Recenzja komiksu "Martha Washington. Jej życie i czasy, wiek XXI"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Bartosz Czartoryski
5 maja 2010

Współczesność, w której niepodzielnie rządzą  katastrofy ekologiczne i ludzkie tragedie, niezmiernie potrzebuje globalnych symboli; charyzmatycznych, oddanych ludzkości herosów, stanowiących spoiwo łączące nas z wiarą i nadzieją na lepsze jutro. Poznajcie Marthę Washington i dystopijną wizję świata oczyma Franka Millera.


Słynna maksyma Dajcie mi wolność albo śmierć! wybitnego amerykańskiego rewolucjonisty z okresu Wojny Secesyjnej Patricka Henry'ego stanowi motto przewodnie błyskotliwego dzieła Franka Millera "Martha Washington, jej życie i czasy, wiek XXI". Ta pisana przez prawie 20 lat powieść graficzna (1990-2009) to odważna próba demitologizacji potęgi Stanów Zjednoczonych i ostrzeżenie przed naszymi dzikimi żądzami.

Obyś żył w ciekawych czasach, głosi starożytna chińska klątwa, którą śmiało można odnieść do przygód walecznej i zdeterminowanej, czarnoskórej wojowniczki Marthy Washington. Martha przyszła na świat 11 marca 1995 roku - w dniu, w którym doszło do centralizacji wszystkich baz danych. Rok później, prezydentem Stanów został konserwatywny republikanin Rexall. Wychowywana w brutalnym środowisku, zamkniętym getcie Green, od lat najmłodszych doświadczała społecznej niesprawiedliwości, bólu, cierpienia i śmierci najbliższych. Niczym Jamalowi Malikowi (główny bohater świetnego "Slumdoga"), udało jej się uciec z tego barbarzyńskiego środowiska. Nie było tutaj jednak mowy o przeznaczeniu i szczęściu. Oręż Marthy stanowiły jej cechy osobowościowe - hart ducha, odwaga, upór maniaka oraz praktycznie nieograniczona siła. Tytułowa bohaterka dzieła Millera stała się niejako ideą, a jak słusznie głosił anarchista V (wprost z "V jak Vendetty" Alana Moore'a), idea jest nieśmiertelna.  

Wspaniała Ameryka, a wraz z nią cały świat, uległy dezintegracji. Globalny kryzys ekonomiczny, dziesiątki tysięcy chorych psychicznie błąkających się po brudnych ulicach niczym bezpańskie psy, zamachy bombowe grup terrorystycznych i narodowowyzwoleńczych (w tym rządnych zemsty i autonomicznego państwa Apaczów) to tylko wierzchołek góry skrzętnie wypełnionej apokaliptycznymi prognozami. Rok 2009 przynosi kolejną katastrofę - detonację ładunków wybuchowych w Białym Domu i śmierć praktycznie wszystkich członków rządu. Nowym prezydentem zostaje dotychczasowy Sekretarz Departamentu Rolnictwa, lewicowy demokrata Howard Nissen, który nadspodziewanie dobrze radzi sobie na powierzonym mu z urzędu stanowisku. W tym też roku Martha, jako żołnierz Sił Pokojowych PAX, wyrusza do Brazylii, walcząc o ocalenie lasów deszczowych przeciw uzbrojoną w roboty o gargantuicznych rozmiarach (dziwnie przypominających wizytówkę fast foodów - gruby obżartuch z colą i Big Mackiem w rękach)  hamburgerową korporacją. Tam też poznaje bogatego zdrajcę, porucznika Morettiego, który obok Naczelnego Chirurga Kraju stanowi największe zło zagrażające rozsądnej polityce Nissena.

Niepowtarzalne dzieło Millera możemy rozpatrywać w kategorii czysto profetycznej. Oto seksafery kalają święty obraz Watykanu, a lewicowy prezydent wkrótce po objęciu stanowiska zostaje uhonorowany nagrodą Nobla. Dodajmy do tego jeszcze ukrywane przed opinią publiczną eksperymenty genetyczne oraz apogeum amerykanizacji świata (teorii głoszonej przez wybitnych socjologów, m.in. Zbigniewa Baumana, Anthony'ego Giddensa) w obrazie degeneracji naturalnego środowiska przez chciwych baronów finansowych, a otrzymamy rzetelne źródło informacji na temat czasów współczesnych. Warto też  zastanowić się, czy pozostałe wizje wykreowane przez Franka Millera (np. rozpad Stanów Zjednoczonych na dziesięć ekstremalnie różniących się od siebie państw, czy bunty rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej) zostaną zrealizowane? Ostatnie wydarzenia w kraju i na Świecie, nakazują nam przygotować się na niespodziewane i najgorsze; możliwe zatem, że wkrótce futurystyczne pozycje (chociażby recenzowana powieść graficzna twórcy "Sin City") staną się lekturą obowiązkową, swoistą biblią dla zagubionych mas.

"Martha Washington, jej życie i czasy, wiek XXI" to jedna z najciekawszych, mrocznych opowieści stworzonych przez przenikliwego Franka Millera, która jednak nie ustrzegła się kilku, determinujących końcową, najwyższą ocenę, błędów. Po gorącym rozpoczęciu (podzielony na  cztery części, mocno polityczny i przesączony brutalnością rozdział "Dajcie mi wolność!") nastąpiło niespodziewane ochłodzenie. Następne części sagi o Marthcie są o wiele gorsze, niż część pierwsza. Mamy zatem - jednoodcinkowy mini komiks "Wszystkiego najlepszego, Martho Washington", w którym główna bohaterka spotyka zrozpaczonego super żołnierza (łudząco przypominającego Kapitana Amerykę), który chroni Dzwon Wolności przed nazistami, opowieść science fiction "Martha Washington, kosmiczny rozbitek" z gościnnym występem robota Big Guya (z innego komiksu Millera), kosmiczną epopeję "Martha Washington ratuje Świat" (tytuł mówi sam za siebie) oraz krótką nowelę "Martha Washington umiera",  którą to opowieść najlepiej ominąć, gdyż burzy ona, pieczołowicie tworzoną przez lata, misterną epopeję.

Ponadto autor powieści graficznej "Ronin", serwuje nam pięcioczęściową historię "Martha Washington idzie na wojnę". Tym razem cała otoczka polityczno-socjologiczna zostaje zastąpiona czystą akcją, pełną efektywnych starć statków kosmicznych i walk heroicznej bohaterki i jej ukochanego Indianina - postawnego Wassersteina z szalonym Naczelnym Chirurgiem Kraju oraz jego armią.  Plusem tej opowieści są: postać religijnego fanatyka, zdegenerowane istoty żyjące na postapokaliptycznej ziemi oraz kolejna przemiana Marthy. Natomiast minusem -  ilustracje dotąd bezbłędnego Dave'a Gibbonsa (rysownika doskonałych "Strażników" Alana Moore'a), które nie sprawdzają się z nazbyt intensywnymi komputerowymi tłami oraz niesatysfakcjonujące zakończenie tego rozdziału.

Recenzowaną, pięciuset stronicową, antyutopijną opowieść Franka Millera można rozpatrywać  w kategoriach politycznej, ekonomicznej, psychologicznej i socjologicznej. Znajdą tu coś dla siebie zarówno wielbiciele futurologii oraz radykalnie lewicowych poglądów profesora Chomsky'ego, jak również fani nieszablonowych postaci, których w dwutomowym albumie jest całe mnóstwo.

"Martha Washington, jej życie i czasy, wiek XXI" to bezapelacyjnie najlepiej wydany album przez królujące na rodzimym rynku komiksowym wydawnictwo Egmont (w końcu cena 220 złotych zobowiązuje). Ponadto został wzbogacony o szereg wprowadzeń do poszczególnych rozdziałów, autorstwa samego Millera, dziesiątki stron szkiców z objaśnieniami Gibbonsa i kilka miłych niespodzianek.

Końcowa ocena ze względu na wydanie, spełniającą się fikcję literacką oraz wzorowo narysowane postaci zostaje podwyższona o jeden stopień i w skali sześciostopniowej wynosi pięć.

Gratuluję, panie Franku!    
 

Mistrzowie Komiksu - Exclusive - 28 - Martha Washington. Jej życie i czasy, wiek XXI

Scenariusz: Frank Miller
Rysunek: Dave Gibbons
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 1/2010
Tytuł oryginalny: The Life and Times of Martha Washington in the Twenty-First Century
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Rok wydania oryginału: 1991-2007
Liczba stron: 248 - tom 1, 352 - tom 2
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2506-0
Wydanie: I, dwutomowe, sprzedawane łącznie
Cena z okładki: 220 zł


blog comments powered by Disqus