"Liga Sprawiedliwości. Maszyny zagłady" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
24 stycznia 2018

www.gildia.pl
Odrodzenie - Liga Sprawiedliwości #1: Maszyny zagłady.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 25,10 zł 39,99 zł
dodaj do koszyka

Wywrotka na starcie

Egmont wydał dotychczas dwa cykle o Lidze Sprawiedliwości: JLA Granta Morrisona i publikowaną w ramach New 52 serię pisaną przez Geoffa Johnsa. Pierwszy z tych komiksów był interesujący (chociaż fatalnie narysowany), a drugi to prostu strata czasu. Na jesieni do księgarń trafił początek Ligi Sprawiedliwości z linii DC Odrodzenie. Odpowiadający za scenariusz Bryan Hitch zdaje się (niestety) podążać ścieżką wytyczoną przez Johnsa.

Fabuła Maszyn zagłady niczym nie zaskakuje – Liga znowu musi mierzyć się z najeźdźcami z kosmosu, jednak szybko okazuje się, że jeszcze większe zagrożenie wypełza z wnętrza Ziemi. Superbohaterowie jak zwykle walczą z przeważającymi siłami wroga. I to właściwie cała historia.

Hitcha pamiętam jako w miarę przyzwoitego rysownika – przynajmniej jeśli chodzi o trykoty. Jego Ultimates i Authority to były całkiem solidne produkcje. Ale pisać scenariuszy po prostu nie potrafi. W Maszynach zagłady tworzy opowieść banalną, opierającą się wyłącznie na kolejnych bijatykach i nie wywołującą absolutnie żadnych emocji.

Nawet kiedy autor rozpoczyna jakieś, zdawałoby się, ciekawsze wątki, to robi to tylko po to, żeby zaraz je porzucić i powrócić do mordobicia. Tak jest m.in. z motywem nowego Supermana, pochodzącego z innego wszechświata. Heros, którego znali członkowie Ligi zginął, a ten, który go zastąpił jest dla nich osobą obcą. Nie znają go, nie wiedzą, kim jest naprawdę. Kwestia braku zaufania do nowego Supermana mogłaby być ważnym elementem fabuły – jednak Hitch ledwo zarysowuje problem, a relacje Clarka z innymi nadludźmi są ledwo zaznaczone. Podobnie jest z interakcjami między wszystkimi pozostałymi bohaterami tego komiksu. Autor ma do dyspozycji drużynę największych herosów uniwersum DC i wykorzystuje ich do tego, by każdy z nich bił się z jakimiś przeciwnikami. I tyle.

Także rysunki nie robią większego wrażenia. Część plansz stworzył Hitch, ale widać, że brakuje mu trochę do formy sprzed lat. Pozostali rysownicy też nie pokazują niczego nadzwyczajnego. Grafiki w pierwszym tomie Ligi Sprawiedliwości są po prostu przeciętne: mało różnorodne (zwłaszcza jeśli chodzi o twarze bohaterów) i w wielu miejscach niedopracowane.

Maszyny zagłady to komiks, o którym ciężko napisać cokolwiek dobrego. Nawet alternatywne okładki są w większości słabe. Zdecydowanie odradzam.

Odrodzenie - Liga Sprawiedliwości #1: Maszyny zagłady

Scenariusz: Bryan Hitch
Rysunek: Tony S. Daniel
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2017
Tytuł oryginalny: DC Rebirth: Justice League Vol. 1: The Extinction Machines
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 2017
Liczba stron: 144
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328127715
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł


blog comments powered by Disqus