"Monika. Bale maskowe" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Gierszewski
16 maja 2017

www.gildia.pl
Monika - 1 - Bale Maskowe.
Dostępność: 24h
Cena: 44,00 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Kobieta w masce

Oficyna Scream Comics debiutowała stosunkowo niedawno, bo dwa lata temu, a już ma w swoim koszyku ponad 50 albumów, głównie z rynku europejskiego. Wydawnictwo nie koncentruje się na jednym typie komiksów, a wciąż różnicuje swoją ofertę. W ubiegłym roku portfolio edytora poszerzone zostało o pozycję zdecydowanie dla dorosłych. Seria Monika, za którą odpowiadają Thilde Barboni (scenariusz) i Guillem March (rysunki), to thriller erotyczny z elementami fantastyki naukowej.

W pierwszym tomie poznajemy piękną Monikę. Główna bohaterka jest multimedialną artystką, która przy pomocy najbliższego przyjaciela próbuje odnaleźć zaginioną dwa lata temu siostrę. Trop prowadzi do przystojnego i popularnego polityka Christiana Epsona, który najprawdopodobniej dobrze znał Erikę. Protagonistka postanawia jakoś zbliżyć się do mężczyzny, uwieść, rozkochać w sobie i, ostatecznie, wydobyć informacje. Coś, co początkowo jest jedynie grą czy też zabawą z biegiem akcji zmienia swój charakter. Kobieta, niejako mimowolnie, poważnie angażuje się w związek, który – nie ukrywajmy – ma charakter głównie seksualny.

Fabuła albumu Bale maskowe jest wielowątkowa. Niektóre tematy zostały jedynie delikatnie zasygnalizowane i pewnie będą rozwijane w drugiej odsłonie. Ciekawie wypada sprawa związana z przyjacielem Moniki. Theo, który jest inżynierem i programistą, ukradł w Japonii części i komponenty zaawansowanego androida i teraz w ukryciu go składa. Dobrze zapowiada się również wątek związany z politykiem, głosi on liberalne hasła, które nie podobają się pewnym osobom. Istnieje niejawna grupa, która ma wobec Epsona swoje plany. W działalność zaangażowana jest siostra protagonistki.

Akcja komiksu zbudowana jest z kilku intrygujących elementów. Najsłabiej wypadają fragmenty poświęcone romansowi. Dodatkowo moje zastrzeżenia budzi lista dialogowa, miejscami wypowiedzi postaci brzmią pompatyczne i nienaturalne. Początkowo myślałem, że winien jest tłumacz, ale jednak nie, ponieważ Paweł Biskupski dał się już poznać z dobrej strony, w końcu ma na swoim koncie choćby Incala czy Tulipanka.

Intrygująco prezentuje się warstwa graficzna albumu. March to hiszpański rysownik, którego prace mogliśmy oglądać w kilku produkcjach od DC Comics. Jednak tym razem prezentują się one zupełnie inaczej. Plansze uwodzą zmysłowym przedstawieniem kobiecych postaci. Kreska jest bardzo delikatna i ledwie widoczna. Należy zwrócić uwagę na dobór barw: dominuje biel i czerwień. Głównie za sprawą kolorów album przywodzi mi na myśl powieść Niebezpieczne związki Pierre'a de Laclosa.

Bale maskowe to interesująca pozycja, mocno osadzona we współczesnych realiach, w której fragmenty erotyczne stanowią jedynie apetyczny ozdobnik. Album kończy się zaskakującym i efektownym cliffhangerem, który powoduje, że chcemy poznać finał opowieści o pięknej Monice.

Monika - 1 - Bale Maskowe

Scenariusz: Thilde Barboni
Rysunek: Guillem March
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 12/2016
Tytuł oryginalny: Monika: Les Bals Masqués
Wydawca oryginalny: Dupuis
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 64
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365454300
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus