Starożytny rzymski komediopisarz Plaut miał absolutną rację: "Homo homini lupus", o czym bezceremonialnie przypomina wyśmienita historia Michała Rzecznika. 

ocena 9,5/10

Maczużnik

Scenariusz: Michał Rzecznik
Rysunek: Daniel Gutowski
Wydawnictwo: Centrala
Rok wydania polskiego: 4/2013
Liczba stron: 72
Format: 210x295 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-63892-12-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus