"Żyd Fagin" – recenzja komiksu

Autor: Oliwia Ziębińska
3 sierpnia 2016

www.gildia.pl
Żyd Fagin.
Dostępność: 24h
Cena: 34,90 zł 49,99 zł
dodaj do koszyka

Determinizm – Oliver Twist w krzywym zwierciadle

Na początek truizm – stereotypy rządzą światem ludzi. Nic ta bardzo nie tkwi w człowieku jak chęć uproszczenia. Człowiek upraszcza, by oswoić otaczający go świat, by poczuć się bezpieczniej. Kobiety są słabe, mężczyźni silni, Cyganie kradną, Niemcy pracują, Polacy piją wódkę, a Żydzi knują światowe spiski i zawsze mają pieniądze. Myślenie kastowe, rasizm, ksenofobia to okrutne zjawiska o światowym zasięgu. Wydarzenia związane z falą uchodźców pokazały ogrom tego zjawiska. Chodź współczesna łatwość w czerpaniu wiedzy stwarza niespotykaną do tej pory możliwość wyjścia poza schematy, mało kto z niej korzysta. Nie chce nam się, nie mamy czasu, a przede wszystkim się boimy. Czego? Choćby przyznania się do błędu, do niesprawiedliwej oceny ludzi lub sytuacji.

Od wieków wszelkie zjawiska społeczne wnikają do gąbczastej natury sztuki. Wiele dzieł, aż do ubiegłego wieku, zawiera bardzo bezpośrednie elementy myślenia klasowego i rasizmu. Właściwie do lat ‘50 film podkreślał różnice społeczne przez stereotypowe ujęcie mniejszości etnicznych, rasowych czy religijnych (o mniejszościach seksualnych wspominało się niewiele).  Czy obraz świata zawarty w tamtych dziełach jest bardzo krzywdzący? Czy był po prostu odbiciem rzeczywistości? Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Niemniej przy tak ogromnym zasięgu mediów niebywale łatwo jest pogłębiać stereotypy.

W czasach kiedy Charles Dickens pisał Olivera Twista pojęcie praw mniejszości właściwie nie istniało. Światem rządziły uprzedzenia, rasizm i podziały. Stąd trudno się dziwić, że sam autor nie miał większej refleksji przy tworzeniu postaci Fagina. I gdyby nie fakt, że książka ta jest popularna aż do dziś, pewnie nikt nie zainteresowałby się postacią złego Żyda.

Will Eisner, zafascynowany historią Żydów, a także skonfundowany swoją własną niewiedzą w okresie młodzieńczym, kiedy to sam tworzył stereotypowe postaci w komiksach (patrz Spirit), postanowił pogrozić paluszkiem klasyce i wziął na warsztat historię tytułowego Żyda, którego Dickens opisał w jednoznacznie negatywny sposób. Nic więc dziwnego, że historia opowiadana przez niego jest głównie polerowaniem sylwetki Fagina i konfrontowaniem dobrego człowieka ze złym światem, który go kształtuje. Artysta jednoznacznie stawia tezę, że nie rodzimy się jacyś, dopiero się takimi stajemy, a bieda i nierówność klasowa są spiralą zła. Małego, osieroconego Fagina, instynkt przetrwania zmusza do popełnienia pierwszego przestępstwa. Wkrótce, nieubłaganie, nadchodzą kolejne. Fagin żyje w świecie, w którym Żyd  nie ma żadnych szans na awans społeczny. Determinizm to chyba słowo klucz do tej postaci.

Eisner plecie swoją historię na wzór dickensowskiego Olivera Twista. W pewnych momentach zdaje się mówić – Twist i Fagin byli równorzędnymi postaciami, o podobnej historii, ale Oliver miał więcej szczęścia tylko dlatego, że nie był Żydem. Stąd kiedy w tarapaty wpada Fagin, nie ma nic co by go ratowało, ba, wręcz wpada w kłopoty dlatego że jest Żydem. Z kolei Oliver, z najbardziej jednoznacznie negatywnych sytuacji, jak choćby zuchwała kradzież uchodzi wolno, a nawet się nim opiekują. Fagin to Oliver Twist w krzywym zwierciadle. Choć losy bohaterów toczą się podobnie to jednak Fagin nie może liczyć na nikogo poza sobą i swoim sprytem. Eisner nie ma wątpliwości, że to społeczeństwo jest winne złu, to społeczeństwo determinuje do popełniania przestępstw. To tak zwane "samospełniające się proroctwo".

Będąc tak jednoznacznym i tak dosłownym, autor sam wpada w sidła stereotypów. Na przykład zamiana fizjonomii Fagina, z tej z haczykowatym nosem i ciemnymi włosami z utworu Dickensa, na potulnego dziadka przypominającego Świętego Mikołaja, jest niesmaczna. Dlaczego tylko ktoś o jasnych włosach i kulfoniastym nosie może być miły? Czemu Fagin nie mógł pozostać kędzierzawym Żydem? Przypomina mi to istniejące do dziś podziały rasowe w krajach takich jak Meksyk, gdzie rodziny cieszą się jeśli, któreś z dzieci jest o ton jaśniejsze, bo będzie miało więcej możliwości na godziwą pracę. Eisner nie tylko chciał rozliczyć się ze stereotypem, on chciał pokazać, że jest dokładnie odwrotnie, ale myślę, że trochę w swej naiwności przesadził. Świadczy o tym zwłaszcza koniec albumu.

Niemniej nie sposób mistrzowi Eisnerowi odmówić talentu w opowiadaniu historii. Piękne malowane kadry przytłaczają atmosferą dusznego Londynu tamtej epoki. Ciasne uliczki, szemrane interesy, z jednej strony przepych, z drugiej straszna bieda. Interesująca jest historia zmagań Żydów zwanych aszkenazyjczykami, czyli tych pochodzących z Europy Wschodniej, o dorównanie safardyjczykom – tym z Hiszpanii i Portugalii. Podział klasowy nie był tożsamy z podziałem religijnym, ale sięgał dużo dalej. Żydowscy emigranci toczyli między sobą wojnę o wpływy i władzę, często przechodząc na chrześcijaństwo by zyskać na reputacji.

Nawet jeśli zbyt gładka postać Fagina, trochę drażni to warto sięgnąć do tej lektury i na chwilę zagłębić się w świat Dickensa poprawiony przez Eisnera. Choćby po to, by poprzez odbicie Olivera w krzywym zwierciadle o imieniu Fagin, rozpoznać problemy współczesnego świata.

Mistrzowie Komiksu - Exclusive - 35 - Żyd Fagin

Scenariusz: Will Eisner
Rysunek: Will Eisner
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2014
Liczba stron: 136
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-281-0237-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,99 zł


blog comments powered by Disqus