"Batman. Jestem Gotham" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
28 grudnia 2017

www.gildia.pl
Odrodzenie - Batman #1: Jestem Gotham.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 27,90 zł 39,99 zł
dodaj do koszyka

Gotham ma nowych obrońców

Tom Jestem Gotham ukazał się w ramach "pierwszego rzutu" komiksów z DC Odrodzenie, jakie Egmont wydał we wrześniu 2017 roku. Można się więc było spodziewać, że historia ta będzie stanowiła jakieś mocne i wyraziste otwarcie w świecie Batmana. Czy tak rzeczywiście się stało?

Zaczyna się dość standardowo. Mroczny Rycerz walczy z Calendar Manem, przysposabia do walki kolejnego swego pomocnika, ćwiczy i trenuje, załatwia sprawy związane z firmą, znów musi się zająć sprawą Calendar Mana, leci na dach do Gordona… Wszystko to już setki razy w komiksach było i nic nie zaskakuje. Jednak w pewnym momencie odpowiedzialny za scenariusz Tom King łamie schemat. Bo oto gdy Batman staje na krawędzi życia i śmierci, gdy miasto może za moment stracić swego największego obrońcę, na ciemnym niebie pojawia się para nowych, młodych superbohaterów. Każą do siebie mówić Gotham oraz Gotham Girl, a ich moce przypominają te, którymi dysponuje Superman.

To spora zmiana, bo do tej pory, to Batman był największym problemem przestępców w mieście. Nic więc dziwnego, że Mroczny Rycerz jest od samego początku bardzo sceptyczny. Ale ten gość chyba nikomu nigdy do końca nie ufał, więc nie może dziwić, że traktuje tak superbohaterów, którzy pozbawiają go roboty. No, może pozbawią w przyszłości, bo nadal to Batman nadrabia braki mocy swym doświadczeniem oraz dostępem do najnowszego sprzętu. Więc ta współpraca to od samego początku bardziej testowanie i wzajemne sprawdzanie sił.

Scenarzyście w natłoku walk i problemów Gotham zabrakło niestety miejsca na jakieś głębsze przedstawienie nowych bohaterów i rozwinięcie niektórych wątków. Dlatego lekturze nie towarzyszą jakieś większe emocje, nawet gdy autorzy wstawiają łzawe sceny, które taki efekt zapewne miały wprowadzić. I to w zasadzie jedyny problem jaki mam z tym albumem – dzieje się tu za trochę za dużo, za szybko i momentami zbyt chaotycznie.

Za to ilustracje Davida Fincha to naprawdę solidna robota. Batman w jego wykonaniu ma w niektórych scenach szaleństwo dosłownie wypisane na twarzy. Zresztą emocje bohaterów to istotny element tej fabuły i Finch wywiązuje się z tego bez zarzutu. Natomiast żeby mieć dowód, że wielu innych rysowników tego nie potrafi, wystarczy zajrzeć do ostatniego zeszytu w tym albumie, który zilustrował Ivan Reis. Jego posągowy Batman dobija końcowe sceny tej historii.

Wprowadzeniu efektu "trzęsienia ziemi" jak u Hitchcocka to w przypadku tego albumu jednak zbyt mało, żeby zbudować porywającą historię. Co nie oznacza, że jest zła. Scenarzysta chciał coś udowodnić i zrobił to. Otworzył też kilka wątków, które na pewno pojawią się w kolejnym tomie zatytułowanym Jestem samobójcą, zapowiedzianym przez Egmont na styczeń 2018 roku.

Ocena: 7,5/10

Odrodzenie - Batman #1: Jestem Gotham

Scenariusz: Tom King, Scott Snyder
Rysunek: David Finch
Okładka: David Finch
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2017
Tytuł oryginalny: DC Rebirth: Batman Vol. 1: I am Gotham
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 2017
Liczba stron: 156
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328127685
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł


blog comments powered by Disqus