Recenzja komiksu "Monte Cassino: Maj 1944"

Autor: Aleksander Krukowski
4 grudnia 2012

www.gildia.pl
Monte Cassino - 1 - Maj 1944.
Dostępność: 24h
Cena: 22,50 zł 25,00 zł
dodaj do koszyka

Komiksy wojenne to trudny gatunek. Rodzi pokusę maniery historycznej, gdzie z dokładnością i precyzją oddaje się przebieg walk, bitew i oblężeń. Komiks staje się wtedy graficzną relacją z pola bitwy, próbą odtworzenia jej kolei. Monte Cassino autorstwa Zbigniewa Tomeckiego i Gabrieli Becli skutecznie opiera się tej pułapce, nie jest sztywną lekcją historii upchaną w komiksową formę.

Monte Cassino opowiada dwie równoległe historie. Pierwsza, to misja porucznika Jakuba Grebowskiego, któremu dowództwo nakazało... sprawowanie kontroli nad poczynaniami Melchiora Wańkowicza. Wańkowicz zbiera materiały o bitwie pod Monte Cassino i przełożeni Grebowskiego chcą mieć pewność, że będzie w swej planowanej książce poprawny politycznie. Porucznik jedzie więc objąć posadę asystenta Wańkowicza. Stanowi to punkt wyjścia dla drugiej historii: zapisu bitwy odtwarzanego na podstawie zapisków, jakie poczynił znany pisarz.

Dwie przeplatające się historie tworzą ciekawą kompozycję. Co więcej, bitwa o Monte Cassino nie stanowi ciągłej, podzielonej na "odcinki" narracji, lecz zbitek luźnych scen z różnych miejsc i momentów natarcia. Nie pokazuje dokładnego przebiegu bitwy, lecz oddaje jej atmosferę, klimat panujący po polskiej stronie. W ten sposób Monte Cassino opisuje wojnę jako wrażenie, nie zaś jako linearną historię. Skupia się na człowieku, emocjach, wątpliwościach, nie zaś na opowieści o jego dziejach.

Bardzo dobrze wypada graficzna strona komiksu. Gabriela Becla znajduje świetne rozwiązania. Zbliżenia, rozmycia sugerujące napływ łez do oczu narratora, ujęcia z perspektywy niemieckiego snajpera, który - pozostając niemy - rezygnuje z dobicia rannego polaka, to wszystko składa się na bogactwo środków wyrazu i pokazuje dobry komiksowy warsztat.

Język Monte Cassino jest dobry, choć nie zachwyca. Scenarzysta wykazał zbyt silne upodobanie do wielokropków, co pewnie miało wprowadzić atmosferę niedopowiedzenia czy raczej niemożności językowego zagarnięcia potworności, jakich dostarcza wojna, wyszło jednak ciut pretensjonalnie. Nie rozumiem też cenzurowania przekleństw, nie tylko dlatego, że daje to kolejną porcję wielokropków, ale głównie dlatego, że ukazując śmierć, zniszczenie, wnętrzności i trupy można chyba zaryzykować twierdzenie, że wrażliwość czytelnika wytrzyma kilka "kurew". Natomiast przeciwwagą jest próba indywidualizacji języków postaci oraz kilka aluzji literackich czy cytatów rozsianych po tekście.

Monte Cassino to bardzo dobry komiks wojenny. Ma drobne wady, lecz zmierza w zdecydowanie dobrym kierunku. Zarówno fabularnie, jak i graficznie, wykorzystuje niebanalne rozwiązania. Czyta się go na tyle przyjemnie, na ile lekturę wojenną można określić w ten sposób.

Monte Cassino - 1 - Maj 1944

Scenariusz: Zbigniew Tomecki
Rysunek: Gabriela Becla
Wydawnictwo: Stowarzyszenie Pokolenie
Rok wydania polskiego: 5/2009
Liczba stron: 124
Format: 210x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-928917-9-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 25 zł


blog comments powered by Disqus