"Nestor Burma. Mgła na moście Tolbiac" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
20 września 2017

www.gildia.pl
Nestor Burma - 1 - Mgła na moście Tolbiac.
Dostępność: 24h
Cena: 34,99 zł 49,99 zł
dodaj do koszyka

Mroki Paryża

Nestor Burma to postać stworzona przez francuskiego pisarza Léo Maleta. Ten prywatny detektyw wystąpił w 33 powieściach, a jego śledztwa kilkukrotnie trafiły na ekran. Doczekały się również serii adaptacji komiksowych, zapoczątkowanej przez uznanego artystę, Jacquesa Tardiego (Krzyk ludu, To była wojna okopów). Mgła na moście Tolbiac stanowi pierwszy tom cyklu.

Fabuła zaczyna się od listu, który Burma dostaje od pewnego mężczyzny. Nazwisko nadawcy nic detektywowi nie mówi, ten jednak zdaje się go znać z czasów, gdy śledczy był anarchistą. Prosi go o spotkanie, ostrzegając przed niebezpieczeństwem, które może grozić bliżej nieokreślonym kolegom. Niestety, mężczyzna ginie, zanim udaje mu się wyjaśnić Burmie całą sprawę. Bohater rozpoczyna więc śledztwo, które zaprowadzi go w mroki XIII dzielnicy Paryża i pozwoli wyjaśnić pewną tajemnicę z przeszłości.

Nie czytałem wcześniej żadnej powieści Maleta, nie oglądałem ani jednej ekranizacji. Do lektury usiadłem z prawie czystą głową – o komiksie słyszałem tylko tyle, że jest niezły. Po przeczytaniu mam mieszane uczucia. Z jednej strony rysunki są znakomite, sam pomysł na zagadkę kryminalną zdaje się być interesujący, a pokazanie światka francuskich anarchistów jeszcze tę ciekawość wzmaga. Niestety, sposób w jaki Tardi prowadzi narrację, pozostawia wiele do życzenia. Strony bywają przegadane, kadry giną pod nadmiarem dymków, a cała intryga zostaje wyłożona zbyt łopatologicznie. Przez to czytelnik szybko traci zainteresowanie fabułą. Również beznamiętne (w większości przypadków) twarze bohaterów nie pomagają.

Jak pisałem wcześniej – rysunki są świetne. To one sprawiają, że Mgłę… chce się mieć. Tam gdzie zawodzą narracja i dialogi, warstwa graficzna ciągnie komiks dalej. Tardiemu (i oczywiście też Maletowi) trzeba oddać to, że bardzo przekonująco pokazali ten mniej romantyczny Paryż – szare kamienice, domy biedoty, opustoszałe ulice. I właśnie te sceny, kiedy Burma po prostu idzie są w komiksie najlepsze i wyrażają więcej, niż przepełnione dymki. Tardi nie przesadza ze szczegółami, postacie rysuje w sposób uproszczony i trochę karykaturalny, ale swoim stylem potrafi sugestywnie przedstawić realia tamtych czasów. Jego plansze działają w podobny sposób jak te, które tworzył Darwyn Cooke (Parker, Nowa granica) – bez zbędnych detali, bardzo prostymi środkami momentalnie wprowadzają czytelnika w realia epoki.

Pierwsza część Nestora Burmy nie spełniła wszystkich oczekiwań, ale na pewno zaciekawiła. Zobaczymy, jak w kolejnych odcinkach poradzi sobie Tardi (trzeci tom z jest jego oryginalnym scenariuszem).

Na koniec chciałbym ostrzec – zanim nie skończycie komiksu, nie czytajcie przedmowy, ani nie oglądajcie mapki zamieszczonej na wyklejce. Są tam spore spojlery.

Nestor Burma - 1 - Mgła na moście Tolbiac

Scenariusz: Leo Malet, Jacques Tardi
Rysunek: Jacques Tardi
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 6/2017
Tytuł oryginalny: Nestor Burma: Brouillard au pont de Tolbiac
Wydawca oryginalny: Casterman
Rok wydania oryginału: 1982
Liczba stron: 90
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365454461
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,99 zł


blog comments powered by Disqus