Wampiryzm na wesoło - recenzja komiksu "Bezdomne wampiry"

Autor: Mirosław Skrzydło
17 sierpnia 2012

Na początku lat dziewięćdziesiątych TVP 1 uraczyło nas wyjątkowo zabawną kreskówką Hrabia Kaczula, która umiejętnie łączyła elementy charakterystyczne dla wampiryzmu i horrorów rodem z wytwórni Universal z komizmem słownym i sytuacyjnym. Owa brytyjska animacja przedstawiała nietypowego krwiopijcę (tytułowego Hrabiego Kaczulę) jako brzydzącego się krwi, w gruncie rzeczy pogodnego i życzliwego, jegomościa. Jego przerażająco śmieszne przygody mogliśmy śledzić w sześćdziesięciu pięciu dwudziestokilkuminutowych odcinkach, w których Kaczula, m.in.: spotyka dżina, czy tańczące mumie. Podobnym tropem poszedł uznany polski twórca komiksowy Tadeusz Baranowski w cyklu krótkich nowel z parą wampirów - Burpem i Szlurpem w roli głównej. Po ponad dwudziestu latach twórca Profesorka Nerwosolka, powraca do swego mniej znanego dzieła, a zbiorcze przygody tejże pary możemy podziwiać w albumie Bezdomne wampiry” – wydanym przez Kulturę Gniewu. O czym właściwie są te krótkie historyjki?

Cztery pierwsze nowele zebrane w albumie, pochodzą z tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku i pierwotnie zostały wydane we frankofońskim piśmie branżowym „Tintin”. Opowiadają one - o kłopotach Burpa i Szlurpa z żartobliwym dziwakiem, który nawiedza ich posępny zamek („Przybysz”), głodzie krwi, doprowadzającym duet wampirów do przykrych doznań („Głodnemu krew na myśli”) oraz ich tułaczce zakończonej zaskakującym zwrotem akcji („Pieniądze szczęścia nie dają?”). Najlepsze wrażenie sprawia jednak ostatnia z wczesnych prac pana Baranowskiego, w której nieudaczne monstra, igrając z samym autorem, zostają (na krótką chwilę) przemienieni w samego Thorgala i jego ukochaną Aaricię. Wizerunek „Gwiezdnego wikinga” i oprawa graficzna, nie różnią się nazbyt od charakterystycznej kreski Grzegorza Rosińskiego, a również pod względem fabularnym, czytanie „Szlurpa & Burpa kontra Thorgal” okupione będzie szczerym śmiechem.

Najnowsze, stosunkowo niedawne prace (z dwutysięcznego dziewiątego roku) przedstawiają dalsze losy cudacznych wampirów. Na wyróżnienie zasługuje tutaj nowela „Casting”, w której Szlurp i Burp, nieudolnie próbują odnaleźć się we współczesnych czasach i zdobyć satysfakcjonujące zajęcie. Z historyjek tych bije zaskakująca tęsknota za dawnymi czasami, zagubienie głównych bohaterów oraz odniesienia do polskiej rzeczywistości – z czego były znane wcześniejsze nowele. Widać także drobną różnicę w rysunkach pana Baranowskiego, którego zdecydowanie wolałem z wczesnych dzieł, a i pod względem humorystycznym nowe opowieści, nieco kuleją.

Kultura Gniewu, ponownie ufundowała nam, nad wyraz krwisty dodatek, w postaci galerii „Bezdomnych wampirów” okiem innych artystów. Swą wizję opowiastek twórcy „Orient Mena”, prezentują uznani rodzimi rysownicy – „Śledziu”, Marcin Podolec, Karol „KRL” Kalinowski, Jacek Frąś, Tomasz „Lew” Leśniak, czy Marek Turek. Zaskakuje makabryczna plansza autorstwa Jakuba Rebelki, nie do końca pasująca do zawartości komiksu. Album przecież można by było podarować jakiemuś młodemu adeptowi sztuki komiksowej (przemawiają o tym – bezbłędna okładka, doskonałe wydanie, żywa kolorystyka i przystępna cena), a ta świetnie wykonana ilustracja budzi przerażenie.

„Bezdomnych wampirów” nie trzeba nawet polecać wiernym fanom Tadeusza Baranowskiego, którzy i tak zaopatrzą się w ten album. Zachęcam do kupna, przede wszystkim młodych czytelników, przecierających „komiksowe” szlaki. Warto bowiem zacząć pasjonującą przygodę od zasłużonych dla polskiej kultury artystów i ich oryginalnych dzieł. W tej zaszczytnej kategorii oczywiście znajduje się Tadeusz Baranowski i wszystkie jego komiksy (łącznie z recenzowanym albumem).

ocena 7/10    

Szlurp i Burp - 2 - Bezdomne wampiry

Scenariusz: Tadeusz Baranowski
Rysunek: Tadeusz Baranowski
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 2/2012
Liczba stron: 54
Format: A4
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60915-58-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus