"Orbital. Opór" – recenzja komiksu

Autor: Mirosław Skrzydło
21 sierpnia 2016

www.gildia.pl
Orbital - 6 - Opór.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

Dzieło zniszczenia

 

W szóstym tomie serii Orbital, trzymająca w napięciu historia zatacza koło. Jej scenarzysta – francuski mistrz pióra Sylvain Runberg odwołuje się do tragicznych w skutkach wydarzeń z debiutanckiego albumu. Nastały niebezpieczne czasy, a wojna pomiędzy wrogo nastawionymi do siebie rasami nieubłaganie nadciąga. Niestety, to tylko wierzchołek góry niebezpieczeństw dosięgających galaktykę.

 

Orbital należy uznać za wyborny cykl stanowiący połączenie umiejętnie skonstruowanej opowieści science fiction, wiarygodnie zarysowanych obcych ras, widowiskowych światów i dwuznacznych postaci. Ważnym aspektem komiksu jest sytuacja geopolityczna panująca na odwiedzanych planetach oraz burzliwe relacje pomiędzy poszczególnymi rasami. Pokoju w zwaśnionej galaktyce mają strzec agenci Międzygalaktycznego Biura Dyplomatycznego, organizacji obecnie władanej przez gatunek wrogo nastawiony do ludzi. Głównymi bohaterami serii są agenci owej instytucji: pochodzący z Ziemi nowicjusz Caleb Swany i przedstwicielka dziwnej rasy Sandżarrów, Mezoke Izzui. Więź i rozmowy pomiędzy protagonistami cyklu to jeden z najmocniejszych punktów kosmicznej sagi.

 

Niestety, w recenzowanym tomie (Opór) relacja między dwójką agentów schodzi na dalszy plan, a jej miejsce zajmują ważne wydarzenia wywracające ogólny porządek, jak choćby potężny wirus panujący nad ciałem zdeterminowanego Caleba i atakujący galaktycznych tyranów. W wyniku dramatycznych wydarzeń z wcześniejszej części (Sprawiedliwość) bohaterowie są zmuszeni ukrywać się przed wrogością rasy Acherodów w zapomnianym świecie Schem. Caleb regeneruje swe siły i pierwszy raz od dłuższego czasu może pozwolić sobie na chwilę wytchnienia oraz radości. Mezoke natomiast przygotowuje się do trudnego powrotu oraz udowodnienia swej niewinności. Ona również odzyskuje konieczną do dalszej walki psychiczną równowagę. Tropem agentów podążają nie tylko myśliwce Acherodów, ale również drużyna najemników dowodzona przez zaginioną siostrę Caleba.

 

W Oporze ponownie mamy do czynienia z dużą dawką pasjonujących pościgów, strzelanin, krwistych twistów fabularnych oraz nieustannych zmian plenerów i odwiedzanych światów. W przeciwieństwie do wcześniejszych zeszytów, w albumie dzieje się sporo, przez co niektóre wątki zostają potraktowane po macoszemu, autor nie jest w stanie sprawnie ich rozwinąć. Komiks musiałby być przynajmniej o dwadzieścia stron dłuższy, aby francuski scenarzysta mógł dobrze oddać wszystkie apetyczne sceny. Widać to choćby w powierzchownym, zbyt szybko zakończonym wątku dwójki dygnitarzy znanych z kart wcześniejszych części oraz ledwie epizodycznym występie intrygującego, dysponującego potężną mocą Angusa. Zdecydowanie lepiej wypada niszczycielska furia Caleba, przemieniająca go w broń ostatecznej zagłady, a także otwarte, złowróżbne zakończenie szóstego tomu.

 

Serge Pelle przyzwyczaił nas do dopieszczonych, widowiskowych ilustracji, bezbłędnie oddających ducha opowieści fantastycznej. Nie inaczej jest w przypadku niniejszego dzieła, w którym francuski artysta ponownie udowadnia swój kunszt i wirtuozerię. Efektownie rysuje obce rasy, barwne planety i nowoczesne pojazdy militarne. Doskonale oddaje przy tym wybuchowe starcia w przestrzeni kosmicznej, głębię galaktyki oraz dzieło zniszczenia dokonywane przez agenta.

 

Mimo wymienionych mankamentów, w dalszym ciągu postrzegam serię Orbital jako jeden z najlepszych komiksów SF publikowanych obecnie w kraju nad Wisłą.

 

Ocena: 8/10

Orbital - 6 - Opór

Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunek: Serge Pelle
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 2/2016
Tytuł oryginalny: Orbital: Résistance
Wydawca oryginalny: Dupuis
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 56
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-64360-73-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus