Recenzja komiksu "Kingdom Come"

Autor: Jax
18 kwietnia 2007

Nigdy się nie spodziewałem, że kiedykolwiek wystawię jakiemukolwiek komiksowi superbohaterskiemu maksymalną notę. No i stało się. Jest to jedyny komiks tego typu, który w pełni mnie przekonał. I nie wiem czego jest to zasługa: sensownej, logicznej, niezwykle spójnej i konsekwentnej (ewenement) fabuły (nawet zakończenie nie jest zepsute - ewenement, powtórzę), wiarygodnych psychologicznie postaci czy wiarygodnie przedstawionych zagadnień i rozterek moralnych, czyli innymi słowy braku jakże charakterystycznych dla prawie każdego komiksu superbohaterskiego: całkowicie sztucznego psychologizowania na siłę, przedstawiania wydumanych dramatów moralnych, wyszukiwania kretyńskich, schematycznych lub ogranych problemów i dzielenia włosa na czworo (wszystko to oczywiście podlane sosem banału i okraszone tępymi nawalankami herosów).

Nie sposób też zapomnieć o genialnych, fotorealistycznych rysunkach Rossa: wreszcie widać, że superbohaterowie ŻYJĄ, mają przekonujące gesty i mimikę - wreszcie te postacie wyglądają wiarygodnie.

Podejrzewam, że na taki komiks o herosach czekałem od czasu jak byłem nastolatkiem - niemal zawsze jednak natrafiając na coś co temu zaprzeczało: tępego, sztucznego, schematycznego aż do bólu, rysowanego rzemieślniczo i na jedno kopyto. Aż do teraz. Czekanie się skończyło. A kluczem było jedno, jakże proste słowo: WIARYGODNOŚĆ.

Mistrzowie Komiksu - Exclusive - 3 - Kingdom Come

Scenariusz: Mark Waid
Rysunek: Alex Ross
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 7/2005
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 1996
Liczba stron: 208
Format: A4
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie
ISBN: 83-237-3093-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 99 zł
Materiały powiązane:

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus