"Miracleman" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
18 listopada 2016

www.gildia.pl
Miracleman.
Dostępność: 24h
Cena: 99,00 zł 119,00 zł
dodaj do koszyka

Nieludzcy superbohaterowie

Co się zmienia, gdy pojawia się superbohater? Jakiej ewolucji ulega rzeczywistość? W większości komiksów o herosach w pelerynach te zmiany są zwykle powierzchowne – wprawdzie pojawiają się nowe zagrożenia oraz możliwości, ale te pierwsze zbyt często są rozwiązywane w bardzo tradycyjny sposób, a te drugie przeważnie nie zostają w pełni wykorzystane. Miracleman jest inny – gdy czyta się ten komiks widać, że autor dokładnie przemyślał, jaki wpływ na nasz świat może mieć kontakt istotami o półboskich mocach i odpowiednie potrafił to przedstawić.

Miracleman po raz pierwszy pojawił się w 1954 roku (jeszcze pod imieniem Marvelman). Album wydany przez Muchę to całkowita dekonstrukcja i wywrócenie historii tego bohatera na lewą stronę. Z naiwnego komiksu, tak charakterystycznego dla serii powstałych na przełomie Złotej i Srebrnej Ery, scenarzysta zaczerpnął najważniejsze elementy i kompletnie zmienił ich wymowę. W efekcie powstała opowieść poważna, ponura oraz poruszająca. Nie chcę psuć nikomu przyjemności z lektury, więc nie napiszę wiele więcej o fabule – lepiej, żeby czytelnik sam odkrywał wszystkie zaskakujące rozwiązania.

A tych nie brakuje. Mimo że od premiery pierwszego zeszytu cyklu minęło ponad 30 lat, Miracleman wciąż zachwyca rozmachem wizji i szokuje odważnym potraktowaniem niektórych problemów. To komiks, który nie ma słabych punktów – twórca z właściwą sobie pieczołowitością wykreował bogatą fabułę i pokazał, co można przekazać za pomocą historii o superbohaterach. Urealnił ich, wiarygodnie przedstawiając skutki ich działań oraz obrazując jak gigantyczne musiałyby one być, a także jak zmieniłby się świat pod ich wpływem. I to nie są kosmetyczne zmiany, ale prawdziwa rewolucja, kompletny przełom w sposobie myślenia ludzi czy pojmowania ich miejsca we wszechświecie.

Na przestrzeni serii główny bohater sukcesywnie traci swoje człowieczeństwo, zmieniając się w żywego boga. Autor doskonale przedstawia tę przemianę i w pełni ukazuje obcość herosa. To istota pod każdym względem lepsza od homo sapiens – fizycznym, umysłowym i duchowym. Nie może być sądzona według ludzkich reguł, ona ustanawia sobie własne. Sam autor również nie ocenia decyzji Miraclemana, w końcu jest tylko śmiertelnikiem, a jego bohater – istotą przewyższającą ludzi pod każdym względem. Twórca zadaje jednak pytania – jak bardzo taka istota może wpływać na przedstawicieli gatunku pośledniego? Kiedy kończy się opieka, a zaczyna tyrania? Rozwój mitu superbohatera to nie jedyny motyw poruszony w Miraclemanie. Na przykładzie postaci herosa autor podejmuje wiele innych problemów, takich jak władza, kontrola, potrzeba zmian. Nie ucieka od aktualnych (w momencie powstawania komiksu) spraw, ale przeciwnie – osadza akcję w konkretnej rzeczywistości politycznej (czasy Thatcher). Sygnalizuje problemy ówczesnego społeczeństwa, a rządy superludzi stają się na nie odpowiedzią.

Można zarzucać Miraclemanowi, że wydaje się być przegadany, a protagonista zbyt często serwuje czytelnikom długie, pełne patosu mowy. To prawda, dużo plansz wręcz wypełnionych jest dymkami, jednak ma to swój cel – poprzez długie, nadęte monologi bohatera, wyraża się jego stosunek do innych ludzi i poczucie wyższości.

Realizm scenariusza podkreślają szczegółowe rysunki, naturalistycznie oddające świat przedstawiony. Rysownicy nie uciekają od obrazowego przedstawiania przemocy, ani pokazywania ludzkiej cielesności. Z tymi elementami kontrastują lśniące oblicza superherosów i ich budowle jutra.

Miracleman to jeden z tych komiksów, które warto znać – ważny dla historii gatunku, klasyk. A przy tym w żadnym wypadku nie można go traktować jako nobliwą, przykurzoną "lekturę obowiązkową". To wciąż fascynująca pozycja, a wizja superbohatera zaprezentowana przez autora należy do najciekawszych interpretacji tego archetypu.

Miracleman

Scenariusz: Peter Milligan, Alan Moore, Grant Morrison
Rysunek: Alan Davis, Steve Dillon, Garry Leach, John Totleben, Rick Veitch
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Mucha Comics
Rok wydania polskiego: 10/2016
Tytuł oryginalny: Miracleman
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Rok wydania oryginału: 1982
Liczba stron: 384
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361319740
Wydanie: I
Cena z okładki: 119 zł


blog comments powered by Disqus