Misza? Ty pastroisz nowyj mir? - recenzja komiksu "Miś Misza: Oxygenesis"

Autor: Tomasz Nowak
5 września 2010

www.gildia.pl
Miś Misza - 1 - Oxygenesis.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,50 zł 35,00 zł
dodaj do koszyka

Wydawnictwo Egmont Polska sięga po polskie produkcje rzadko, a wiec coś w tej opowieści musi być... Ale co?

Oto świat początku XXII wieku, świat po katastrofie zwanej ludzką cywilizacją, świat odmieniony, zmutowany, przegrzany, rodzący istoty dotąd nieznane. Jedną z nich jest tytułowy miś Misza, któremu niestraszna przygoda wszelaka, nawet kosmiczna. Jako totalna niezgraba, skazany jest na... sukces (w myśl zasady, że głupi ma zawsze szczęście?). Praktykuje również Zez Zen - tajemną sztukę medytacji, której zazdroszczą mu niewtajemniczeni. To właśnie ona czyni z niego gagmeńskiego super(anty)bohatera swoich czasów i dlatego też poradzi sobie on ze wszystkimi trudnościami, a tych, którzy spróbują go wykorzystać... uch!

Ciekawe rysunki, poprzez kolorystykę i niektóre postaci przypominają trochę prace Tadeusza Baranowskiego. Tym samym Pawka jest bodajże pierwszym odważnym, który czerpie otwarcie ze stylu twórcy Nerwosolka. Trzeba będzie jeszcze ostro nad tym popracować, ale chyba warto.

W fabule natomiast mnóstwo prześmiewczości - ogólnie śmiejemy się tak długo i mocno, aż przechodzimy w niekończący się rechot. Szkoda tylko, że brak w tym wszystkim historii, która byłaby wciągająca, obrastała napięciem, gdzieś się zaczynała i prowadziła do rozwiązania. Nie, zamiast tego mamy fabułę wręcz prostacką oraz nieustanne robienie sobie jaj ze wszystkiego, także z siebie. Wszechobecne "jajo" pełni tu bowiem również rolę deus ex machina - potrafi zaradzić wszelkim niedostatkom scenariusza.

Pewnie niektórzy nazwą to "surrealizmem", inni "historia zwariowaną". Niech będzie, ale czy owo wykpiwanie wszystkiego nie wynika aby po prostu z twórczej indolencji, niemocy stworzenia fabuły spójnej, logicznej, która potrafiłaby obronić się bez męczącego już, nieustannego "puszczania oka" do wszystkich naokoło?

Pastisz musi być czytelny, absurd na swój pokrętny sposób logiczny. Tymczasem Oxygenesis to kolejny album z "gębą". Pełen "wyluzowania", lepszych i gorszych paraboli, naigrawania się, gier skojarzeń, tylko nie opowiadania... Taka typowa produkcja rodem z fanzinu, tylko rozdęta do rozmiarów albumu. Narysowana sprawnie, choć w estetyce dalekiej od powszechnie uznawanej za "popularną", stanie się pewnie kolejnym przyczynkiem do poklepywania autora po plecach przez znajomych, względnie tych, którzy za wszelką cenę wolą "głębiej, mocniej i szybciej". Nawet za cenę myślenia.

Miś Misza - 1 - Oxygenesis

Scenariusz: Paweł Kłudkiewicz
Rysunek: Paweł Kłudkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 4/2010
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-4608-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 36,75 zł



blog comments powered by Disqus