Jak działał Antonisz - recenzja komiksu "Opowieści graficzne"

Autor: Aleksander Krukowski
30 marca 2014

Peerelowska alienacja, odgradzająca Żelazną Kurtyną naszą kulturę od zachodnich wpływów, dała kilka ciekawych efektów na artystycznym gruncie. Odcięci od zewnętrznych tendencji twórcy, nie chcąc ani popadać w dyktowaną partyjnie estetykę socrealizmu, ani powracać do przebrzmiałego romantyzmu, zmuszeni byli szukać alternatywy na własną rękę. Artystyczna kreatywność, będąca przy okazji formą politycznego oporu, zrodziła unikalne nurty w rodzimej sztuce, jak choćby polską szkołę plakatu czy animacji. Do ojców drugiej z nich należał Julian Antoniszczak, autor znanych miniatur filmowych, w tym wciąż popularnego Jak działa jamniczek, innowator techniki non-camera, pozwalającej tworzyć animacje bez udziału kamery, twórca muzyki i efektów dźwiękowych w swoich produkcjach.

Wydanie Opowieści graficznych zbiegło się w czasie z wystawą Antonisz: "Technika jest dla mnie rodzajem sztuki", jaka miała miejsce w warszawskiej Zachęcie i krakowskim Muzeum Narodowym w 2013 roku. Równocześnie ukazała się książka Ewy Borysiewicz, Rausz kinetyczny. Animacja bezkamerowa Antonisza jako projekt polityczny. Opowieści graficzne, będące zbiorem komiksów Antonisza, domykają więc ten szeroko zakrojony projekt, choć lokują się raczej na jego obrzeżach, tak jak komiks stanowił zaledwie margines twórczych zainteresowań Antoniszczaka.

Na album składają się cztery komiksy bardzo różne formalnie i wywodzące się z różnych etapów twórczości autora. Najwcześniej powstały Przygody Hitlera, które dwunastoletni Antonisz narysował w 1954 roku. Utwór ten, utrzymany w poetyce znanej z kreskówek Warner Bros., ukazuje serię nieszczęśliwych wypadków, którym ulega tytułowy Hitler. Przez ponad 60 stron antybohater jest wysadzany, wystrzeliwany, bity, miażdżony, z fantastycznym rozmachem dziecięcego sadyzmu.

Kolejnym (chronologicznie, ostatnim w układzie albumu) komiksem są powstałe w latach 70. Pierony. Mają one formę obrazkowego scenopisu do filmu krótkometrażowego, który jednak nigdy nie został zrealizowany. Jest to historia rozgrywająca się w Katowicach, a w zasadzie na linii Katowice-Sydney, i to linii podziemnej, przecinającej glob, gdyż treścią opowieści jest ironicznie-heroiczna praca śląskich górników, postanawiających pobić rekord pracy i fedrująca przez jądro Ziemi. Czarno-białe plansze, zajmujące całą stronę, składają się na swego rodzaju kabaret, ukazujący w krzywym zwierciadle socrealistyczny etos pracy.

Pochodzące z 1984 roku Jak postało Muzeum Filmu Non-Camera ma formę fotokomiksu, przypominającego rodzinny album, w którym zdjęcia, często ręcznie retuszowane, posiadają autorskie podpisy i układają się w relację z zakładania tytułowego muzeum. Także z lat 80. pochodzi cykl krótkich komiksów Z życia smoka, które Antonisz publikował w "Gazecie Krakowskiej". Jej bohaterem jest smok wawelski, ujmowany w niestandardowy sposób i wikłający się w problemy na pograniczu życia smoczego i... małżeńskiego.

Opowieści graficzne zaskakują swoją formą i fantazją autora. Wydane zostały w sposób bardzo rzetelny i przemyślany. Funkcjonować mogą jednak tylko jako swego rodzaju dokument, marginalia do dorobku Antonisza. Jako komiksy nie mają wielkiej wartości. Są zapisem pewnych eksperymentów twórcy z komiksową formą, eksperymentów ciekawych w kontekście całości jego dorobku, lecz niekoniecznie poza tym kontekstem. Rysunki dwunastolatka dokumentującego serię nieszczęśliwych upadków przywódcy III Rzeszy mogą funkcjonować jako ciekawostka, lecz nie można do nich przykładać poważnej miary komiksowego dzieła. Podobnie Jak powstało Muzeum Filmu Non-Camera jest utworem, który zainteresowane osoby mogą wspominać z sentymentem, lecz poza kręgiem znajomych Antonisza nie znajdzie uznania. Z życia smoka w żaden sposób nie wybija się ponad gazetowe komiksy, a Pierony znów potrzebują historycznego kontekstu dla pełni sensu.

To album, który ma wartość archiwalną. Rozpatrywanie go w kategoriach estetycznych czy popularnych byłoby niesprawiedliwe.

Opowieści graficzne

Scenariusz: Julian Antoniszczak
Rysunek: Julian Antoniszczak
Wydawnictwo: Korporacja Ha!art
Rok wydania polskiego: 10/2013
Liczba stron: 184
Oprawa: twarda
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788364057137
Wydanie: I
Cena z okładki: 59,00 zł


blog comments powered by Disqus