Marynistyczne gawędy – recenzja komiksu "Niesamowite opowieści Josepha Conrada"

Autor: Mirosław Skrzydło
30 lipca 2015

Jeden z najbardziej cenionych pisarzy anglojęzycznych. Patriota, marynarz oraz podróżnik. Syn działacza niepodległościowego. Przedstawiciel trzech kultur – polskiej, brytyjskiej i francuskiej. Wielki myśliciel, humanista, filozof. Józefa Konrada Korzeniowskiego – lepiej znanego jako Joseph Conrad – postrzegamy jako wybitną jednostkę, istnego człowieka renesansu, barwną osobowość literatury światowej. Maciej Jasiński (scenariusz) i Łukasz Godlewski (ilustracje) uczynili go głównym bohaterem komiksu Niesamowite opowieści Josepha Conrada.

Czworo przykładnych mężczyzn w średnim wieku zasiada do stołu na parostatku pływającym po Tamizie. Wśród dystyngowanych podróżnych dostrzegamy księdza oraz dwóch inwestorów. Ostatnią osobą w tym doborowym towarzystwie jest sam Joseph Conrad. Podczas gry w brydża pisarz obdarowuje nowych przyjaciół niesamowitymi historiami ze swego życia. Z prezentowanych historii wyłania się obraz człowieka o niespotykanym wręcz szczęściu, obieżyświata (podróż do Afryki i cumowanie w Australii) oraz osoby, która pojawia się o niewłaściwej porze w nieodpowiednim miejscu (wyjazd do Krakowa w przededniu wybuchu Pierwszej Wojny Światowej). Na zakończenie opowieści Conrad wykazuje się ponadprzeciętną inteligencją i dedukcją, zawstydzając znanego detektywa.

Maciej Jasiński skonstruował wciągającą opowieść szkatułkową, pełną intertekstualnych odniesień. Złożył hołd twórcy Lorda Jima, czerpiąc przy tym pełnymi garściami z estetyki realizmu magicznego oraz historii przygodowych. Autor Misia Zbysia korzysta przy tym z dobrodziejstw literatury postmodernistycznej, udanie łącząc ze sobą postaci rzeczywiste z czystą fikcją. Ostatecznie pod koniec komiksu dochodzi do spotkania Josepha Conrada z Sherlockiem Holmesem – scena ta kapitalnie podsumowuje zwartą opowieść i potwierdza kunszt pisarski Jasińskiego.

Korzystnie prezentują się rysunki Łukasza Godlewskiego, którego czytelnicy mogą kojarzyć z albumu Miłość. Realistyczna kreska artysty świetnie koresponduje z treścią recenzowanej historii. Ilustrator dobrze oddaje wygląd postaci (vide: Conrad i jego towarzysze, załoga statku) czy architekturę odwiedzanych miast (dworzec główny w Berlinie). Pozostanie przy czarno-białej kolorystyce okazało się strzałem w dziesiątkę, a wisienką na torcie jest przykuwająca wzrok, chwytliwa okładka.

Wydawcą komiksu jest Wojewódzka Biblioteka w Gdańsku im. Josepha Conrada. Przedsięwzięcie opłaciło się, a twórcy Niesamowitych opowieści... spisali się bez zarzutów. Zawarty ledwie na czterdziestu stronach album konstrukcją przypomina Opowieści kanterberyjskie Geoffreya Chaucera czy (biorąc pod uwagę komiks) ósmy tom Sandmana (Koniec światów).

Brawa dla Maćka i Łukasza za kolejny apetyczny rodzimy album – marynistyczną gawędę, zrealizowaną z rozmachem. Parafrazując znaną sentencję: Polacy nie gęsi i swój komiks mają!

Niesamowite opowieści Josepha Conrada

Scenariusz: Maciej Jasiński
Rysunek: Łukasz Godlewski
Okładka: Grzegorz Przybyś
Wydawnictwo: Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku
Rok wydania polskiego: 6/2015
Liczba stron: 46
Format: B5
Oprawa: miękka
Druk: cz.-b. + kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł


blog comments powered by Disqus