Bo tu się najlepsze interesa robi – recenzja komiksu "Miasto z widokiem"

Autor: Jerzy Łanuszewski
Korekta: Mirosław Skrzydło
2 maja 2014

Gdynia uzyskała prawa miejskie w 1926 roku. Od tego momentu datuje się szybki rozwój aglomeracji, mającej stać się portem – alternatywą dla niepewnego Gdańska. Nowe miasto rozrastało się błyskawicznie i w przeciągu kilkunastu lat stało się znaczącym punktem na mapie II Rzeczypospolitej. Jego historia to nie tylko ważne wydarzenia historyczne, gospodarka ani polityka – to również dzieje zwykłych ludzi, którzy z różnych powodów zdecydowali się w nim zamieszkać. Właśnie o obywatelach Gdyni, ich losach i problemach opowiada Miasto z widokiem, komiks stworzony przez scenarzystkę Elżbietę Żukowską oraz pięciu grafików: Tomasza Kleszcza, Pawła Garwola, Łukasza Godlewskiego, Jakuba Babczyńskiego oraz Łukasza Rydzewskiego.

Budowa nowego miasta to rozmach, wielkie pieniądze, dreszcz podniecenia na myśl o stwarzaniu czegoś właściwie od podstaw oraz olbrzymie nadzieje na rozwój gospodarczy. Gdynia przyciąga inwestorów, dziennikarzy, robotników, ale też kobiety lekkich obyczajów i ludzi z marginesu. Wraz z rozbudową pojawiają się problemy występujące we wszystkich większych miastach: zorganizowana przestępczość, prostytucja, dzielnice nędzy, protesty pracowników, itd. Autorka pokazała również tę mroczną stronę miejskiego życia, ustawiając ją jako kontrast dla blasku rozwijającej się metropolii.

Żukowska jest scenarzystką teatralną, literaturoznawczynią i publicystką – Miasto z widokiem to jej pierwszy komiks. Autorka (jak sama wspomina we wstępie, wprowadzana w tajniki komiksu przez Jerzego Szyłaka i Macieja Parowskiego) poradziła sobie z tematem nadzwyczaj dobrze. Napisała pięć nowelek, które wypadłyby równie dobrze jako samodzielne opowiadania, jednak jako całość tworzą one bogatą, wielogłosową historię. W kolejnych rozdziałach przedstawiła losy kilku postaci: dziennikarza Jerzego, traktującego nowopowstałe miasto tylko i wyłącznie jako okazję do zrobienia interesu, policjantki Jadzi, zajmującej się sprawami "kobiet upadłych", architekta Karla, chcącego stawiać w Gdyni wieżowce, drobnego rzezimieszka Mundka, mającego za zadanie przetransportować tajemniczą walizkę, oraz byłej tancerki Marii, starającej się ułożyć sobie życie. Ich losy przeplatają się i łączą, bohaterowie spotykają się lub tylko mijają na ulicy. Rodzą się między nimi zależności i wspólne przedsięwzięcia. Autorka stworzyła historie dobre, momentalnie wciągające czytelnika, a swoje postaci skroiła na miarę tych fabuł – nie są one jednoznaczne, mają zarówno dobre jak i złe strony, humory oraz antypatie. Nietrudno uwierzyć, że tacy ludzie mogli wtedy żyć i prezentować podobne postawy. Scenariusze są napisane sprawnie, a narracja poprowadzona odpowiednio, jedynie miejscami dialogi sprawiają wrażenie lekko nienaturalnych. Podkreślam ­ – miejscami – są to naprawdę nieliczne przypadki, a jako całość komiks czyta się bardzo przyjemnie.

Tło historyczne zbudowane jest nienachalnie – w rozmowach wspominane są ważne wydarzenia tamtego okresu, widać plakaty i gadżety z epoki, a w tle słychać szlagiery, popularne w czasach II RP. Bohaterowie są ludźmi swoich czasów – znaczące daty, celebryci tamtej epoki i zapożyczone z prasy powiedzonka są częścią ich życia, wpływają na ich postawy i kształtują ich osobowości. Języki, jakimi się posługują są żywe, znajdą się tu wyrażenia gwarowe, naleciałości zagraniczne; na ulicy polski miesza się z niemieckim i kaszubskim.

Czarno-białe rysunki, uzupełnione o szarości oraz utrzymana w sepii okładka podkreślają atmosferę czasów przedwojennych. W projekcie wzięło udział pięciu artystów, prezentujących różne style graficzne. Dostrzec można pewien postęp w kresce Tomasza Kleszcza – jego przyciężkawe rysunki nabrały życia i większej swobody. Wciąż zdarzają mu się pewne uchybienia, ale widać, że jest na dobrej drodze. Paweł Garwol zaserwował czytelnikom manierę bardziej rozmytą niż w jego wcześniejszych komiksach. Stworzone przez niego plansze podkreślają senność, ponury nastrój i melancholię opowiadanej historii. Łukasz Godlewski, już w Rotmistrzu Polonii pokazał, że rysowanie historii z czasów Dwudziestolecia Międzywojennego przychodzi mu z dużą łatwością. Widać to szczególnie w przypadku ubrań bohaterów. Mimo że artysta posługuje się stylem uproszczonym, to wystarczy jeden rzut oka by dzięki garderobie rozpoznać, w jakich czasach ma miejsce historia. Z kolei Jakub Babczyński, w przeciwieństwie do swoich kolegów, opowiedział swój rozdział za pomocą rysunków bardziej karykaturalnych, co jak najbardziej pasuje do śmieszno-strasznego scenariusza, jaki otrzymał. Ostatnie opowiadanie  przypadło Łukaszowi Rydzewskiemu. Posługuje się on wyrazistą, realistyczną kreską, a jego smukłe postacie dobrze odzwierciedlają charakterystyczne typy Dwudziestolecia. Trudno cokolwiek zarzucić grafikom Garwola i Babczyńskiego, niestety, w pracach pozostałych rysowników można dostrzec pewne niedoróbki oraz błędy w anatomii. Pewnym mankamentem komiksu są też niezbyt dobrze dopasowane czcionki, tworzące nieprzyjemny dysonans z resztą szaty graficznej.

Merytoryczne przygotowanie publikacji również trzyma poziom. Na samym początku wydania, Dagmara Płaza-Opacka zarysowała w skrócie historię Gdyni, a Jerzy Szyłak napisał tekst, wyjaśniający dlaczego publikacja ma formę komiksu. Ponadto na końcu każdego rozdziału znajdują się przypisy, wyjaśniające trudniejsze kwestie i rozwijające niektóre informacje.

Elżbieta Żukowska i jej piątka rysowników stworzyli wspólnie bardzo interesujący komiks (choć nie pozbawiony wad). Poprzez losy bohaterów przedstawili klimat panujący w mieście, relacje między poszczególnymi grupami społecznymi oraz zarysowali najważniejsze wydarzenia historyczne – zarówno te bezpośrednio oddziałujące na sytuację gdynian, jak i te, dziejące się gdzieś daleko, pozornie nie związane z funkcjonowaniem miasta. Obraz ukazany w Mieście z widokiem nie jest jedynie lekcją historii, ale również barwnym wizerunkiem życia w przedwojennej Polsce.

Miasto z widokiem

Scenariusz: Elżbieta Żukowska
Rysunek: Jakub Babczyński, Paweł Garwol, Łukasz Godlewski, Tomasz Kleszcz, Łukasz Rydzewski
Wydawnictwo: Inne
Rok wydania polskiego: 2/2014
Liczba stron: 164
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-64550-00-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus