"Metabaron. Wydanie zbiorcze. Tom 1" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
23 grudnia 2017

www.gildia.pl
Metabaron - wyd. zbiorcze tom 1.
Dostępność: 24h
Cena: 81,00 zł 89,99 zł
dodaj do koszyka

Kto pokona Metabarona?

Wydawnictwo Scream opublikowało całą Kastę Metabaronów w dwóch zbiorczych tomach. Teraz przyszedł czas na kontynuację tej serii – cykl Metabaron. Pierwszy album mieści w sobie dwie części: Wilhelma-100, technoadmirała oraz Konrada, antybarona.

Metabaron, który po raz pierwszy pojawił się w Incalu, to najpotężniejszy wojownik w całej galaktyce. Nikt nie jest w stanie się z nim równać, każda armia może zostać przez niego zniszczona. W nowym komiksie bohater wraca na swoją rodzinną planetę, co nie podoba się rządzącym nią Technokapłanom. Technoadmirał Wilhelm-100 i jego niewolnik Tetanus obmyślają plan, mający raz na zawsze uwolnić wszechświat od Metabarona.

Za scenariusz odpowiada Jerry Frissen, jednak opiera się on na historii Alejandro Jodorowsky’ego. To widać, jego styl jest wyraźnie wyczuwalny. Metabaron jest po prostu następną (po Broni Metabarona) kontynuacją Kasty Metabaronów, bardzo podobną stylem narracji i atmosferą całej historii. Autor stosuje też podobne motywy fabularne, co we wcześniejszych komiksach. W treści nie ma prawie niczego, czego już wcześniej by Jodorowsky nie pokazywał. Jest okrutnie, mrocznie, bywa groteskowo – jednak twórcy niczym nie zaskakują. Wciąż dużo w historii patosu (zwłaszcza w dialogach), z rzadka przełamywanego odrobiną humoru. Scenariusz wypełniają postaci przesadzone, przerysowane, o cechach charakteru wyolbrzymionych, podkręconych aż do granic śmieszności (a czasem też ją przekraczające). Ale to też już było. Frissen zdaje się być uczniem, który wiernie wykonuje polecenia Jodorowsky’ego i nie dodaje prawie nic od siebie. Całość poprowadzona jest poprawnie, czyta się to przyjemnie, ale po skończonej lekturze za dużo się z tego nie pamięta.

Również w warstwie wizualnej nie ma niespodzianek. Rysunki Valentina Sechera są utrzymane w stylu bardzo typowym dla frankofońskich komiksów science-fiction. Można dostrzec w nich pewne podobieństwa do plansz Juana Gimeneza, jakie ten stworzył w Kaście…: mięsiste oblicza bohaterów, masywne sylwetki, ciężka architektura, ponure wnętrza, itd. Jego umiejętnościom nie można nic zarzucić, a ciemna paleta barw robi odpowiednie wrażenie. Gorzej jest z projektami postaci i otoczenia. Są bardzo zachowawcze, brakuje im odrobiny szaleństwa, czegoś, co rzeczywiście wyróżniałoby jego kadry i wnosiło coś więcej do uniwersum Incala.

Początek cyklu Metabaron to album, który pewnie przypadnie do gustu co bardziej zagorzałym fanom kosmosu Jodorowsky’ego. Dla pozostałych czytelników niekoniecznie jest to jednak pozycja obowiązkowa. Komiks napisano solidnie oraz równie porządnie narysowano, ale zabrakło w nim bardziej niecodziennych i oryginalnych pomysłów. Na pierwszy kontakt z twórczością tego autora doradzałbym jednak inny tytuł.

Metabaron - wyd. zbiorcze tom 1

Scenariusz: Jerry Frissen
Rysunek: Valentin Sécher
Kolor: Valentin Sécher
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 9/2017
Tytuł oryginalny: Méta-Baron: Wilhelm-100, le techno-amiral / Khonrad l'anti-Baron
Wydawca oryginalny: Les Humanoïdes Associés
Rok wydania oryginału: 2015 / 2016
Liczba stron: 120
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365454560
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 89,99 zł


blog comments powered by Disqus