Zanim Merlin zapuścił brodę – recenzja komiksu "Merlin. Kanapka z Szynką"

Autor: Jerzy Łanuszewski
Korekta: Maciej Jasiński
10 października 2015

www.gildia.pl
Merlin - 1 - Kanapka z Szynką.
Dostępność: 24h
Cena: 30,00 zł
dodaj do koszyka

Popularność Joanna Sfara nie słabnie. Wydawnictwo Komiksowe wypuściło już trzecią edycję zbiorczego Kota Rabina, a także, równocześnie z premierą francuską na polskim rynku ukazał się szósty tom tej serii.  W planach jest także album Sokrates. Półpies. Tymczasem oficyna Znakomite rozpoczęła wydawanie sześcioczęściowej serii, zatytułowanej Merlin.

Tym razem autor Profesora Bella wziął na warsztat komiks dla dzieci. Polscy czytelnicy mieli okazję poznać go od tej strony przy okazji adaptacji Małego księciaMerlin, w przeciwieństwie do niego, jest jego całkowicie autorskim pomysłem. Seria przedstawia przygody małoletniego czarnoksiężnika (tak, tego samego, który w przyszłości będzie doradzał królowi Arturowi) i jego przyjaciół: prosiaka Szynki – będącego w rzeczywistości przemienionym czarodziejem oraz ogra Kanapki – przekonanego przez głównego bohatera do zaprzestania jedzenia dzieci. Cała grupka razem przeżywa zwariowane perypetie. W pierwszym tomie ich głównym celem będzie danie nauczki pewnej rozkapryszonej księżniczce.

Merlin jest bardzo odległym prequelem legend arturiańskich, więc nawiązań do nich nie ma prawie wcale. Jest za to dużo żartów i zwariowanych przygód w fantastycznych, średniowiecznych dekoracjach. Momentami Sfar uderza nawet w typ humoru właściwszy dla jego bardziej dorosłych komiksów. Jednak znaczna część albumu to gonitwy, bijatyki i dowcipy niezbyt wyszukane. Czy to źle? Ci, którzy szukają tego, czym autor wypełniał swoje inne komiksy, mogą być nieco zawiedzeni. Niepotrzebnie. To nie oni są adresatami tego cyklu. A przynajmniej – nie tylko oni.

W pierwszym zeszycie Merlina znalazło się wprawdzie trochę treści, które przez co wrażliwszych rodziców mogą być uznane za nieodpowiednie dla dzieci (golizna, sugestie wydarzeń makabrycznych), jednak cała, dość prosta fabuła, jest wyraźnie skierowana do czytelników w młodszym wieku. Starsi też raczej będą się bawili dobrze – lecz nie aż tak, jak przy innych komiksach Sfara.

Trochę dziwnie jest czytać historię Sfara rysowaną w stylu tak odbiegającym od tego, co zwykle prezentuje artysta. Wprawdzie już w Profesorze Bellu za grafikę odpowiadał Hervé Tanquerelle, ale posługiwał się on manierą zbliżoną do prac scenarzysty. W Merlinie wygląda to zupełnie inaczej. Rysunki José-Luisa Munuery nie należą do przesadnie oryginalnych. Podobne grafiki można zobaczyć w wielu podobnych produkcjach. Czytając Kanapkę z Szynką ma się wrażenie, że coś jest nie tak – postacie mówią po "sfarowemu", zachowują się po "sfarowemu", ale wyglądają zupełnie inaczej. Z drugiej strony – gdyby komiks był narysowany w stylu Klezmerów, charakterystyczną, rozedrganą kreską, to pewnie nie trafiłby do dzieciaków. To, co prezentuje Munuera jest bardziej przystępne dla młodszego odbiorcy.

Pierwszy Merlin mnie nie zawiódł. Nie jest to wprawdzie poziom "dorosłych" komiksów Sfara, ale czytając o przygodach młodziutkiego czarodzieja bawiłem się dobrze. A małym czytelnikom powinno podejść jeszcze bardziej. To doskonała okazja by w potomku (niezależnie od płci) zaszczepić miłość do francuskiego autora.

Merlin - 1 - Kanapka z Szynką

Scenariusz: Joann Sfar
Rysunek: José-Luis Munuera
Kolor: Julia
Tłumaczenie: Agata Marzęcka
Wydawnictwo: Znakomite
Rok wydania polskiego: 8/2015
Tytuł oryginalny: Merlin: Jambon et Tartine
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 1999
Liczba stron: 46
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-942600-0-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 30 zł


blog comments powered by Disqus